Biblioteka Humorów

..:: Humory ::..
..:: H U M O R ::..
= Humor =
Stał chuligan raz wytrwale
Przed najwyższym trybunałem
Sędzia pyta go łaskawie
Coż ty robił na zabawie?
Ja żem z panną tańczył walca
Gościu deptał mnie po palcach
Ja mu słówko, on mi słówko
Ja go przepisowo główka
Raz po mordzie, raz po głowie
Przyjechało pogotowie
I przyjechał też pan władza
Zaczął wrzeszczeć i przeszkadzać
Posunąłem go nożykiem
Trzech trzasnąłem scyzorykiem
Czwarty się na lampie buja
Nie wie, gdzie ma schować .... trąbkę!

K ~:~ G ~:~ P

Pewnego dnia na giełdę koni pełnej krwi jakiś facet
przyprowadził nędzną szkapinę. Koń był wychudzony i stary,
ale facet darł się na całe gardło " Ludzie to najlepszy koń
na świecie, bierze z miejsca każdą przeszkodę, Wielka
Pardubicka to dla niego pestka ". W pewnej chwili podchodzi
do niego inny facet - na oko stary wyga i mówi " Panie coś
pan tu przyprowadził. To jest koń czy pies? Skąd pan
wytrzasnąłeś takie nędzne szkapsko "
Ale facet niezrażony dalej swoje. Nie mogąc jednak przekonać
starego wygi pokazuje mu coś w oddali i mówi " Widzisz pan
ten mur z cegły, wypróbuj pan tego konia, sam pan zobaczysz
jaki jest dobry " Wyjadacz wsiadł na konia, pod którym
rozjechały się co prawda nogi, ale utrzymał równowagę,
rozpędził się i jak nie przypierdoli w mur. Pozbierał się
i podchodzi z wyrzutem do sprzedawcy " Panie, przeciez ten
koń jest ślepy!"
Na to ten oburzony " ślepy, ślepy, ale za to jaki odważny!"

K ~:~ G ~:~ P

Pewnien chłop kupił konia, ale był on (ten koń) tak smutny,
że aż żal było go (tego konia :-) ) wyprowadzać do prac
polowych. Chłop obiecał więc nagrodę dla tego, kto rozweseli
konia. Wielu próbowało, lecz koń pozostawał smutny. Pewnego
dnia zgłosił się niepozorny facet i obiecał rozśmieszyć konia.
Zamknął się z nim w stajni, a gdy wyszedł, koń tarzał się że
śmiechu. Chłop zadowolony wypłacił nagrodę i facet sobie
poszedł...
Ale okazało się,że koń wesoły jest jeszcze gorszy od smutnego.
Ogłosił więc chłop, że da nagrodę temu, kto uspokoi konia.
Wielu bezskutecznie próbowało, aż zgłosił się facet, który
wcześniej konia rozśmieszył. Zamknął się z koniem w stajni,
a gdy wychodził, koń był smutny jak kiedyś.
- Jak pan tego dokonał - pyta chłop wypłacając nagrodę.
- Za pierwszym razem powiedziałem, że mam większy interes niż on.
- A za drugim?
- Pokazałem mu...

K ~:~ G ~:~ P

Szedł pijany generał z adiutantem przez las.Coś zaszeleściło
w krzakach.Generał niewiele myśląc strzelił.Adiutant pobiegł
zobaczyć co.Po chwili wraca:
-Melduję posłusznie,że zastrzeliliście zwykłą krowę !
-To nie mogła być zwykła krowa-zwykłe krowy nie wałęsają się
po lasach! To musiała być dzika krowa !
Idą dalej.Znowu coś zaszeleściło.Generał strzelił i adiutant
poleciał sprawdzić.Wraca:
-Melduję posłusznie,że zastrzeliliście dziką babę .

K ~:~ G ~:~ P

1. W latach sześcdziesiątych Amerykanie wysłali na Księżyc
małpę w ramach programu "Apollo". Badania małpy po powrocie
na ziemię wykazały, że Rosjanie już są na Księżycu.
Dlaczego? Ano małpa wróciła bez zegarka i zgwałcona.

K ~:~ G ~:~ P

2. Pani na lekcji rysunków zadała temat do rysowania
"Lenin w Polsce". Dzieci rysowały Lenina w Poroninie,
Lenina przemawiającego do Górali, Lenina na wycieczce w
Tatry itp. Jasia rysunek był inny i przedstawiał przód
namiotu, z którego wystawały dwie rozłożone nogi damskie
przykryte z góry dwoma nogami męskimi. Pani nauczycielka
była wielce zgorszona takim rysunkiem ale po chwili
refleksji zapytała: Jasiu, ta pani na dole to zapewne
Nadiezda Krupska? Tak proszę pani,powiedział Jasiu.
Zatem ten pan na górze to na pewno Lenin? Nie proszę pani,
powiedział Jasiu, to nie Lenin a Feliks Dzierżyński.
Jak to Jasiu,a gdzie Lenin? Lenin w Polsce proszę pani,
czyż nie taki był temat rysunku?

K ~:~ G ~:~ P

3. Co byłoby gdyby pluskwy świeciły ??? Moskwa wyglądałaby
w nocy jak Las Vegas.

K ~:~ G ~:~ P

O morzu, panterze i mieliźnie : może pan tera mnie liźnie
Co pan ma przeciwko żydom?
?!?
Cyklon B.

K ~:~ G ~:~ P

* Głogowianie lali gorącą smołę na drapiących się Niemców
* Kochanowski stara się uderzyć w najczulsze miejsce
szlachcica.
* Pan Szekspir opisał Hamleta i Ofermę.
* Molier napisał komedie pod tytułem "S'win'tuszek"
* Najwybitniejszym polskim satyrem był Ignacy Krasicki.
* Bogusławski jeździł z trupami po całej Polsce.
* Na łące leżała Zosia, a przez jej środek płynął strumień.
* ...mieszkała w kamienicy pani Kolichowskiej, która była stara,
trzypiętrowa i obdrapana.
* Kochanowski tworzył pod gruszą, gdzie mieszkał.

K ~:~ G ~:~ P

"Rodzinka je spokojnie obiadek, aż tu nagle wpada Jasiu i
drze japę -mamo, babciu, siosto, Tatus się powiesił
na poddaszu.
Wszyscy rzucają łyżki i talerze i pędzą po schodach na
górę, a Jasiu spokojnie :
- Prima apirilis...
No to wszyscy wielkie - UFFFFF -
A Jasiu kończy :
- ... bo w piwnicy.

K ~:~ G ~:~ P

Maliniak zawsze przechwalał się kumplom z pracy jaki
to z niego światowy człowiek. Popisywał się że zna
różnych sławnych ludzi. Nikt mu oczywiście nie wierzył,
ale pewnego razu przyjechał do ich zakładu Wałęsa.
Idzie przez teren fabryki, aż tu nagle zobaczył
Maliniaka. Zamachał do niego, wyściskali się,
wycałowali. Potem zamknęli się w pokoju i obalili parę
piw. Chłopaków trochę to zbiło z tropu, ale dalej nie
wierzą we wszystko co gada Maliniak.
Pewnego razu, do polski przyjechał Clinton. Wszyscy
stoją na ulicy, machają chorągiewkami. Jedzie samochód
Clintona i nagle zatrzymuje się. Wysiada Bill i Hillary,
podchodzą do Maliniaka, ściskają się jak starzy
znajomi, wspominją jakieś stare dzieje, w końcu
zapraszają go do limuzyny i odjeżdzają na bankiet. No
to już zupełnie przełamało kumpli Maliniaka, ale dalej
nie do końca mu wierzą.
Aż pewnego razu pojechali wszyscy z wycieczką do
Rzymu, zobaczyć Papieża, Stoją na placu Świętego Piotra
i nagle Maliniak mówi.
- Ciągle mi nie wierzycie, to ja wam pokażę. Za chwilę
wyjdę razem z Papieżem na balkon, błogosławi tłum na
placu.
- Eeee, zalewasz Maliniak
- No to zobaczycie..
I faktycznie poszedł gdzieś, a za chwilę patrzę, a na
balkonie pojawia się Papież i Maliniak. To już całkiem
ich zgasiło, stoją i nic nie mówią. W pewnej chwili
podchodzi do nich wycieczka arabów i przewodnik pyta
łamaną angielszczyzną:
- Excuse me, panowie, czy mogłybyście nam powiedzieć,
czo to za faczet w białym kitlu sztoi na balkonie z
Maliniakiem.

K ~:~ G ~:~ P

Przychodzi facet do lekarza i mówi:
- Panie doktorze urwało mi jądra, niech pan mi przeszczepi
inne.
- No wie pan, mogę to zrobić, ale jest pewien problem bo mamy
w magazynie tylko dwa, jedno drewniane a drugie metalowe.
Jeżeli panu tak bardzo zależy to możemy, na pana
odpowiedzialność, je wszczepić.
- Dobrze lepsze takie niż żadne.

K ~:~ G ~:~ P

Lekarz zrobił operację i kazał przyjść facetowi za pięć{5}lat
do kontroli.
Po pięciu latach :
- Zadowolony jest pan ?
- Owszem mam nawet dwóch synów, jeden Pinokio a drugi Terminator.

K ~:~ G ~:~ P

Młody basista pyta się doświadczonego basisty:
- Ty to trzymasz rękę na gryfie cały czas w tym samym
miejscu i świetnie ci wychodzi. Ja to muszę nieźle się
"nachwytać" żeby coś wyszło.
Jak to się dzieje?
- Widzisz synu, - Odpowiada stary wyga -
ja już znalazłem, a ty jeszcze szukasz.

K ~:~ G ~:~ P

Na tablicy ogłoszenieniowej świstaka (gopher) pojawiło się
następujące ogłoszenie. Może to kogoś zainteresuje:

Kupię kameleona!
Zwierzak musi być w dobrym stanie (mało uzywany).
Poruszać się o własnych siłach,zmieniać kolor i
samodzielnie jeść.Chętnie również dowiem się gdzie
(i za ile) można go kupić.


K ~:~ G ~:~ P

Nad brzegiem bagna mieszkała sobie żaba.(Taka przez z z kropką)
Nieopodal bagna biegła szosą. Szosą jedzie motocyklista, jak
to oni na motorze. Nagle wypadek ! Motocyklista koziołkując wpada
razem z maszyną na środek bagniska. Motor tonie od razu.
Motocyklista trochę wolniej. Krzyczy:
- Ratunku ! Ludzieee ! Pomocy !
Żaba patrzy. Pomoc nie nadchodzi.
- Ratunkuuu ! A ty żaba nie glap się ! Spier* ! Ratunkuuu!
No spier* mówię !
Pomoc nie nadchodzi. Motocyklista tonie. Mija godzina.
Wtem żaba:
- Ja tu k* mieszkam !

K ~:~ G ~:~ P

Pewnemu facetowi podczas delegacji w mieście Łodzi (a było to
przed wojną)zepsuł się zegarek. Zaczął szukać zegarmistrza.
Chodzi, chodzi, patrzy a tu na jednej z wystaw stoi zegar.
Wchodzi do środka i mówi, że chciałby naprawić zegarek. A na to
facet, który był w środku:
-Panie, przecież tu nie jest zegarmistrz!
-No to co tu jest?
-Burdel!
-To dlaczego na wystawie stoi zegar?
-A co miałem wystawić?

K ~:~ G ~:~ P

Przychodzi baba do architekta:
- Pani chce się budować?
- Nie, walić.

K ~:~ G ~:~ P

Hrabia - starszy gość...
Jan - sługa Hrabiego.

K ~:~ G ~:~ P

Hrabia: Jaaanieee!
Jan: Tak Hrabio!
Hrabia: Czy cytrynka ma nóżki?
Jan: Nie Hrabio.
Hrabia: Cholera! Znowu wycisnąłem kanarka do herbaty.

K ~:~ G ~:~ P

Ten sam starszy hrabia mówi do Jana:
- Janie, będę się kochał z hrabiną. Ty będziesz trzymał świecę
i nam przyświecał.
Zatem hrabia zaczął się dobierać do hrabiny, ale nie te lata i
już nie bardzo wychodzi. Mówi więc do Jana.
- Janie, ty zadowolisz hrabinę, a ja teraz będę trzymał świecę.
Zatem Jan kocha hrabinę, a że jest rześki i młody, hrabina jest
wniebowzięta. Nagle hrabia wali Jana świecą przez łeb:
- Widzisz tępaku, tak się świece trzyma!!!

K ~:~ G ~:~ P

Tym razem inny, młody, przystojny hrabia tańczy na balu.
Wszystkie arystokratki niemal mdleją na jego widok, każda
chciałaby choć raz z nim zatańczyć. Tańczą więc i tańczą, a
hrabia cały czas milczy. W końcu jedna tancerka pyta się
hrabiego:
- Czemu hrabia taki milczący?
A on na to:
- Chuj, ale fajnie tańczę.

K ~:~ G ~:~ P

Facet budzi się rano, wygląda przez okno, a tam lecą jakieś
wióry. Biegnie do góry, do sąsiada, patrzy a sąsiad struga
wariata!

K ~:~ G ~:~ P

Z czego składa się strzelec ?
strzelec składa się z :
- strzelca właściwego -karabinu -okopu

K ~:~ G ~:~ P

Z czego składa się pies wojskowy ?
pies wojskowy składa się z :
- psa właściwego -smyczy łączącej -chwytaka -prowadzącego

K ~:~ G ~:~ P

W 25-tą rocznicę ślubu para spożywa uroczysty obiad w milczeniu.
W pewnej chwili żona mówi do męża:
- Wiesz. Jak pomyślę sobie że to juz 25 lat to mi się ciepło
robi koło serca.
- Nie truj. Poprostu biust ci wpadł do zupy.

K ~:~ G ~:~ P

Przychodzi facet do lekarza i mówi:
- Ugryzły mnie dwa psy.
- A szczepione były ?
- Tak, dupami...

K ~:~ G ~:~ P

- Dlaczego życie na ziemi jest takie kosztowne?
- Bo w koszty te wliczony jest bilet na podróż dookoła słońca...

K ~:~ G ~:~ P

Siedzą sobie dwie sąsiadki w oknie nagle jedna mówi do drugiej:
-patrz, twój stary idzie z kwiatami; na to ta druga:
-cholera będę mu musiała dać dupy; na co pierwsza mówi zdziwiona:
-to wy nie macie wazonów ?

K ~:~ G ~:~ P

Przychodzi ateista do sklepu z artykułami religijnymi i mówi:
-przepraszam ile kosztyje ten mały samolocik?
-to nie samolocik to krzyżyk !
-nic nie szkodzi.. a ile kosztuje ten z pilotem?

K ~:~ G ~:~ P

Idzie Facet się załatwić do ubikacji:
Sika a tu nagle spuszcza się pąjaczek po nitce i mówi:
- Cześć.
Facet ( zdziwiony ): Cześć.
P: Masz młotek ?
F: Nie.
P: No to Cześć. I odchodzi.
Facet zdziwony kończy potrzebę fiziologiczną. zapomniał. Kiedyś
znów idzie do ubikacji a tu znowu pajączek.
P: cześć!
F: Cześć.
P: Masz młotek.
F: Nie.
P: No to Cześć. I odchodzi.
Facet zszokowany postanawia wziąć kiedyś młotek i następnego
razu idzie do ubikacji z młotkiem ukrytym za plecami, załatwia
się a tu znowu Pajączek.
P: Cześć.
F: Cześć.
P: Masz młotek
F: Mam !!!
P: No to cześć !!! i Odchodzi.

K ~:~ G ~:~ P

-Co to są mieszane uczucia?
-Gdy teściowa spada w przepaść twoim samochodem.

K ~:~ G ~:~ P

-Nie zasłaniaj się gazetą!-woła teściowa do zięcia.-Nie udawaj,
że czytasz. Dobrze wiem, że mnie słyszysz, bo widzę, że ci się
kolana trzęsą...

K ~:~ G ~:~ P

Telegram z Kaliforni:"Teśćiowa nie żyje. Pogrzebać czy kremować
zwłoki?"Odpowiedź z Londynu:"Jedno i drugie. Lepiej nie ryzykować."

K ~:~ G ~:~ P

Teśćiowa:
-Panie dokotrze, wczoraj przyłapałam mojego synka z córką
sąsiada. Mieli opuszczone majtki i oglądali się wzajemnie.
-Proszę pani, dzieci w pewnym wieku są ciekawe różnic w budowie
anatomicznej.
-Ale ja i żona syna jesteśmy oburzone!

K ~:~ G ~:~ P

-Pańska teśćiowa twierdzi, że oskarżony podał jej truciznę.
-To wierutne kłamstwo! Jeżeli wysoki sąd chce się o tym
przekonać, to proszę zarządzić sekcję.

K ~:~ G ~:~ P

Sierotka Marysia idzie do łazienki wykąpać się. Krasnoludki chcą
ją podglądać, jednak są za małe, aby dosięgnąć dziurki od klucza.
Uradziły więc, że staną jeden na drugim, a ten na górze będzie ją
podglądał i będzie mówił pozostałym co widzi.
Gdy już dosięgnął dziurki od klucza, mówi:
-Zdjęła stanik!
-Zdjęła stanik, zdjęła stanik, zdjęła stanik - powtarzają szeptem
jeden drugiemu, aż wieść doszła do stojącego na dole.
-I co, i co, i co? - pytanie wraca do tego na górze.
-Zdjęła majtki!
-Zdjęła majtki, zdjęła majtki, zdjęła majtki...
-I co, i co, i co?
-Nic, stoi.
-Mnie też, mnie tezż, mnie też...

K ~:~ G ~:~ P

- Uwaga mówię kawał: Leci sobie bocian i krzyczy -
"mam orgazm, mam orgazm!", znacie to?
Odpowiedź: Nie...
- A szkoda, bo fajne uczucie.

K ~:~ G ~:~ P

Przychodzi baba do lekarza z pończochą na głowie.
- Co pani dolega ?
- Niewidzisz gamoniu , że to napad ?!

K ~:~ G ~:~ P

Do pewnej elektrowni przyjechała wycieczka młodych nauczycielek.
Gdy przechodziły obok transformatora, jedna z nich pyta:
- Dlaczego ten transformator tak buczy ?
- Gdyby pani miała 50 okresów na sekundę też by pani tak buczała !

K ~:~ G ~:~ P

Rolnik kupił do gospodarstwa zebrę i zaprowadził ją do obory.
Zebra zaczęła się zastanawiać co też ona będzie tu robić i
postanowiła spytać współlokatorów.
Zaczęła od krowy:
-Krowa, co tu robisz ?
-Rano wyprowadzają mnie na pastwisko, pasę się tam cały dzień,
potem wieczorem mnie doją i odprowadzają do obory .
"Nie jest źle" -pomyślała zebra, ale zpytała jeszcze konia,
na co ten:
-Czasem pociągnę jakiś wóz, czasem zaoram jakieś pole, ale
najczęściej pasę się spokojnie na pastwisku.
Zebra postanowiła jeszcze spytać byka :
-A co ty to robisz ?
-Te, mała, ściągnij piżamkę to zobaczysz !

K ~:~ G ~:~ P

Przechodzi ślepy koło sklepu rybnego:
-Cześć dziewczynki !

K ~:~ G ~:~ P

Zepsuł się kobiecie samochód na drodze, prosi o pomoc
przechodzących górali. Górale naprawili, ale gdy chciała im
zapłacić okazało się, że górale wolą zapłatę w naturze. Nie
bardzo się to jej spodobało, ale co miała zrobić. Poprosiła
ich tylko żeby założyli prezerwatywy bo nie chce zajść w ciążę.
Górale się zgodzili,itd.
Na następny dzień spotykają się w knajpie wioskowej i
jeden mówi:
-Josiek zależy nam na tym żeby nie zaszła w ciążę ?
-Ni.
-No to ściągamy te gumki !!

K ~:~ G ~:~ P

Przyszedł facet do sklepu zoologicznego i prosi o ośmiornice.
Sprzedawca podaje mu zapakowana ośmiornice i łyżeczkę od
herbaty. Mocno zdziwiony klient pyta po co mu ta łyżeczka.
- Należy jej użyć jak się ośmiornica do czegoś przyssie..
Facet zabrał ośmiornice do domu. Przychodzi następnego dnia
z pracy, a tu ośmiornica nic - do niczego nie przyssana.
To samo 2 i 3 dnia. 4 dnia facet przychodzi do domu a tu
ośmiornica obejmuje wszystkimi ośmioma kończynami krzesło i
nie zamierza się odessać. Wziął więc łyżeczkę i próbuje..
Najpierw jedną kończynę.. z trudem udaje mu się odczepić,
potem drugą, trzecią, ale w międzyczasie ośmiornica znów
przyssysa się pierwszą łapą. Mocno wkurzony gość próbuje raz
po raz, ale zawsze ośmiornica jest szybsza. Zdenerwowany
przychodzi do sklepu z reklamacją:
- panie ta łyżeczka do niczego się nie nadaje!
Żądam zwrotu pieniędzy! a sprzedawca:
- jak to? Nie możliwe! Niech pan przyniesie ją razem z krzesłem
to spróbujemy razem.
Nie przekonany facet przychodzi następnego dnia do sklepu z
ośmiornicą przyssaną do krzesła. Bierze łyżeczkę i zaczyna
odklejać kończyny, ale sprzedawca na to:
- eee, nie tak! Niech mi pan poda tą łyżeczkę!
Wziął łyżeczkę i pac ośmiornicę w łeb. A ośmiornica (łapiąc się
wszystkimi ośmioma kończynami za głowę) - auc!! moja głowa!!

K ~:~ G ~:~ P

Polaka Ruska i Niemca złapał Diabeł i mówi:
- Mam dla was trzy zadania :
1)Przejść przez most pod obszczałem
2)Przywitać się z niedzwiedziem podając mu rękę(uścisnąć łapę)
3)I zgwałcić bardzo starą i sprytną Indiankę
Popatrzeli po sobie zdziwieni i postanowili podołać tym zadaniom.
Pierwszy poszedł Rusek, lecz udało mu się dojść tylko do
połowy mostu.
Drugi poszedł Niemiec, przeszedł most lecz gdy wszedł do
klatki niedzwiedzia on go wystraszył.
Następnie poszedł Polak, przeleciał przez most wpada do klatki,
a tam jak nie zacznie się kotłować (poprostu w powietrze wzbiła
się kupa kurzu). Ale po jakiejś godzinie z klatki wychodzi z
zziajany, zdyszany i podrapany Polak i pyta :
- Ty diabeł to gdzie jest ta Indianka której mam podać łapę ?

K ~:~ G ~:~ P

Leci dwudziestu partyzantów przez wieś, uciekają, mało w portki
nie narobią. Obserwuje to staruszka i woła za nimi:
- hej chłopcy dlaczego tak uciekacie?
- gonią nas Niemcy.
- ilu?
- jeden, ale jaki wkurwiony!!!

K ~:~ G ~:~ P

Armia Polska postanowiła stworzyć w czasie wojny partyzantkę
w kraju. Zgłosiło się paru kamikadze. Na przeszkoleniu generał
tlumaczy im, co mają robić:
- wsadzimy was do samolotu, polecicie nad kraj, 3 minuty od
granicy wyskoczycie ze spadochronem. Pociągniecie za prawą
raczkę. Jeśli spadochron zawiedzie, to za lewą. Wylądujecie
koło rzeki, tam w krzakach będzie rower, pod siodełkiem
pistolet i mapa. Tak dotrzecie do oddziału.
Stefan był odważnym chłopem, zgłosił się jak na prawdziwego
patriotę przystało. Leci samolotem, skoczył 3 min od granicy
jak pan generał przykazał. Spadając chwyta za prawą raczkę
- nic - , za lewą - dupa zbita, dalej nic.
Skonsternowany mruczy pod nosem:
- Kurwa, jak i tego roweru w krzakach nie będzie, to ja
pierdolę taką partyzantkę!!!

K ~:~ G ~:~ P

Wyskoczył spadochroniarz z zamolotu i z wrażenia zapomniał,
jak uruchomić spadochron. Szarpie się przez chwilę, ale widzi,
że nic z tego. Nagle widzi żołnierza , który leci obok niego
do góry.
- Hej bracie! Jak otworzyć ten cholerny spadochron?
- Sorry, ja z saperów...

K ~:~ G ~:~ P

Przyjechał raz Breżniew do Polski w odwiedziny.Podczas wizyty
Gierek oprowadza gościa po muzeum. Leonid nudzi się
niemiłosiernie, bierze w ręce książkę którą okazuje się rekopis
Pana Tadeusza. Czyta zdziwiony pierwsze strofy inwokacji:
"litwo, ojczyzno moja.. "Twarz pokrywa mu grymas złości
- Który z polaków śmiał napisać taki tekst o mojej republice?
Zatrwożony Edward mówi cicho:
- To Mickiewicz, ale on już nie żyje...
Na to na twarzy Leonida pojawia się uśmiech
- I za to cie lubię Edziu!

K ~:~ G ~:~ P

Pewien rusek złowił w rzece złotą rybkę
- Puść mnie, a spełnię twoje jedno życzenie.
- No, nie wiem.. Ładną żonę mam, pieniądze mam... nic mi nie
potrzeba. Chyba że... Już wiem! Chcę zostać bohaterem
Związku Radzieckiego.
W jednej chwili pojawiają się wokół czołgi, w rękach ruska dwa
kalosze, a pół metra przed nim pojawia się gąsienica Tygrysa.
Rusek widzi, że to śmierć zagląda mu w oczy krzyczy
- Kurwa, pośmiertno priznajut!!!

K ~:~ G ~:~ P

Pewnego razu fizyk z chemikiem postanowili wybrać się w podróż
balonem. Dzień był pogodny, niebo czyste, wiatr niewielki.
Lecieli. W pewnym momencie niebo zachmurzyło się a wiatr wzmógł
i zaczęła się burza. Kiedy wszystko ucichło naukowcy nie mogli
zorientować się gdzie są. Zlecieli niżej. Wtem zauważyli
człowieka chodzącego po polanie. Krzyknęli więc: - hej
człowieku powiedz nam gdzie jesteśmy!
Tamten spojrzał na nich podrapał się po głowie i gdy byli już
na granicy odległości z której mogli go usłyszeć odkrzyknął:
- w balonie!
-No tak - powiedział fizyk- to musiał być matematyk.
-Czemu? - zapytał go chemik
-No cóż, jego odpowiedź była przemyślana, w 100 % ścisła i w
100 % bezużyteczna.

K ~:~ G ~:~ P

-Co mówi Włoch, Japończyk i Polak, gdy znajdą się w Paryżu pod
wieżą Eiffela?
-Włoch:"Bellissima! Ale my za to mamy krzywa wieżę w Pizie!"
-Japończyk: "My zrobilibyśmy sto razy większa i do tego
z plastiku!"
-Polak:"O, qrwa! Ale wysoka!"

K ~:~ G ~:~ P

-Czy Ewa zdradzała Adama ?
-Tego dokładnie nikt nie stwierdził, ale niektórzy uczeni
uważają, że człowiek pochodzi od małpy...

K ~:~ G ~:~ P

Przychodzi dziewczynka do apteki i mówi:
- Poplosie tsy plezelwatywy.
- Dziecko po co Ci prezerwatywy przecież masz mleko pod nosem.
Dziewczynka rękawem wycierając się pod nosem :
- To nie mleeeeeko!

K ~:~ G ~:~ P

Pyzdra i Kwiczoł pracowali w kopalni
pewnego dnia Pyzdra skończył wcześniej i zostawił wiadomość
koledze na ścianie: Kwiczoł jak będziesz tędy szedł to zabierz
moją łopatę, bo jo muszę już iść; na drugi dzień Pyzdra
przychodzi do pracy i czyta napis na ścianie:
Pzdra nie wziołem twojej łopaty bom tędy nie przechodzioł
- Kiczoł.

K ~:~ G ~:~ P

Wyszedł Jezus z łodzi i zaczął chodzić po wodzie; widząc to
jeden z apostołów pyta się:
-czy jo też mogę tak chodzić ?
-oczywiście - mówi jezus;
apostoł wychodzi z łodzi, ale zaczyna się topić; na to jezus:
-po palach idioto, po palach.

K ~:~ G ~:~ P

Jeśli się nudzisz lub życie stało się piekłem to
idź do kibla, wsadź głowę w sedes
i pieprznij się deklem !

K ~:~ G ~:~ P

Najpierw to:
Pewien profesor oblewał zawsze tych co nie chodzili na wykłady.
Wchodzi jeden student, profesor mówi, że go nie widział na
wykładach i stawia mu pałę, ale sprytny student powiedział,
że na wykłady chodzi, tyle że zawsze siedział za filarem.
Dostał 3. Kilku następnych studentów powiedziało to samo,
dostając 3. W końcu jednak profesr się zdenerwował i na
drzwiach wywiesił:
"Wszystkie filary są już zajęte"

K ~:~ G ~:~ P

Odbywa się musztra. Żołnierze stoją w szeregu. Kapral daje
komendę:
-Prawą nogę do goóoóry podnieść!
Kowalskiemu się pomyliło i podniósł do góry lewą nogę. Kapral
patrzy się wdłuż szeregu i krzyczy:
-Co za dureń podniósł obie nogi?!

K ~:~ G ~:~ P

Przychodzi facet do domu publicznego.Wybiera dziewczynę i
idzie z nią do przytulnego pokoiku. Zdejmuje spodniie, a ta
zaczyna się śmiać.
- Z czym ty tu przychodzisz? Z takim maleństwem?
Nazajutrz facet opowiada seksuologowi o swoim zmartwieniu.
Lekarz wypisuje mu receptę i mówi :
- Przepiszę panu taką maść. Wystarczy sobie posmarować i
pstryknąć palcami. Będzie pan miał wtedy interes na trzy
metry.
Po godzinie facet wychodzi z apteki i idzie do domu
publicznego. Wybiera te sama dziewczynę i po chwili pstryka
palcami. Ta przerażona ucieka z pokoiku. Facet pstrykając co
chwilę palcami :
- I tak cię dogonię! I tak cię dogonię!

K ~:~ G ~:~ P

Seksuologa wychodzącego z gabinetu zatrzymuje mężczyzna.
- Panie doktorze, już rok temu wzieliśmy ślub i bardzo
chcielibyśmy mieć dzieci, ale nie wiemy, jak to się robi...
- Bardzo się śpieszę i nie wiem, jak to panu wytłumaczyć...
Widzi pan te dwa psy na trawniku? To właśnie tak się robi
dzieci!
Po trzech miesiącach lekarza odwiedza ten sam mężczyzna.
- Będziemy mieli dziecko!
- Wspaniale! A nie mieliście z tym żadnych kłopotów?
- Owszem, na początku żona nie chciała tego robić, lecz w
końcu się przemogła I wszystkie trawniki już są nasze.

K ~:~ G ~:~ P

Przed sklepem w lesie stoi w kolejce mnóstwo zwierząt:
niedzwiedzie, lisy wilki, jeże itp... Przez kolejkę przepycha
się zając. Rozpycha inne zwierzęta łokciami, wreszcie jest na
początku kolejki! W tym momencie łapie go niedzwiedz i mówi:
"Ty zając, gdzie się wpychasz?! Na koniec!" I mach! rzuca go
na koniec kolejki. Zając znowu się przepycha, ale znowu łapie
go niedzwiedz i odrzuca na koniec. Zając powtarza swój wyczyn
jeszcze kilka razy, ale za każdym razem niedzwiedz wyrzuca go
na koniec. Wreszcie obolały Zając otrzepuje się z kurzu i mówi
do siebie: "Nie to nie. Nie otwieram dzisiaj sklepu!"

K ~:~ G ~:~ P

Do kibla w barze wchodzi zając, po kilku minutach wylatuje z
trzaskiem przez okno. Podbiegają do niego kumple: "Ty, co się
stało", "Eeee, nic takiego...", "No powiedź!". "No, wchodzę
sobie do kibla, siadam, obok mnie siedzi niedzwiedz.
Jak niedzwiedz się załatwił to mnie wziął, podetarł się mną i
wyrzucił mnie przez okno."
Następnego dnia sytuacja powtarza się. Zając wylatuje przez
okno, ale tym razem niedzwiedz siedział przy barze i sączył
piwo. Kumple Zająca są ciekawi co się wydarzyło. "Włażę do
kibla, siadam żeby się zalatwić. Niedzwiedzia nie ma, ale
za to obok mnie siedzi jeż. No i jak się załatwiłem to wziąłem
jeża i się nim podtarłem."

K ~:~ G ~:~ P

Facet pokłócił się ze swoją żoną i wieczorem zostawia jej na
szafce nocnej kartkę: "stara, obudź mnie o szóstej bo się
spóźnię do roboty!". Budzi się rano, patrzy na zegar, a tu już
9. Wściekły chce przyłożyć żonie, ale patrzy się, a tu na
szafce jest kartka: "wstawaj stary, już szosta!".

K ~:~ G ~:~ P

Ponoć górnicy piją na kaca sok z kiszonych ogorków. Jontek
przyniósł do kopalni słoik takiego soku, żeby sobie po
ciężkiej pracy w kopalni popić, ale żeby nikt mu tego nie
wypił zostawił kartkę: "nich mi nikt tego nie pije bo tu
naplułem. Jontek." Po skończonej pracy przychodzi na kacu,
chce się napić, patrzy, a na kartce jest dopisane: "Jo tyż.
Froncek."

K ~:~ G ~:~ P

Wpado chop na stacyję i pado: "Dajom mi wartko bilet, ja?".
Kasjer: "A dokąd?" Chop pado: "A co ich to obchodzi kaj
jo jadę!".

K ~:~ G ~:~ P

W Morskim Oku w przerębli kąpie się baca.
- Baco, nie zimno wam? - pytają się turyści.
- Ni.
- Ciepło?
- Ni.
- A jak wam jest?
- Jędrzej.

K ~:~ G ~:~ P

Spragniony murzyn czołga się przez pustynię. Nagle zauważył
niewielkie akwarium wody. Pije wodę, pije ... Złota rybka
prosi go, by nie wypijał wody do końca. Spełni wtedy jego
trzy życzenia.
- Chce być biały, mieć dużo wody i dużo dup.
No i rybka zamieniła murzyna w sedes.

K ~:~ G ~:~ P

Rozmawiają żony milicjantów.
- Wiesz, ludzie opowiadają kawały o głupocie milicjantów.
Ja czasem myślę, że jest w tym odrobina prawdy. Żeby pomóc
mojemu staremu, kupiłam leksykon ...
- Ja też bym kupiła, ale nie wiem czy on to będzie jadł.

K ~:~ G ~:~ P

Czym się różni węgiel kamienny od kamienia węgielnego?
Tym samym czym się różni picie w Szczawnicy od szczania
w piwnicy.

K ~:~ G ~:~ P

Jaka jest różnica pomiędzy wrześniem a slipami?
Żadna. I tu koniec lata i tam koniec lata.

K ~:~ G ~:~ P

Jaka jest różnica między koniem i koniakiem?
- Taka sama jak między rumem i rumakiem.

K ~:~ G ~:~ P

Po seansie u Harrisa pacjent głośno woła:
- O jezu, będę chodził!
- Wyleczył pana Harris?
- Nie, w tym czasie ukradli mi samochód!

K ~:~ G ~:~ P

Któregoś lata zapanowała w kraju wielka susza.Słońce spaliło
zboża we wszystkich PGR-ach,tylko w jednym udało się
znakomicie. Powołano więc specjalną komisję ministarialną,
która na miejscu miała sprawdzić fakty. Przyjeżdzają i widzą
dorodne, pełne kłosy.
- Dyrektorze, jak rozwiązaliście problem wody?
- Wodę dostarczamy rurami.
- A gdzie one są?
- O, własnie idą z wiadrami.

K ~:~ G ~:~ P

Wchodzi facet z karabinem do autobusu i mówi:
-Gdzie jest Zenek?
Wszyscy pasażerowie wskazują na jednego i mówią o..to ten.
Po czym dyskretnie odsuwają się od niego facet z karabinem
mówi:
-Zenek kryj się
...i puszcza serię po pasażerach

K ~:~ G ~:~ P

A czy wiecie jaki jest szczyt bezczelności ?
Zesra+ się pod drzwiami rektora , zadzwonić i poprosić o
papier toaletowy i poprosić o wpis do ineksu...

K ~:~ G ~:~ P

Wie ktos jaki jest szczyt rasizmu?
Pic Wiski Black & White w dwoch oddzielnych szklankach!

K ~:~ G ~:~ P

Pobożny Luteranin dostał się po śmierci do Nieba. Przed bramą
wita go Św.Piotr, pytając: Jakiego wyznania jesteś?
Ten odpowiada zgodnie z prawdą: "Luteranin".
Św.Piotr skinął na dyżurnego anioła, który wziął Luteranina
i wprowadził przez bramę. W środku zobaczył dłuuugi korytarz.
Idą, idą,a tu na drzwiach różne tabliczki: "Muzułmanie",
"Świadkowie Jechowy","Protestanci"....
Przeszli dosyć duży kawał drogi, wreszcie widzą tabliczkę:
"Luteranie". Anioł sięga po klucze, ale wcześniej znaczącym
gestem kładzie palec na ustach. Luteranin zdziwiony pyta
szeptem: "Dlaczego?" Na to anioł pokazuje na sąsiednich
drzwiach tabliczkę z napisem "Katolicy" i wyjaśnia:
"Oni myślą że są tutaj sami".

K ~:~ G ~:~ P

W barze zgadali się facet z facetką wiek 35 lat.Po 5 minutach
wyszli.Następnego dnia relacjonują zdarzenie: facet do kolegi:
wiesz, nie spodziewałem się że kobieta w tym wieku może być
dziewicą ! facetka do koleżanki: wiesz co ? wczoraj spotkałam
tak napalonego faceta że biedak nie zauważył że nie zdjęłam
pończoch.

K ~:~ G ~:~ P

Po urlopie Masztalski pyta Ecika:
- Kaj źeś był na wczasach?
- Nad morzem.
- A kaj źeś mieszkoł?
- Bardzo blisko Belwederu.
- Ale przeca Belweder jest w Warszawie!
- No i teroski mnie już nie dziwi, że taki kawał drogi
my mieli do plaży!

K ~:~ G ~:~ P

Osiemdziesięcioletnia wdowa wraca z randki ze swoim
dziewie+dziesioletnim narzeczonym.
- I jak było, mamo? - pyta córka.
- Wyobraź sobie, musiałam mu dać trzy razy po twarzy!
- Co ty powiesz, dobierał się do ciebie?
- Nie, tylko myślałam, że umarł...

K ~:~ G ~:~ P

Na ławce w parku siedzą starszy pan i pani. Nawiazują
rozmowę. Wreszcie pan proponuje:
- A może byśmy wpadli do mnie do domu? Mam wspaniałą
kolekcję lekarstw...

K ~:~ G ~:~ P

Rozmawiają dwóch dziadków:
- Jestem żonaty od 50-ciu lat i wszystkie wieczory spędzam
w domu z żoną.
- Prawdziwa miłość! - komentuje drugi.
- Nie, reumatyzm!

K ~:~ G ~:~ P

Wiecie czym się różni zapiekanka od żyda ?!
-> zapiekanka nie puka w szybkę...

Wiecie czym się różnią murzyni od opon ???
-> opony nie śpiewają jak się na nie zakłada łańcuchy...

K ~:~ G ~:~ P

Nowa powieść Hemningwyja :
"Marny człowiek nie może"

K ~:~ G ~:~ P

Nowa wersja IX trenu Kochanowskiego :

... wielkie uczyniłaś pustki w domu moim
moja droga Urszulo, tym granatem swoim...

Słuchaj dzieweczko, ona nie słucha
czyś ty uszu nie myła, czyś głucha ?

Słuchaj dzieweczko, ona nie słucha
żar z rozgrzanego jej brzucha bucha ....

Ciemno wszędzie, głucho wszędzie
imprezy nie będzie ......

K ~:~ G ~:~ P

Urodziło się facetowi dziecko .. rozentuzjazmowany facet w
poczekalni wpada na lekarza który odbierał poród:
Facet : - panie doktorze jak tam dziecko chłopczyk czy
dziewczynka !!
Doktor: - no wie pan w zasadzie wszystko jest w porządku
jest tylko mały problem.. dziecko nie ma rączek
i nóżek ..
F: -to nic ważne że jest ! ale poza tym jak tam ..niech
pan opowiada!!
D: -no dobrze tylko jest jeszcze mały problem..dziecko nie ma
tułowia..
F:- ale to nic to nic ale pozatym jak przebiegał poród
jak było..!!
D: - wporządku ale mamy mały problemik ...ono nie ma głowy
..TO JEST UCHO..
F: - to nic to nic ale pozatym jak się czuje ..jak się
odbył poród niech pan opowiada ..
D: - wie pan wszystko dobrze ale mamy jeszcze jeden problem..
To ucho nie słyszy !

K ~:~ G ~:~ P

Okie, jest sobie Icek i chciał bardzo wygrać w lotka, wziął
i zaczął modlić się do Mojżesza o wygraną. Modli się jeden
dzień,drugi i tak przez cały miesiąc. W końcu Mojżesz nie
wytrzymał i przemówił do Icka: No dobrze icku, ale chociaż
daj mi szansę i wyślij kupon.

K ~:~ G ~:~ P

Ach przychodzi baba do lekarza i mówi, panie doktor,
wszyscy mówią mi że ja jestem nienormalna, lubię naleśniki.
Ależ skąd, ja też lubię naleśniki. Odpowiada lekarz.
Oh to ja pana bardzo zapraszam, mam całą szafę naleśników.

K ~:~ G ~:~ P

Przechodził sobie pedał przez park i zobaczył śpiacego pijaka.
Postanowił z tego skorzystać.Po zaliczeniu pijaczka zrobiło mu
się jednak go żal, że go tak wykorzystał i zostawił mu na
pocieszenie 100 tys.złotych.Po przebudzeniu pijaczek wziął
pieniądze i pomaszerował do sklepu. Znajoma ekspedientka gdy go
zobaczyła, od razu sięgnęła po denaturat ale pijaczek
powstrzymał ją krzycząc:
-Od dziś tylko czysta!
Zdziwienie ekspedientki było wielkie, a urosło jeszcze
bardziej gdy pijak wyciągnął pieniądze.
Potem pijaczek poszedł do parku i upił się do nieprzytomności
i spał całą noc.
Rano przez park szedł znów pedał i jeszcze raz przeleciał
pijaczka zostawiając mu 100 tys.zł.
Po przebudzeniu się ze snu , pijaczek niezmiernie zdziwiony
wziął pieniądze i śpiesznie pokustykał do sklepu.
Ekspedientka poznała go już z daleka i chcąc popisać się
pamięcią spytała:
-I co panie Józiu , znów czysta ??
Na to pijaczek:
-Nie ! Bo po czystej dupa piece...

K ~:~ G ~:~ P

- Mamusiu, czy to tatuś kupił to nowe futro?
- Syneczku, gdybym ja liczyła tylko na tatusia, to i ciebie
by na świecie nie było...

K ~:~ G ~:~ P

Spotkały się dwie przyjaciółki:
- podobno wyszłaś za mąż?
- Tak i nie żałuję tego kroku.
- Ja nie wyszłam za mąż, ale też kroku nie żałuję...

K ~:~ G ~:~ P

Przychodzi baba z dzieckiem do lekarza, lekarz do niej:
- Proszę się rozebrać i położyć.
- Ale panie doktorze! To moje dziecko jest chore!
- Jemu już nic nie pomoże...

K ~:~ G ~:~ P

Żona pokazuje mężowi magazyn mody z najnowszymi modelami
zimowymi i mówi :
- Chciałabym mieć takie futro ...
Na co mąż zza gazety :
- To zryj whiskas.

K ~:~ G ~:~ P

Stoi dwóch facetów przed sklepem monopolowym i się kłócą.
Pierwszy mówi : Kupię dwie.
Drugi: Nie kupuj dwóch bo nie wypijemy.
Pierwszy : Kupię dwie .
Drugi : Nie kupuj dwóch bo nie damy rady wypić.
Pierwszy wchodząc do sklepu : Zobaczysz idę i kupuję dwie.
Podchodzi do lady i mówi: Poproszę skrzynkę wódki i dwie
lemoniady.

K ~:~ G ~:~ P

Wieczorem na ławce w parku siedzi chłopak z dziewczyną.
Chłopak namiętnie
obmacuje jej PLECY. Wreszcie dziewczyna się pyta :
- Co robisz ?
- Szukam piersi.
- Piersi są z przodu.
- Tam juz szukałem ....

K ~:~ G ~:~ P

Siedzi dwojga starszych dziadków na ławeczce w parku i
przechodzą dwie młode laski.Nagle jeden z dziadków do
drugiego:
- Podrywamy dupcie?
- Eee tam, jeszcze sobie posiedzimy!

K ~:~ G ~:~ P

- Kto ci podbił oko?
- Wyciągałem dziewczynę z wody...
- I ona cię tak urządziła?
- Nie, akurat wtedy żona weszła do łazienki.

K ~:~ G ~:~ P

Przychodzi córka do matki i mówi:
- Mamusiu jestem w ciąży.
- Dziecko, a gdzie ty miałaś głowę?
- Pod kierownicą mamusiu.

K ~:~ G ~:~ P

Podczas przyjęcia pani domu nalewając gościom alkohol
nieustannie omija kieliszek jednego z gości. Wreszcie
ten niewytrzymuje i pyta?
- A dlaczego mi pani nie nalewa?
- To pan nie jest abstynentem?
- Nie, ja jestem impotentem.
- No właśnie, mąż mi mówił,że panu to nie warto dawać...

K ~:~ G ~:~ P

-Kochanie, czy nie krępuje cię gdy musisz się rozbierać do
naga w czasie wizyty u ginekologa? - pyta się mąż żony.
-Dlaczego bym się miała krępować, przecież to taki sam
mężczyzna jak wszyscy inni.

K ~:~ G ~:~ P

Nauczycielka pyta się na lekcji dzieci: Co to jest,
na 3 litery i robi wielki hałas. Jasio podnosi rękę.
Pani obawia się go spytać ponieważ może paść odpowiedź
jakiej ona nie chce usłyszeć, ale ryzykuje i pozwala Jasiowi
na odpowiedź. Jasio wstaje i mówi: To jest Huk proszę pani.
Na to nauczycielka: Świetnie Jasiu, podoba mi sie twój styl
myślenia. Jasio zaś sobie siedzi i myśli. Nagle podnosi rękę
i mówi, no dobrze teraz ja mam dla pani zagadkę. Co to jest
na 3 litery w środku u i przed użyciem musi się sprężyć?
Pani zawstydzona krzyczy do Jasia: Jasi wstawaj i wynoś się
z klasy. Jasiu wstaje, wychodzi i mówi: To jest łuk proszę
pani ale podoba mi się pani sposób myślenia!!!!!!!!!

K ~:~ G ~:~ P

Jasio w sytuacji intymnej z Małgosia.Pieści ją i pieści,
a tu nagle czuje coś wilgotnego i miękkiego. Pyta się :
- Co ? okresik ?
A na to Małgosia:
- Nie. Rozwolnionko.

K ~:~ G ~:~ P

Jasio został dyscyplinarnie wyrzucony z przedszkola. Trafił
do innego. Pyta się tam znajomego :
- Można palić ?
- Da się, spoko.
- Można pić wudę (wiem,że kreskowane,ale wtedy wychodzi
woda) ?
- Spoko, jak się podzielisz z wychowawcą to on nawet
da szkło.
- A dziewice są ?
- Czyś ty zgłupiał ? Co Ty ? W ŻŁOBKU jesteś ?

K ~:~ G ~:~ P

Kiedy pomidor traci cnotę ?
Kiedy się go popieprzy.

K ~:~ G ~:~ P

Czym się różni cytryna od dziewczyny ?
Cytrynę najpierw się rżnie a potem wyciska,
a dziewczynę na odwrót.

K ~:~ G ~:~ P

Mężczyzna wszedł do zatłoczonego przedziału kolejowego
i siada koło tegiej baby obstawionej siatkami
-Panie uważaj pan na jajka. krzyczy kobieta
-A co wieziemy jajeczka do miasta, zagaduje przyjaźnie
mężczyzna
-Nie gwoździe...

K ~:~ G ~:~ P

Synek po powrocie do domu woła od progu do mamy :
- Mamo, dostałem dziś szóstkę w szkole.
a na to mama :
- i co się cieszysz, i tak masz raka ...

K ~:~ G ~:~ P

Wiecie co to jest komunizm warstwowy ?
Warstwa piasku
warstwa komunistów
warstwa piasku
warstwa komunistów ........

K ~:~ G ~:~ P

Co to jest kapitalizm ?
- wyzysk człowieka przez człowieka
A co to jest komunizm ?
- na odwrót

K ~:~ G ~:~ P

Co mówi kanapka do pijaka?
Zaraz wrócę...

K ~:~ G ~:~ P

Gdzieś daleko na biegunie południowym idą sobie po krze
niedzwiedzica z niedzwiedziatkiem. No i maluch pyta:
-Mamooooo.... czy ja jestem miś Grizzly ???
-Nie syneczku, ty jesteś miś polarny.
Po jakim~ czasie.
-Mamooooo.... czy ja jestem miś brunatny ???
-Nie mój drogi, ty jesteś miś polarny.
Znowu po chwili.
-Mamooooo.... a może ja jestem miś koala ???
-Nie moje dziecko, ty na pewno jesteś miś polarny.
Po chwili zastanowienia miś mówi:
-To kur... dlaczego jest mi tak zimno ?????

K ~:~ G ~:~ P

Pies wyszedł pewnego dnia na spacer i widzi nadchodzącego
z przeciwka konia. Kiedy zbliżyli się do siebie, koń zapytał:
Cześć,która godzina ?
- 20 po drugiej - pies na to. Koń poszedł swoją drogą, a
pies idzie dalej rozmyślając : ...hm....dziwne
......koń,a mówi....

K ~:~ G ~:~ P

Wpada koń do baru, siada na jednym z wysokich stołków i mówi:
barman !!! małe jasne proszę !!
barman podał mu piwo,koń wypił,zapłacił i poszedł.
podchmielony facet ze stołka obok zbliża głowę do barmana i
mówi pół-szeptem : dziwne,nie....?
A barman: dziwne.....zawsze pił duże jasne.....

K ~:~ G ~:~ P

Spotyka się dwóch facetów, jeden mówi :
- Kurcze, powiedz mi co mam zrobić, mam problem z teściową,
wchrzania się do każdej dyskusji, kłucimy się, nie mogę
dojść z nią do ładu.
- Spoko, kup jej samochód, teraz jest dużo samochodów,
wypadki, zabije się gdzieś.
- o.k.
Spotykają się po dwóch tygodniach :
- chryste, aleś mi doradził.
- co się stało ?
- posłuchaj, nie dość,że straciłem kasę na samochód, ona
żyje i prowadzi ją k szatan to jeszcze ma 3 kierowców
na sumieniu.
- a jaki jej samochód kupiłeś ????
- no, syrenkę.
- boś głupi, trzeba było jaguara, to by już nie żyła.
- o.k. teraz kupię jaguara.
Spotykają się po dwóch tygodniach :
- rany julek, jaki jestem szczęśliwy
- co nie żyje ? a nie mówiłem ?
- uffff, wreszcie nie żyje, a najbardziej mi się podobało,
jak jej głowę odgryzał.

K ~:~ G ~:~ P

Baca łapie okazję na drodze, wreszcie udaje mu się złapać
przejeżdzającego Mercedesa. Wsiada i jadą, ale po kilku
kilometrach jakoś tak nudno się zrobiło, więc baca się pyta :
- a co to panocku, za znacek z psodu ?
- To ? (mówi kierowca pokazując na znaczek mercedesa), to
taki celownik, jak kogoś złapie w ten celownik, to już na
pewno trafię.
- aha.
Po kilku kilometrach patrzą, a tu drogą jedzie jakiś facet
na rowerze. Baca mówi :
- A weźcie, panocku, tego człowieka w ten celownik ....
Kierowca skręcił i faktycznie rowerzysta znalazł się
"w celowniku", ale ponieważ kierowca nie chciał iść do
więzienia, to w ostatniej chwili skręcił, aby nie
trafić rowerzysty, chwilę potem baca się odzywa :
- iiiii, kiepski ten pański celownik, gdybym nie roztworzył
drzwi to byśmy go nie trafili.

K ~:~ G ~:~ P

Po kilkunastu minutach znajomości podrywacz oznajmia
dziewczynie:
- Jesteś jedna na milion!
Ona na to:
- Takie same są twoje szanse.

K ~:~ G ~:~ P

Co to jest apatia?
Stosunek do stosunku po stosunku!

K ~:~ G ~:~ P

Do czego można porównać narzeczoną?
Do butelki dobrego wina.
A żonę?
Do butelki po winie.

K ~:~ G ~:~ P

Dlaczego na wsi kobiety szyją mężom kalesony z folii?
Bo pod folia szybciej rośnie.

K ~:~ G ~:~ P

Dlaczego Wedel nie miał dzieci?
Bo miał czekoladowy interes.

K ~:~ G ~:~ P

Kto to jest ginekolog?
To jest facet, który szuka problemów tam gdzie inni znajdują
radość.

K ~:~ G ~:~ P

Jaki jest najlepszy środek antykoncepcyjny?
Szklanka zimnej wody.
Przed czy po?
Zamiast.

K ~:~ G ~:~ P

Jakie jest lekarstwo na miłość od pierwszego wejrzenia?
Spojrzeć drugi raz...

K ~:~ G ~:~ P

Kto to jest mąż?
Zastępca kochanka do spraw finansowo-gospodarczych.

K ~:~ G ~:~ P

Kto to jest rekonwalescent?
Człowiek który żyje mimo wysiłków lekarzy.

K ~:~ G ~:~ P

Firma Intel wpadła na pomysł, aby procesory zamiast nóżek
miały rączki.
......Dzięki temu lepiej się trzymają płyty i
nie śmierdzą...

K ~:~ G ~:~ P

Wraca mąż do domu i od progu woła do swej żony ...
- Koachanie ubezpieczyłem się na życie ...
A żona na to :
- Ty sknero jak zwykle tylko o sobie myślisz ....
Miau miau miau .....

K ~:~ G ~:~ P

Idzia babcia, Jasio i Małgosia przez park. Jaś pyta babcię
- babciu skąd się biorą dzieci ?
babcia: no, bociany je przynoszą.
Małgosia do jasia: powiedz jej prawdę bo umrze i nie będzie
wiedziała.

K ~:~ G ~:~ P

Jedzie baba małym fiatem i zatrzymuje ją gliniarz!
Przekroczyła pani 60-atkę.
Ależ skąd panie władzo, to tylko ten kapelusz mnie tak
postarza!

K ~:~ G ~:~ P

Wchodzi baca do sklepu i nie zamyka drzwi.
- Baco, drzwi w domu nie macie? - Krzyczy na niego
sprzedawczyni.
- Mom, i taką cholerę jak wy, tyż mom.

K ~:~ G ~:~ P

Wiecie co to jest? Facet do góry nogami?
Syfon!
A baba naga do góry nogami?
Skarbonka!

K ~:~ G ~:~ P

Dla zrozumienia kawału walna informacja:
w Bośni po 10 wieczorem jest godzina policyjna.
Jest godzina 9.50 wieczorem. Dwóch serbskich żołnierzy
spaceruje po mieście. Po drugiej stronie ulicy widzą
przechodzącego cywila. Jeden z żołnierzy strzela mu prosto
w łeb.
- Czemu go zabiłeś, jeszcze nie ma 10 ?
- Znałem go. Daleko mieszka. I tak by nie zdążył do domu.

K ~:~ G ~:~ P

Przychodzi chłopaczek do sklepu i kupuje u ekspedientki.
- Poproszę uglwghdfdxovo ziemniaków.
- 2 kilo czego?

K ~:~ G ~:~ P

Dwóch kiblonurków oczyszcza kanalizację, majster w akwalungu
zanurza się i co chwila wypływa z szamba prosząc o klucze:
- Kazik, szóstka!
...
- Kazik, czternastka!
...
- Kazik, piętnastka
Po skończonej roboocie majster mówi:
- Ucz się Kaziu, bo całe życie będziesz klucze podawał.

K ~:~ G ~:~ P

Idzie Gówno i Dupa przez ciemny tunel.
Gówno: - Ale tu ciemno jak w dupie!
Dupa: - Faktycznie. Gówno widać!

K ~:~ G ~:~ P

Dzwoni jegomość do akademika:
- Czy można z Maryską?
- Z nimi wszystkimi można.

K ~:~ G ~:~ P

- Panie doktorze, czy mogę juz rozmawiać z córką na temat
seksu?
- A ile córka ma lat?
- Szesnaście
- To niech pani porozmawia. Może się pani od niej wiele
nauczyć!

K ~:~ G ~:~ P

Mówi snickers do bounty:
- ty słyszałeś milkway się utopił.

K ~:~ G ~:~ P

Lekcja przysposobienia obronnego.
- Które krwotoki są groźniejsze: zewnętrzne czy wewnętrzne?
- Wewnętrzne.
- A dlaczego?
- Bo trudniej pacjenta obandażować.

K ~:~ G ~:~ P

Jedzie Schwarzeneger w radzieckim autobusie i w pewnej chwili
podchodzi konduktor
- hej pan biliet !
Schwarzeneger napinając mięśnie :
- ja .. schwarzeneger !!
konduktor nie daje za wygraną :
- te.. pan biliet !!
Schwarzeneger z rosnącą niecierpliwością:
- ja scwarzeneger !!!!!!@#$%
konduktor jest jednak upierdliwy
-eee ..biliet !!
Wtedy arnoldzik bierze monetę rublową ..wkłada w kasownik ...
i jep z całej siły..
wyjmuje podziurkowaną monetę i podaje konduktorowi. A ten:
- nu było tak od razu...
i przedarł monetę na pół..

K ~:~ G ~:~ P

Zajączek mieszka w pobliżu misia w lesie, ale odgradza
ich rzeka. W penym momencie miś krzyczy:
- Zajączku chodź szybko ! Biegiem. Coś się stało.
Zajączku !!!
Zajączek przestraszony biegnie kilometr do mostu i z
powrotem kilometr, zmachany przybiega do misia i się pyta:
- Co się stało ?
Miś: - Umiesz tak? Bzbzbzbzbz
Zajączek wnerwiony wraca i na drugi dzień krzyczy:
- Misiu szybko. Raunku !!! Na POMOC !!!
Miś przestraszony biegnie 2 kilometry do zajączka i się pyta:
- Co się stało ?
Zajączek: - Już umiem: BZBZBZBZBZ.

K ~:~ G ~:~ P

Polak przyleciał do USA. Idąc ulicą Nowego Jorku widzi
mężczyzn stojących w długiej kolejce. Podchodzi i pyta:
- Po co stoi ta kolejka?
- Stoimy, bo skupują spermę. Płacą 5 dolarów za jeden wytrysk.
Polak idzie dalej. Na sąsiedniej ulicy zauważa drugą, jeszcze
dłuższą kolejkę złożoną z samych mężczyzn. Podchodzi na jej
koniec i pyta:
- Co to; tutaj też spermę skupują?
- Tak.
- A po ile za wytrysk?
- 10 dolarów!
- To i ja stanę!
Nagle za Polakiem staje jakaś kobieta.
- Po co tu pani stoi? Przecież tu skupują spermę.
Ponieważ kobieta nie odzywa się, kontynuuje:
- Co, teę ma pani spermę?
Kobieta nie otwierając ust:
- Mhm...!!!

K ~:~ G ~:~ P

Odbywały się zawody między USA i ZSSR w rozwijaniu prędkości
samolotami. Jankesi wystawili F15 a Sowieci dwupłatowca
( chyba Kukuruznik - jakoś tak ) no przed wystartowaniem
Sowieci hak holowniczy zaczepili o F15 i po starcie przychodzą
meldunki od jankesów.
- Rozwinąłem 1 Macha, sowieci za Nami. Rozwijam prędkość.
- Rozwinąłem 1.5 Macha, sowieci za Nami. Rozwijam prędkość.
- Rozwinąłem 2 Machy, sowieci za Nami. Muszę zmienić kierunek
lotu, ponieważ Sowieci chcą nas wyprzedić, bo zmieniają
geometrię skrzydeł.

K ~:~ G ~:~ P

Idzie baba groblą i zobaczyła złotą rybkę. Podniosła ją a tu
rybka odzywa się ludzkim głosem:
- Babo jak mnie puścisz to spełnię twoje trzy życzenia.
Baba wypuściła rybkę do wody. Po chwili rybka się wynurza i
mówi:
- Teraz spełnię twoje trzy życzenia
Baba:
- Chciała bym być 100 razy mądrzejsza.
Tak się stało. Baba wali się dłonią w czoło:
- Ale ja byłam głupia. Rybko chciała bym być 500 razy
mądrzejsza.
Tak się stało. Baba znowu wali się w czoło:
- Ale ja byłam głupia. Rybeńko chciała bym być 1000 razy
mądrzejsza.
I Baba stała się Chłopem!

K ~:~ G ~:~ P

Czym się różni mały żyd o dużego.
- Wartością opałową.
- Dużemu wystają nogi z pieca.
- Duży dłużej się pali.
Najlepszy samochód dla żyda
- Gazik.
Czym się różni żyd od piasku?
- Piasku widłami nie można przerzucać.
Co to jest? 50 żydów zakopanych po pas w ziemi?
- Żydopłot.
A jeden zakopany w ziemi?
- Żydkiewka.
Gryps na kominie w Oświęcimiu?
- Żydzi górą.
Ile żydów mieści się w butelce?
- Full.
Czym się różni żyd od chleba?
- Chleb w piecu nie piszczy.
Ulubiona kapela żydowska?
- Gaz n' roses.
- Gazowsze.
- Gazik (żydowski raper)
- Iron Majdanek.
- Kremator.
Najszybszy środek transportu żydów?
- Gazociąg.
Co robią dwaj żydzi w piecu?
- Grają w dwa ognie.
Ulubiona gazeta żydów?
- Żydzie Warszawy.
Narodowy bohater Żydów?
- Rabin Hood.
- Żydhelm Tell.
Jak się nazywa bagaż żyda?
- Majdanek
Jak się nazywa żyd z kosmosu?
- Ufo Judek
Dlaczego żyd pisze się przez "z" z kropką?
- Bo się wymienia na gaz.
Żyd do drugiego w Oświęcimiu:
- Co twoja babcia robi na drutach?
Żyd w starożytnym Rzymie?
- Żydwan
Co robi mały żydek na kominie?
- Czeka na mamusię.
Długie, srebrzyste i lata między dziurami...
- Żydełko
Ulubiony rajd żydów?
- Rajd Paryż-Dachau.
Żyd w drzwiach?
- Judasz.
Żyd do góry nogami na suficie?
- Żydrandol.
Ulubiona piosenka żydowska?
- Spalam się.
Ulubione książki żydowskie?
- Popioły.
- Popiół i Diament.
- Przeminęło z wiatrem.
Ilu żydów mieści się w maluchu?
- 104. 4 siedzi a 100 w popielniczce.
Pies strażnik żydów?
- Gazor.
Ulubione piwo żydów?
- Beerkenau.
Co robi naga żydówka w piecu?
- Podnieca płomień.
Czym się różni żyd od trampoliny?
- Po trampolinie nie skacze się w glanach.
Jak się nazywa żyd w lesie?
- Judelka.
Ulubiony sport żydów?
- Judo.
- Żyd oszczepem.
- Szalom gigant.
Co mówi żyd gdy wsiada do taksówki?
- Panie szofer, gazu.
Ulubiony żydowski program telewizyjny?
- Ukryta komora.
- Sto strzałów do...
Jak się nazywa bardzo duży żyd?
- Wielkojud.
Dlaczego Hitler się zastrzelił?
- Bo mu przysłali rachunek za gaz.
Jak najlepiej wytruć żydów?
- Miliard w środę, miliard w sobotę.
A ilu przeżywa?
- 6 z 49.
Co stanie się po zderzeniu wagonu żydów z wagonem jabłek?
- Mydło zielone jabłuszko.
Czym się różni żyd od ciągłej linii?
- Ciagłej linii nie wolno przejeżdzać.
Gdzie jest najwięcej żydów?
- W atmosferze.
Co najczęściej krzyczy sędzia na meczu w Oświęcimiu?
- Spalony.
Czym się różni żyd od zapiekanki?
- Zapiekanka nie puka w szybkę.
Czym się różni przejechany żyd od przejechanego psa?
- Śladami hamowania przed psem.
Czym się goli żyd?
- Bzydwą i żydletką.
Ulubione święto żydowskie.
- Popielec.
Co robi żydówka na kominie?
- Puszcza się z dymem.
Wzór na ucieczkę żyda?
- =A0Długość =A0komina =A0razy prędkość wiatru przez
obwód w pasie.
Ulubiona gra żydów?
- W kości.
Najlepsza linka dla żyda?
- Treblinka.
Ile według Hansa waży żydowskie dziecko?
- Dwa kilo bez kości.
Czemu wampiry lubią krew żydów?
- Bo gazowana.
Co mówi rabin na kazaniu?
- Powiadam wam, żydzi powrócą...Z pierwszym deszczem.
Sponsor żydów?
- Elgaz.
Co śpiewa żyd w komorze gazowej?
- Nie domykajcie drzwi...
Ulubiony napój żyda?
- Żydnia 40 %.
Co to jest Judojad?
- Rekin gustujący w żydach.
Dlaczego żyd opuścił Oświęcim?
- Stwierdził że pierdoli takie wakacje.
Ulubiony zawód żyda?
- Komornik.
Ilu żydów mieści się w spray'u?
- 8x4.
Dlaczego Mojżesz przeprowadził żydów przez morze?
- Bo wstydził się przez miasto.
Dlaczego mydełko nazywa się "FA"?
- "From Auschwitz".
Dlaczego niemcy zakopują żydów głową w dół do pasa?
- Żeby mieli gdzie parkować rowery

K ~:~ G ~:~ P

Facet wyskakuje z samolotu i dopiero spadając w dół zdaje
sobie sprawę, że za bardzo nie wie, jak należy otworzyć
spadochron. Męczy się próbując na wszelki możliwe sposoby,
ale na szczęście widzi, jak ktoś unosi się do góry obok niego.
W momencie, jak się mijają pyta:
- Słuchaj, jak się otwiera ten pieprzony spadochron?
- Nie wiem, ja lecę z magazynu amunicji ...

K ~:~ G ~:~ P

Facet spacerując ulicą widzi przy wejściu do knajpy (czy też
restauracji) ogłoszenie: klientów, ale jesli jednak będziesz lepszy i nie będziemy w
stanie zrealizować twojego zamówienia, to dostaniesz
rekompensatę w wysokości 100 USD>. Niewiele myśląc facet wpada
do środka i zamawia pieczoną po parysku szyję żyrafią z
frytkami. Zadowolony z siebie ręce zaciera na myśl o wygranej,
ale po jakichś pięciu minutach widzi, jak pomocnik kucharza
wprowadza przez sale do kuchni żyrafę... i w momencie, kiedy
próbuje wstać i uciec podchodzi do niego kelner z setką
zielonych:
- Z żyrafą nie ma kłopotów, ale z frytkami nie wyszło.

K ~:~ G ~:~ P

Podwieszone pod szczytem jaskini wiszą sobie
nietoperze-wilkołaki. Wiszą sobie i myślą, że dobrze byłoby
wybrać się na jakąś krwiożerczą ucztę. Wreszcie najstarszy
z rodu odzywa się:
- Czterech najmłodszych poleci na zwiady: jeden na
wschód, jeden na północ, jeden na zachód i jeden na południe.
Czekają dzień wrócił pierwszy zwiadowca i nic nie
znalazł.
Jeszcze jeden dzień i noc wróciło dwóch następnych i też nic.
Czekają jeszcze dwa dni i dwie noce, aż wreszcie wpada ostatni
zwiadowca z mordą całą we krwi.
- Gdzieś się tak urządził? Pokaż i nam! - krzyczą stadnie.
Na to zwiadowca-nietoperz-wilkołak rusza w sobie tylko
znanym kierunku a za nim reszta. Lecą dzień i noc - i
nic, lecą jeszcze jeden dzień, aż ukazuje się przed
nimi olbrzymia skała.
- Widzicie to ? - pyta zwiadowca.
- No jasne! - odpowiadają stadnie.
- A ja właśnie ostatni raz jak tu byłem cztery dni temu
w nocy to nie zauważyłem tej skały i się na nią
wpierdzieliłem.

K ~:~ G ~:~ P

- Dlaczego niedzwiedź chodzi w futrze?
- Bo jak by wyglądał w płaszczu przeciwdeszczowym.

K ~:~ G ~:~ P

- Dlaczego Jezusa ukrzyżowano, a nie np. utopiono?
- Bo jak by wyglądało akwarium na dachu kościoła.

K ~:~ G ~:~ P

- Dlaczego policjant kazał sobie postawić piec na samym środku
pokoju?
- Żeby mieć centralne ogrzewanie.

K ~:~ G ~:~ P

- Dlaczego policjanci maja opaski na czapkach?
- Wskaźnik poziomu oleju...

K ~:~ G ~:~ P

- Co jest całkowitą niewygodą?
- Leżeć na samym dole w zbiorowej mogile.

K ~:~ G ~:~ P

- Co jest całkowita tragedia?
- Jedzie sobie autobus pełen cyganów i spada w przepaść. - Acha,
co było w tym tą tragedią: było jedno wolne miejsce.

K ~:~ G ~:~ P

Idzie sobie Czerwony Kapturek przez las, aż tu zza
krzaków wyskakuje Wilk. Czerwony Kapturek zatrzymuje się
i zaczyna się trzęść ze strachu.
- Boisz się Czerwony Kapturku? - pyta się Wilk.
- Oj, bardzo się boję...
- Nie martw się, złap mnie za ogon, to wyprowadzę cię z lasu.
Czerwony Kapturek złapał Wilka za ogon, i tak, jak
Wilk obiecał wyprowadza Czerwonego Kapturka z lasu. [...]
Po pewnym czasie dochodzą na skraj lasu, gdzie przebiją się
słońce, w promieniach którego Wilk zamienia się w pięknego
młodzieńca.
- I jak Czerwony Kapturku, dalej się boisz? - pyta się
Młodzieniec.
- Nie, już się nie boję - odpowiada nadal trochę się trzesać.
- NO TO CZEMU MNIE TRZYMASZ ZA OGON???

K ~:~ G ~:~ P

Idzie sobie Czerwony Kapturek przez las, aż tu zza krzaków
wyskakuje Wilk.
- Cześć Wilku! - krzyczy Czerwony Kapturek.
- Co jest, nie boisz się - pyta zdziwiony Wilk.
- A czego mam się bać: pieniędzy nie mam, a pieprzyć się
lubię...

K ~:~ G ~:~ P

Na egzaminie z logiki profesor słucha studenta i słucha.
W końcu, po jakiejś chwili kładzie się na podłodze.
- Wie pan,co ja robię ? - pyta studenta.
- Nie.
- Zniżam się do pańskiego poziomu.

K ~:~ G ~:~ P

Na egzamin z logiki studentka przyszła bardzo wydekoltowana
i w mini(podobno miała dziewczyna warunki). Myślała, że
pójdzie jej jak z płatka. Weszła do sali, profesor zadał jej
kolejno trzy pytania, na które nie znała oczywiście
odpowiedzi. Wdzięczyła się za to strasznie, więc w końcu
zdenerwowany profesor wpisał jej dwóję i wywalił za drzwi.
Na korytarzu kumple od razu pytają jak poszło. Ona na to:
-Ten alfons wpisał mi dwóję!!!
Profesor usłyszał to przez uchylone drzwi, wybiegł na
korytarz i poprosił ją o indeks. Przepisał ocenę na trzy i
powiedział:
-Może i ja jestem alfons, ale o swoje dziwki dbam.

K ~:~ G ~:~ P

Hrabia ma jechać na wojnę.
H:Janie,masz tu klucz do pasa cnoty hrabiny. Pilnuj klucza
i hrabiny!
J:Dobrze hrabio.
Hrabia pojechał. Po dziesięciu minutach dogania go Jan.
J:Hrabio, nie pasuje!

K ~:~ G ~:~ P

Dwaj Polacy pojechali do Zurichu i chcieli zabalować w
burdelach. Ale chcieli wydać się światowymi i na wszystkie
propozycje burdel-mamy odpowiadali:
-Znamy, to stare (itp.)
W końcu trochę bardzo zdenerwowana zaprowadzila ich na strych,
gdzie z brudnej pościeli podnosi się bezzębna, bez jednego oka
starucha.
-Seks ze starszymi osobami? - Stare...
-A w oczodół próbowaliście, chłopcy?

K ~:~ G ~:~ P

Studentka zdawała egzamin na AM u Poznaniu z układu
kostnego. Pan podał jej miednicę i poprosił o
zidentyfikowanie płci dawnego właściciela.
Po namyśle dziewczyna mówi:
- To był mężczyzna.
- A dlaczego Pani tak uważa?
- Bo tytaj był kiedyś członek.
- Oj był, i to wiele razy.

K ~:~ G ~:~ P

Na dachu domu publicznego grzmociły się dwa koty, a że
robiły to bardzo namiętnie to spadły. Zauważył to przechodzący
mężczyzna i woła:
- Hej dziewczynki, reklama wam zleciała!!!

K ~:~ G ~:~ P

W ZOO przed wybiegiem dla małp stoi szkolna wycieczka.
W pewnym momencie dwie małpy zaczynają się dość podejrzanie
zachowywać. Dzieci za nic nie dają się odciągnąć od kraty,
więc zdesperowana i zarumieniona nauczycielka zwraca się do
przechodzącego dozorcy:
- Niech pan coś zrobi z tymi małpami tu są dzieci, może by
im tak dać kawałek biszkopta!?!
Na to dozorca:
- A pani za kawałek biszkopta by przestała?

K ~:~ G ~:~ P

- Panie doktorze, mam już osiemdziesiąt lat i wciąż uganiam
się za spódniczkami!
- No to gratuluje panu!
- Ale ja nie pamiętam po co to robię...

K ~:~ G ~:~ P

- Nie boi się tak pani sama chodzić po lesie? - Pyta gajowy
napotkaną dziewczynę. Po czym ostrzega: - Jeszcze panią
ktoś zgwałci!
Na to dziewczę uśmiecha się figlarnie i odpowiada:
- Jeśli byłby pan taki miły to ja bym już dalej nie szła...

K ~:~ G ~:~ P

Dzieci miały przynieść do szkoły różne przedmioty
związane z medycyną. Małgosia przyniosła strzykawkę, Kasia
bandaż, a Basia słuchawki. - A ty co przyniosłeś ? - Pyta nauczycielka Jasia.
- Aparat tlenowy!
- Tak...? A skąd go wziąłeś?
- Od dziadka.
- A co na to dziadek?
- Eeeech... cheeee....

K ~:~ G ~:~ P

W jednym z pokoi akademika studenci wciąż wznoszą toast:
- Za Janka, żeby zdał!
W pewnym momencie do pokoju wchodzi Janek. Koledzy krzyczą:
- I co Janek zdałeś???
- Zdałem, zdałem. Tylko jednej nie przyjęli bo miała
szyjkę obitą.

K ~:~ G ~:~ P

Do bacy przychodzi chłopak z dziewczyną i chcą wynająć
jakiś pokój na noc. Baca na początku nie chce, mówi że miejsc
już nie ma i w ogóle, ale w końcu zgadza się ulokować ich na
strychu. Wieczorem przychodzi spytać czy aby nie są głodni, a
oni mu ze strychu:
- Nie baco, my żywimy się owocami miłości.
Baca:
-No dobra, dobra, tylko nie rzucajcie tych skórek bo mi
się gęsi podławią.

K ~:~ G ~:~ P

- Słyszałaś? Anne Patrycy porzucił chłopak!
- Taaak? Dlaczego?
- Bo ona ma zawsze sucho...

K ~:~ G ~:~ P

- Podobno umarł Pan Proper.
- Niemożliwe! Dlaczego?
- Złapał Cifa od Sunlichta!

K ~:~ G ~:~ P

Jest rok 2000.
- Czy ma pan polisę ubezpieczeniową PI ZET JU?
- Co? Pi... zet... Aaa, PZU! Pewnie, że mam!
- To masz pan pecha, bo firma zbankrutowała.

K ~:~ G ~:~ P

- Co otrzymamy, gdy dodamy do wódki czystej płynu KOP ULTRA?
- Wódkę ULTRA CZYSTA.
- A co otrzymamy, gdy do wódki dodamy wody z ogórków?
- Wódkę i zagrychę w jednym!

K ~:~ G ~:~ P

Być może jednym z najbardziej interesujących słów w języku
angielskim jest słowo PIEPRZYĆ (trudno powiedzieć jak FUCK
ma być tłumaczone - przyp. tlumacza). Jest to magiczne słowo!
Przez jego użycie możesz opisać bol, niesmak (nieprzyjemność),
miłość i nienawiść.
Jaką część mowy "PIEPRZYĆ" może być traktowany wielorako:
może być czasownikiem użytym zarówno w stronie czynnej (Dawid
przepieprzył (tu powinnno być użyte inne znaczenie FUCK:
przerżnął)Anie)jak i w stronie biernej (Ania została
przerżnięta przez Dawida), może być równie przymiotnikiem
(Ania jest zajebiście piękna (powinno być: pieprzeńsko piękna,
aby zgadzało się z oryginałem)).
Poza sexualnym znaczeniem słowa pieprzyć są jeszcze
następujące:
Goodbye Fuck Off.
dowidzenia odpierdol się
Greetings How the Fuck are you?
pozdrowienia jak się kurwa masz?
Fraud I got Fucked at the car auction.
???
Dismay Oh Fuck it.
??? pieprzyć to
Trouble Well, I guess I'm Fucked now.
kłopoty Coś mi się zdaje że mam przejebane
Aggression Fuck you!
agresja spierdalaj!
Difficulty I don't understand the Fucking job.
trudności nie rozumiem tej zasranej roboty
Displeasure What the Fuck is going on here?
niesmak a co się tu kurwa mać dzieje?
Incompetence He Fucks up everything.
niekompetencja spierdolił wszystko
Lost Where the Fuck are we?
zagubienie a gdzie my kurwa jesteśmy?
Relation Up your Fucking arse.
relacja kopnąć cię w twoją pierdoloną dupę?

K ~:~ G ~:~ P

And remember General Custer's famous last words:
...."Where did all those Fucking Indians come from?"
Ostatnie słowa generała Custers:
..."Skąd przyszli ci pieprzeni Indianie?"

K ~:~ G ~:~ P

The very last words of the Mayor of Hiroshima:
...."What the Fuck was that?"
Ostatnie słowa burmistrza Hiroszimy:
..."A co to kurwa było?"

K ~:~ G ~:~ P

Ostatnie słowa kapitana Titanica:
..."Skąd się bierze ta pieprzona woda?"

K ~:~ G ~:~ P

Ten żart (na eunet.jokes) zapoczątkował długi ciąg innych,
które były całkiem zabawne. ...???... i wtedy lingwiści
zaczęli dopisywać: O kurwa! Pieprzacy pieprzyciel jest
pieprzenie spieprzony!" próbując uczynić FUCK każdą częścią
mowy w języku angielskim.

K ~:~ G ~:~ P

Idzie Czerwony Kapturek przez las, patrzy, a tu wilk...
-Wilku, wilku, czemu masz takie duże oczyyy???
-Nie widzisz, że sram....

K ~:~ G ~:~ P

Wyścigi konne:
-Stawiam na tego jeźdzca, o tego z czerwonym krawatem!!!!
-To nie krawat, idioto, to język!

K ~:~ G ~:~ P

Male, białe, okrągłe i pędzi?
tabletka przeczyszczająca...

K ~:~ G ~:~ P

-Kochana, dlaczego do naszej sypialni wstawiłaś ten duży
wieszak? - pyta mąż żonę.
-Bo chciałam, aby w naszej sypialni wreszcie coś stało...

K ~:~ G ~:~ P

-Czy pan wie, co ja myślę o małżeństwie?
-A jest pan żonaty?
-Tak.
-To wiem...

K ~:~ G ~:~ P

-Mężu, usmażyć ci jajka? - pyta żona.
-Cycki se usmaż! - pada odpowiedź.

K ~:~ G ~:~ P

-Czy to prawda, że żona cię opuściła?
-Ależ skąd! Zawsze kończy się na obietnicach...

K ~:~ G ~:~ P

-Do czego można porównać narzeczoną?
-Do butelki dobrego wina.
-A żonę?
-Do butelki po winie...

K ~:~ G ~:~ P

Przychodzi chłopaczek do sklepu i kupuje u ekspedientki.
- Poproszę uglwghdfdxovo ziemniaków.
- 2 kilo czego?

K ~:~ G ~:~ P

Dwóch kiblonurków oczyszcza kanalizację, majster w akwalungu
zanurza się i co chwila wypływa z szamba prosząc o klucze:
- Kazik, szóstka!
...
- Kazik, czternastka!
...
- Kazik, piętnastka
Po skończonej roboocie majster mówi:
- Ucz się Kaziu, bo całe życie będziesz klucze podawał.

K ~:~ G ~:~ P

Idzie Gówno i Dupa przez ciemny tunel.
Gówno: - Ale tu ciemno jak w dupie!
Dupa: - Faktycznie. Gówno widać!

K ~:~ G ~:~ P

Dzwoni jegomość do akademika:
- Czy można z Maryśka?
- Z nimi wszystkimi można.

K ~:~ G ~:~ P

- Panie doktorze, czy mogę już rozmawiać z córką na temat seksu?
- A ile córka ma lat?
- Szesnaście
- To niech pani porozmawia. Może się pani od niej wiele nauczyć!

K ~:~ G ~:~ P

Mówi snickers do bounty:
- ty słyszaleś milkway się utopił.

K ~:~ G ~:~ P

Lekcja przysposobienia obronnego.
- Które krwotoki są groźniejsze: zewnętrzne czy wewnętrzne?
- Wewnętrzne.
- A dlaczego?
- Bo trudniej pacjenta obandażować.

K ~:~ G ~:~ P

Jedzie Schwarzeneger w radzieckim autobusie i w pewnej chwili
podchodzi konduktor
- hej pan biliet !
Schwarzeneger napinając mięśnie :
- ja .. schwarzeneger !!
konduktor nie daje za wygraną :
- te.. pan biliet !!
Schwarzeneger z rosnącą niecierpliwością:
- ja scwarzeneger !!!!!!@#$%
konduktor jest jednak upierdliwy
-eee ..biliet !!
Wtedy arnoldzik bierze monetę rublową ..wkłada w kasownik ...
i jep z całej siły..
wyjmuje podziurkowaną monetę i podaje konduktorowi. A ten:
- nu było tak od razu...
i przedarł monetę na pół..

K ~:~ G ~:~ P

Opowieść autentyczna. W Studium wojskowym UJ w jednej
z sal wisiała na ścianie wielka plansza przedstawiająca algorytm
udzielania pierwszej pomocy poszkodowanym. Całość była
przedstawiona za pomocą diagramów pudełkowych, których niestety
nie mogę w postingy narysować, ale postaram się oddać sens.

OBJAWY DIAGNOZA CO ROBIĆ

Czy chory jest      chory jest Wezwać
przytomny ? ---> tak przytomny ----> lekarza
|
| nie
\|/
Czy chory tak chory jest nie-
oddycha ? ---> przytomny, ale -----> Wezwał lekarza
| oddycha
| nie
\|/
Czy serce tak chory jest nie-
bije ? ---> przytomny, nie -----> Wezwać lekarza
| oddycha, ale serce
| pracuje
| nie
|
\|/ chory jest nie-
tak przytomny, etc...
Czy chory żyje? ---> ale żyje, śmierć ------> Wezwać lekarza
| kliniczna.
|
| nie
|
\|/
\_________\ Chory nie żyje.
/

\\C wojsko \T czasoprzestrzeń \V 1 \D JaK \R G \\

K ~:~ G ~:~ P

Co to jest pojęcie czaso-przestrzeni w wojsku? To jest kopanie
dołu od rana do wieczora.

\\C wojsko \T Żołnierz \V 1 \D MM \R G \\

K ~:~ G ~:~ P

P: Co je żołnierz?
O: Żołnierz je obrońcą (było: socjalistycznej) ojczyzny...

K ~:~ G ~:~ P

P: Co ma żołnierz?
O: Żołnierz ma stać na straży obrony ....

K ~:~ G ~:~ P

P: Co ma Żołnierz pod Łóżkiem?
O: Żołnierz pod łóżkiem ma utrzymywać porządek...

K ~:~ G ~:~ P

P: Co ma Żołnierz w plecaku?
O: Żołnierz w plecaku ma nosić swoje rzeczy...

K ~:~ G ~:~ P

P: Co ma żołnierz w spodniach?
O: Żołnierz w spodniach ma chodzić długo i oszczędnie...

K ~:~ G ~:~ P

P: Ile żołnierz ma par butów i z czego?
O: Żołnierz ma dwie pary butów, z czego jedna w magazynie.

K ~:~ G ~:~ P

P: Jaki ma żołnierz płaszcz i po co?
O: Żołnierz ma płaszcz długi po kolana...

K ~:~ G ~:~ P

P: Do czego służy żołnierzowi chlebak?
O: Do noszenia granatów (żeby się nie chlebotały).

K ~:~ G ~:~ P

Major: Woda wrze w 90 stopni.
Cisza na sali.
Po chwili student: Mnie uczyli że w 100 stopni.
Major: W 90 stopni!
Inni studenci zaczynają się śmiać.
Major sprawdza w notatkach.
- Przepraszam, 90 stopni to kąt prosty.

K ~:~ G ~:~ P

- Z jakiego materiału zrobiona jest lufa?
- Ze stali.
- Dwa. W książce pisze wyraźnie: Zamek zrobiony jest ze stali
a lufa z analogicznego materiału.

K ~:~ G ~:~ P

Autentyczne (byłem słuchaczem SWPW) kpt. B. - zajęcia ze stategii:
- Na Zachodzie mają: bombę atomową, artylerię atomową, rakiety
atomowe, granaty atomowe, ..
-miech na sali.
- Z czego się śmiejecie! Rzuca się zza przeszkody stałej.

K ~:~ G ~:~ P

Rekrut-spadochroniarz skoczył i spadochron się nie otworzył.
Próbuje rezerwowy i nic. Nagle widzi z dołu zbliża się jakiś
sierżant. Panie sierżancie-woła rekrut-jak to się otwiera, bo ja
to pierwszy raz. Nie wiem-odpowiada sierżant-bo ja to jestem
saperem co się pierwszy raz pomylił....

K ~:~ G ~:~ P

Wielikaja Otcziestwiennaja Wojna !
W okopie siedzi kamandir Czapajew Junior i major Gribow
mG : kamandir Czapajew czto widisz ?
kCJ: wizu czietrije giermanskie tanki !
mG : a dalioko ?
kCJ: a budiet dwiesto mietrow ! czo dielat'
mG : niszto, zdat'
Za chwilu major Gribow znow pyta :
mG : kamandir Czapajew czto widisz ?
kCJ: wizu czietrije giermanskie tanki !
mG : a dalioko ?
kCJ: a budiet sto mietrow ! czo dielat'
mG : niszto, zdat'
Ale znow za chwile pytanie pada :
mG : kamandir Czapajew czto widisz ?
kCJ: wizu czietrije giermanskie tanki !
mG : a dalioko ?
kCJ: a budiet piat'dieist mietrow ! czo dielat'
mG : wazmi dwa grasnaty z polki idi rozpizdit'etyje giermanskie
tanki Kamandir czapajew wyszedł z dwoma granatami z okopu,
słychać huk rozpizdowy, po jakiejś chwili wraca z okopu i
pyta :
kCJ: major Gribow ! Ja rozpizdil czietyrie giermanskije tanki !
czto tiepier dielat' ?
mG : Tepier polozi granaty na polku !

K ~:~ G ~:~ P

Gorbaczow zabawił na jakiejś balandze do późna, a raczej do
wczesnego rana a tu rano Raisa i zebranie KC. Złapał taryfę i
jadš. Gorbaczow popędza jak może, ale taksiarz nie chce
przelatywać na czerwonych światłach, bo mówi, że mu prawo jazdy
zabiorą. No to zmienili się miejscami, bo Gorbaczow powiedział,
że jak ich złapią, to jemu Gorbaczowowi nie zabiorą. Wziął
Gorbaczow kierownicę w ręce i pruje przeleciał przez jakieś
czerwone światło, a tu ich cap drogówka zatrzymała !
Milicjant popatrzył i zemdlał. Gorbaczow z szoferem odjechali.
Ocucili milicjanta koledzy i pytają się:
- Kto to był ?
- Nienienienieeewiem, ale jego szoferem był Gorbaczow !

K ~:~ G ~:~ P

Zebranie lokalnego oddziału KPSS na Czukotce. Atrakcją jest
towarzysz, który właśnie powrócił z Moskwy. Inni Czukcze
pytają go:
- I czego się dowiedziałeś w Moskwie, Mekce naszej?
- Bardzo dużo, ale przede wszystkim trzech najważniejszych
rzeczy:
Po pierwsze: ze Marks i Engels to byli dwaj różni ludzie
Po drugie: że socjalizm służy człowiekowi
Po trzecie: sam tego człowieka widziałem.

K ~:~ G ~:~ P

HUMOR FRANCUSKI

Jeżeli ktoś ci powie:
- " Proszę mi wybaczyć, że panu przeszkadzam.
Ja tylko na minutkę."
- " Mogą mówić o mnie , co im sie podoba , i tak mnie to
nie obchodzi."
- " Dałbym sobie głowę uciąć."
- " Znam znacznie krótszą drogę."
- " Proszę pana , podobna reklamacja zdarza się man po
raz pierwszy."
- " Będę z panem mówił otwarcie."
- " Jesteśmy przecież między przyjaciółmi."
- " Właśmie miałem telefonować."
- " Bóg mi świadkiem , że nie jestem antysemitą."
- " Nie chcę się chwalić , ale ja to pierwszy powiedziałem."
- " Zmarły miał samych przyjaciół."
- " Nie mam żadnych kompleksów."
- " Nigdy , powtarzam nigdy! Proszę to sobie dobrze
zapamiętać.Nigdy, nigdy, nigdy."
- " Jeśli sądzą że mnie w ten sposób przestraszą, to się
grubo mylą.Już coś niecoś w życiu widziałem"
- " Pięćdziesiąt lat! Nigdy bym panu tyle nie dał(a)."
- " Nikt mnie nie będzie uczył patriotyzmu ( uczciwości etc.)"
- " Nie chce nikomu radzić, ale na pana miejscu..."
- " Nie chcę zmniejszać niczyich zasług, ale..."
- " Gdyby mnie pan prosił miesiąc temu, tydzień, powiedzmy
kilka dni... Ale teraz , naprawdę, nie mam grosza
przy duszy."
- " Proszę nam wierzyć, że jeśli proponujemy panu inne
stanowisko, to tylko w pańskim interesie.-"

K ~:~ G ~:~ P

Pewna facetka chciała się przypodobać mężowi,więc poszła do
fryzjera i "strzeliła" sobie extra fryz.przychodzi do domu ..
a mąż nic.. czyta gazetę nawet nie zauważył żadnej zmiany..
Na nastepny dzień myśli trzeba sobie zrobić porządny makijaż
to na pewno zauważy..tak też zrobiła.Przychodzi do domu a mąż
nic nie zauważył.
Facetka na trzeci dzień poszła kupić jakieś wdzianko, ale
mąż nic dalej nie zauważył..więc sobie myśli on mnie w
ogóle nie zauważa.. jutro założę maskę przeciwgazową..
Nazajutrz siedzą sobie przy obiadku.Mąż spogląda znad
gazety,patrzy, patrzy i mówi:
-A coś ty sobie ku..a brwi ogoliła ???!?

K ~:~ G ~:~ P

Idzie kleryk (to taki jeszcze niedouczony ksiądz) i wdepnął
w gówno. I mówi:
O kurde wdepnąłem w gówno !
O cholera powiedziałem kurde !!
O kurwa , powiedziałem cholera !!!
A chuj, i tak nie chciałem być księdzem.

K ~:~ G ~:~ P

Siedzą sobie dwaj żołnierze radzieccy w okopie, jedzą
tuszonkę i rozmawiają:
Sasza a diewoczku ty jebał ?
Nu koneszno, jebał.
Po chwili milczenia.
A malczika?
No szto malczika?
No malczika ty jebał?
Da jebał.
Po krótkiej chwili:
A sabaku ty jebał,Sasza ?
Da sabaku ja toże jebał.
Po chwili milczenia.
A krolodila ty jebał?
A poczemu ty Wolodia spraszywajesz?
A tak dla potder(rz)ki razgawora.

K ~:~ G ~:~ P

Spotykają się dwaj kumple:
-Cześć, co słychać ?
-A no wiesz różnie bywa
-Słyszałem że się ożeniłeś ?
-Zgadza się ;-)
-Ładna ta twoja żona ?
-Wszyscy mowią że jest podobna do Matki Boskiej
-Pokaż zdjęcie
-O Matka Boska

K ~:~ G ~:~ P

Młode małżeństwo spaceruje po parku. patrzą na dwa pływające
i tulące się do siebie łabędzie.
- Zosiu, a może byśmy zrobili to samo, co one ... ?
- Oszalałeś ?! Dla twojej przyjemności nie będę tyłka w wodzie
moczyć !

K ~:~ G ~:~ P

Pani Kowalska, czy pani wie, że mój mąż to 300 procentowy
impotent ?
- 300 procentowy ?
- Ano tak, Do wczoraj to on był 100 procentowy, ale wczoraj
spadł z drabiny, złamał sobie palec i zębami odgryzł język...

K ~:~ G ~:~ P

Góral przyprowadził swoją żonę będącą w ciąży na badania
okresowe. Lekarz zbadał gaździnę, przyjął honorarium,
pożegnał. Do gabinetu wchodzi mąż i pyta o zdrowie żony.
Lekarz odpowiada:
- No cóż, u waszej żony jest ciąża pozamaciczna.
Chłop zbladł i nerwowo sięga po portfel.
- Nie trzeba, gazdo, żona już płaciła.
- Panie doktorze, macie tu 100 tysięcy, i nie mówcie nikomu,
że pozamaciczna, bo jeszcze chłopy mnie wyśmieją, zem nie
trafił tam, gdzie trzeba.

K ~:~ G ~:~ P

Patrol & Grzeniok
[1] [2] [3]

Powrót do góry