| ..:: Dla Dorosłych ::.. |
| ..:: B R Z Y D K I E ::.. |
= Brzydkie =
Przychodzi baba do lekarza.
- Panie doktorze, wszyscy znajomi mężczyzni mówią mi, że mam
pochwę jak studnia...
- Proszę się rozebrać i na samolocik.
Po chwili ostrożnie zagląda.
- Nic dziwnego, ...ego, ...ego, ...ego
K ~:~ G ~:~ P
Zagadnęła Małgosia Jasia:
- Jasiu wyruch* mnie!
- No nieeeee....
- Jasiu, wyr* mnie pliiiiis!
- Nnnnoo.. Nie!
- Jasiu, kurwa, wyruch* mnie!!
- Noooo, ok.
Jaś spuścił nachy w dół, stanął na środku pokoju i mów
do Małgosi:
- A tera skocz na mnie!
Małgosia wzięła solidny rozbieg, a Jaś w ostatniej
chwili odskoczył w bok i Małgosia przyp* w ścianę.
Jaś na to:
- Hyhy, ale cię wyruchałem!
K ~:~ G ~:~ P
Na lekcji dzieci mówiły jakie znają waluty. Jasiu powiedział,
że zna 'razy'.
- Nie ma takiej waluty Jasiu - upiera się pani.
- Jest, bo jak siostra wróciła z wycieczki do Turcji,
to ojciec ją zapytał ile dała za ten sweterek, a ona
powiedziała, że dwa razy.
K ~:~ G ~:~ P
Pani zadała dzieciom ułożenie zdań z użyciem słowa
'Prawdopodobnie'.
Dzieci napisały historyjki typu: 'idzie zima,
prawdopodobnie spadnie śnieg'. Jasio oczywiście
wymyślił coś innego:
- 'Moja starsza siostra bierze lekcje fortepianu.
Ostatnio, jak przyszedł do niej nauczyciel, ona
zdjęła majtki, on rozpiął spodnie. Prawdopodobnie
nasrają do fortepianu.'
K ~:~ G ~:~ P
Jasio w szkole strasznie klnął, czym gorszył wszystkich
w klasie.Pewnego razu pani powiedziała, że jeżeli
dziewczynki usłyszą jak Jasio mówi coś 'brzydkiego' to
mają wyjść. Jasio wchodzi do klasy i mówi :
- Dziewczyny,tam na górce burdel budują!
Wszystkie dziewczyny uciekają z klasy.
- Hej, kur*y gdzie lecicie? Tam dopiero fundamenty stoją!
- krzyczy Jasio
K ~:~ G ~:~ P
Po przyjeździe ze wczasów, mamusia sadza Jasia na stołeczek
i pyta się go :
- Powiedz Jasiu. Co robił tatuś jak mamusia była na wczasach ?
- No wiesz. Przychodziła tu taka ciocia.
- No i co, co ?
- No wiesz. Tatuś ją sadzał na stołeczku, zdejmował jej
płaszczyk, bluzeczkę.
- No i co jeszcze Jasiu, co ? (Jasiu zaczyna się wiercić na
stołeczku)
- Zdejmował jej majteczki, staniczek. I robili coś. Nie wiem
jak to się nazywa, ale to co ty z wujkiem jak tatuś był na
wczasach.
K ~:~ G ~:~ P
Przychodzi Małgosia do babci z pytaniem:
- Babciu skąd się biorą dzieci ?
Babcia zakłopotana :
- Małgosiu, Pan Bóg ma skrzyneczkę i kluczyk. Jeżeli rodzice
chcą mieć dzieci to Bóg otwiera skrzyneczkę tym kluczykiem
i wychodzą dzieci.
Za jakiś czas Małgosia zadowolona dzieli się sekretem:
- Babciu bedę miała dzieci!
Na to babcia oburzona :
- Małgosiu tylko Pan Bóg ma kluczyk !
Małgosia na to:
- A Jaś ma wytrych!
K ~:~ G ~:~ P
- Jasiu, dlaczego wczoraj nie byłeś w szkole?
- Bo musiałem iść z krową do byka.
- A nie mógł tego zrobić twój ojciec?
- Nie, to musiał zrobić byk!
K ~:~ G ~:~ P
Rozmawia dwóch przedszkolaków:
- Co to jest milość francuska?
- To jest wtedy, gdy się całuje w te miejsca gdzie
się robi siku.
- Aha, to znaczy w muszlę, czy w sedes?
K ~:~ G ~:~ P
Pani w szkole pyta się dzieci jakiej pasty do zębów
używają. Małgosia:
- Ja używam Cologate.
- A dlaczego ?
- Bo to numer 1 na świecie...
- Bardzo dobrze...., a ty Jasiu jakiej używasz ??
- BlendaMed !
- A dlaczego ?
- Bo po niej są twarde jajka !
K ~:~ G ~:~ P
Jasio gra z Małgosią pod łóżkiem w pokera. Na łóżku tata
Jasia z mama uprawiają sex.W łóżku była dziura.
W pewnej chwili Jasio krzyczy:
- Małgosiu ja niegram, jakiś h** zagląda mi w karty!!!
K ~:~ G ~:~ P
Do sypialni rodziców wchodzi Jasio i chowa się za zasłonkę.
W tym samym czasie do sypialni wchodzą nadzy rodzice Jasia.
Tata mówi:
- Kochanie zaczniemy od bułeczki czy od kiełbaski???
Jasio zza firanki:
- Moľe potrzebna musztarda???
K ~:~ G ~:~ P
Wchodzi pani do klasy i widzi, że Małgosia wychodzi zza
firanki i poprawia sobie spódniczkę. Po chwili wychodzi
Jasio i podciąga sobie rozporek. Pani pyta Jasia, co oni
tam z Małgosią robili. Jasio:
- Nie wiem, jak to się nazywa, ale to będzie moje hobby
do końca życia.
K ~:~ G ~:~ P
Pewna dziewczynka postanowiła zrobić babci prezent i nagrać
jej na imieniny płytę z życzeniami. Stoi na ulicy i
zatrzymuje samochody. Zatrzymuje się facet i pyta:
- A gdzie ty jedziesz dziewczynko?
- Jadę do miasta nagrać babci płytę z życzeniami.
Facet wziął dziewczynkę, ale spodobała mu się więc wjechał
w krzaki, zdjął spodnie i mówi:
- No, to wiesz co masz robić?
A dziewczynka wzięła kuta*a do ręki, dmuchnęła na niego
dwa razy i mówi:
- Kochana babciu....
K ~:~ G ~:~ P
Na lekcji w Moskiewskiej szkole pani przepytuje dzieci
jak uczciły rocznice rewolucji październikowej. Sierjoża
wraz z ojcem był w fabryce i pomagał w wykonywaniu zadań
ponadplanowych. Wania wraz z mamą i tatą sadzili drzewa
parku. Wszystkie dzieci już opowiedziały, tylko Sasza nie.
- No, Sasza pochwal się jak uczciliście tą rocznicę ?
- Bawiliśmy się z Tatą w Armię Czerwoną.....
- To bardzo ciekawe, a co robiliście ?
- Poszliśmy do sąsiadki.Tato ja zgwałcił,a ja ukradłem zegarek.
K ~:~ G ~:~ P
Do przedszkola dla dzieci katolików oraz protestantów w
Irlandii przybył na rutynowe badania lekarz. Mały protestant
Johnny zauważył swoją koleżankę - katoliczkę Annę rozebraną
do naga, uważnie się jej przyjrzał, po czym skomentował:
- Nigdy bym nie przypuszczał, że różnice między
protestantami a katolikami są aż tak wielkie.
K ~:~ G ~:~ P
- Aniu, czy temu chłopcu, z którym dziś byłaś na randce,
cały czas mówiłaś: "nie", tak jak ci kazałam ?
- Tak, mamusiu !
- A co on ci proponował ?
- Na przykład pytał:
"Czy nie przeszkadza ci, że cię tu dotknę ?",
"Czy nie przeszkadza ci, że tu włożę paluszek ?"...
K ~:~ G ~:~ P
Mama kąpie się w wannie. Nagle wchodzi Wacuś i pyta :
- Mamusiu co to takiego ?
Zakłopotana mama po krótkim namyśle odpowiada :
- Szczoteczka do zębów ; taka duża szczoteczka ...
- E tam wcale nie duża. Tatuś to ma szczoteczkę i to
na kiju ! Widziałem, jak ciocia Lusia zęby nią czyściła.
K ~:~ G ~:~ P
Nela nosi na łancuszku miniaturowy samolocik.
Krzysio przygląda się uważnie.
- Podoba Ci się mój samolocik ?
- Owszem,ale raczej podziwiam lotnisko.
K ~:~ G ~:~ P
Jaś z Małgosia spacerowali sobie po parku. Była piękna
pogoda, po alejkach jeździły dzieci na rowerach,
spacerowali zakochani. A że była wiosna i w ogóle,
nabrali ochoty na małe bara-bara... Znaleźli odpowiednie
miejsce,Małgosia położyła się więc na trawie, na niej
Jasio... Nagle Małgocha:
- Aaaaaaachhh!!!
- Tak ci dobrze Małgosiu?
- Nie, ale mi jakiś rower przejechał po szyi...
K ~:~ G ~:~ P
Idą sobie Jaś i Małgosia przez las na mszę. A że czasu
mieli dużo, więc się(khm.. khm..) na chwilkę zatrzymali.
Wreszcie doszli i w te pędy do konfesjonału.
Jaś się spowiada:
- Raz zgrzeszyłem z Małgosią, jak szliśmy przez las...
Małgosia się spowiada (była druga w kolejce):
- Zgrzeszyłam z Jasiem dwa razy...
Ksiądz:
- ????? dwa ? on mówił, że raz...
Małgosia:
- Ale on zapomniał, że my jeszcze będziemy wracać...
K ~:~ G ~:~ P
Pani na lekcji biologii do dzieci:
- Z czego składa się serce ?
Jasiu:
- Z dwoch komór, z dwóch przedsionków i nóżek.
- Jasiu, serduszko ma nóżki ???!
- Słyszałem jak tata mówił w nocy: No serduszko,
rozłóż nóżki !
K ~:~ G ~:~ P
Jaś z Małgosią idą przez las. Nagle zauważyli w
krzakach kochającą się parę.
- Jasiu, co on jej robi? - pyta Małgosia.
- Mierzy jej temperaturkę... - odpowiada Jaś.
Idą dalej i widzą drugą parkę, trzecią, czwartą...
Doszli do polany.
- Jasiu, a może i ty zmierzysz mi temperaturkę? -
proponuje zalotnie Małgosia.
- No nareszcie, bo już mi rtęć po nodze cieknie...
K ~:~ G ~:~ P
Jasiu miał napisać zdanie złożone, które zawierać
będzie dwa wyrazy 'pięknie'.
Myśli, myśli ......:
'Wieczorem Małgosia wróciła do domu i powiedziała
że jest w ciąży,
a ojciec na to : 'pięknie, ku**a, pięknie!'.
K ~:~ G ~:~ P
Pewnego razu mały Jasio wszedł do pokoju rodziców i
przyłapał ich na uprawianiu seksu. "Tatusiu, co robisz ?
- pyta Jasio."Ehm.. nooo... mamusia chciała mieć
bobaska..." - mówi tatuś.
Na to Jaś kładzie się obok mamusi i mówi: " no to ja chcę
rowerek !"
K ~:~ G ~:~ P
Na lekcji nauczycielka pyta się dzieci kim chciałyby
zostać w przyszłości.Padają różne zawody : stolarz,
lekarz, rzeźbiarz, nauczyciel, itp.
Gdy padło na Jasia, powiedział tak:
- chciałbym zostać specjalistą od dewiacji seksualnych.
Pani trochę się speszyła, ale chwilę potem mówi do Jasia:
- no to w takim razie powiedz nam Jasiu co to znaczy.
Jasio zastanawia się, myśli głęboko i zaraz potem mówi:
- Ja to pani wytłumaczę na przykładzie:
tam oto na przystanku PKS stoją trzy kobiety i jedzą lody:
jedna gryzie, druga ssie, trzecia liże loda.
Niech pani powie, która z nich jest mężatką ?
Pani po głębszym zastanowieniu powiedziała, że ta, która ssie.
Na to Jasio :
- Nieprawda, bo ta, która gryzie, bo ma obrączkę.
A to o czym pani mówi to są właśnie dewiacje seksualne.
K ~:~ G ~:~ P
W szkole na lekcjii biologii, pani kazała dzieciom,
aby dowiedziały się w domu,co to jest penis.Jasio
przychodzi do taty i pyta się:
- Tato co to jest penis ?
- Nie mogę ci powiedzieć, bo jesteś za młody.
- Ale pani w szkole kazała!
Tata chcąc nie chcąc wziąć Jasia do pokoju, zdjął
spodnie i mówi:
- Patrz, to jest właśnie penis.
Jasio uśmiechnął się i po odrobieniu lekcjii poszedł
na spotkanie z Małgosią.Małgosia mówi:
- Nic nie mogłam z taty wyciągnąć. A ty Jasiu mógłbyś
mi powiedzieć? Jasio odparł, że chętnie, wziął ją za
rękę i poszedł z nią w krzaki, zdjął spodnie i mówi:
- Patrz, to jest kutas, a penis jest to takie coś tylko,
że dwa razy większe.
K ~:~ G ~:~ P
Pani pyta dzieci, na czym śpią ich rodziny w domu.
Dzieci odpowiadają różnie; jedni na wersalkach, inni
na tapczanach, itd..
- A u was w domu Jasiu ? - Pyta pani. Jasiu:
- No, ja to prose pani śpię na materacu, ale moi rodzice
to chyba na snurku...
- Jak to na sznurku ??? - Dziwi się pani.
- Dokładnie nie wiem - mówi Jasio - ale słyszałem rano
jak mamusia mówiła do tatusia: 'stary, spuszczaj się
szybciej, bo nie zdążysz do roboty...'
K ~:~ G ~:~ P
Jasio w sytuacji intymnej z Małgosią. Pieści ją i pieści,
a tu nagle czuje coś wilgotnego i miękkiego. Pyta się :
- Co ? okresik ?
A na to Małgosia:
- Nie. Rozwolnionko.
K ~:~ G ~:~ P
Jasio został dyscyplinarnie wyrzucony z przedszkola.
Trafił do innego. Pyta się tam znajomego :
- Można palić ?
- Da się, spoko.
- Można pić wudę (wiem, że kreskowane, ale wtedy
wychodzi woda) ?
- Spoko, jak się podzielisz z wychowawcą to on nawet
da szkło.
- A dziewice są ?
- Czyś ty zgłupiał ? Co Ty ? W ŻłOBKU jesteś ?
K ~:~ G ~:~ P
Na lekcji polskiego w piątej klasie pan nauczyciel pyta się
uczniów czy znają znaczenie słowa "rarytas".
- No dzieci, powiedzcie co dla was jest rarytasem?
- Banany, pomarańcze - mówi Hania.
- Bułka z masłem i z szynką - mówi Stasiu.
- Tyłeczek szesnastoletniej dziewczyny - mówi Jasiu.
Pan nauczyciel wyrzucił go z klasy i kazał na drugi dzien
przyjść z ojcem. Na drugi dzień Jasiu przychodzi do klasy
i siada w ostatniej ławce.
- Jasiu, dlaczego przyszedłeś bez ojca i dlaczego siadasz
w ostatniej ławce?
- Bo tatuś powiedział,że jak dla pana tyłeczek
szesnastoletniej dziewczyny nie jest rarytasem, to pan jest
pedał i mam się od pana trzymać z daleka.
K ~:~ G ~:~ P
- Słuchaj Jasiu, zadam Ci zagadkę. W którym miejscu
jajka są najbardziej gorące? - pyta się kolega Jasia.
- Nie wiem.
- Na patelni, oczywiście!
- Eee, głupia zagadka.
- Dlaczego?
- Bo nie ma idioty, który by usiadł gołym tyłkiem na
gorącą patelnię.
K ~:~ G ~:~ P
Małgosia po raz pierwszy dostała miesiączki. Przerażona
biegnie do Jasia i mówi, że jej krew leci. Jasio sprawę
potraktował poważnie.
- Rozbieraj się - mówi.
Obejrzał dokładnie.
- Ja tam ekspertem medycznym nie jestem, ale coś mi się
widzi Małgocha, że ci jaja urwało!
K ~:~ G ~:~ P
Jaś mówi do Małgosi:
- Małgosiu chodź skoczymy na numerek
- Oj, nie Jasiu bo zajdę w ciążę
- Nie martw się ja coś zaradzę.
Skoczyli na numerek po czym Małgosia mówi:
- No to teraz radź
Jasio wziął palnik acetylenowy wypalił Małgosi gdzie trzeba,
polał kwasem, wywiercił wiertarką, wysadził dynamitem, polał
ropą naftową i podpalił.
- Gotowe !
- A jak mimo tego zajdę?
- No to jak już się urodzi, to nazwiemy go Mac Gyver...
K ~:~ G ~:~ P
Jaś i Małgosia siedzą w parku na ławce późnym wieczorem,
w zamiarach niedwuznacznych.Dla Jasia jest to pierwszy raz,
no i z wrażenia zamiast Małgosi wsadził w dziurę po sęku w
ławce... Na to Małgosia :
- Jasiu, walisz w dechę!
A Jaś :
- Sie wie, fachura! ...
K ~:~ G ~:~ P
Przychodzi baba do lekarza i od razu zaczyna się rozbierać.
Lekarz: przyszła się pani zbadać?
Baba: nie..., pieprzyć...
K ~:~ G ~:~ P
Tatuś wrócił z wywiadówki do domu. Jasiu, znając stan
swoich ocen, spodziewał się najgorszego. Tymczasem tatuś
poszedł do swojego pokoju i nic.Po chwili przyszedł do
Jasia pokoju, wyciągnął pół litra i mówi :
- Dalej Jasiu, wypijemy po jednym.
Jasiu w szoku.Pierwszy raz widział takie zachowanie u ojca.
Po chwili tata wyciagnął papierosy i poczęstował syna. Jasiu
kompletnie zdezorientowany. Co jest grane ?
Po jakims czasie tatuś wyciągnął PLAYBOYA i zaproponował
wspólne obejrzenie. U Jasia dezorientacja sięga zenitu. Ogląda
panienki i nie może wyjść z podziwu. W końcu pyta tatusia :v
- Tata, ale dupy. Kto je pieprzy ?
- Prymusi, Jasiu, prymusi.
K ~:~ G ~:~ P
Przychodzi siedmioletnia dziewczynka do ginekologa i mówi:
- Panie doktorze, mam kłopoty z seksem oralnym!
Doktor odpowiada:
- Ależ dziecko, ty masz jeszcze mleko pod nosem !
Dziewczynka:
- To nie mleko.....
K ~:~ G ~:~ P
Idą trzy dziewczyny przez podwórko, 12, 13 i 14-latka.
12-latka pokazuje na białą plamę na ziemi i mówi:
- Zobaczcie, ktoś rozlał mleko!
13-latka powąchała i mówi:
- To nie mleko, to sperma!
14-latka polizała i mówi:
- Na dodatek nie z naszego podwórka...
K ~:~ G ~:~ P
- Tatusiu co to znaczy paranoja?
- Idź do kuchni i spytaj się siostry, mamy i babci, czy
by się oddały, gdyby jakiś facet dawał im za to 100 dolarów.
Po chwili synek wraca z kuchni.
- Siostra powiedziała, że zrobiła by to bez wahania, mama,
że za 200, a babcia to nawet za 50.
- Widzisz synu, mamy w domu 3 k*rwy, a brakuje nam pieniędzy.
I to jest właśnie paranoja.
K ~:~ G ~:~ P
Nauczycielka podchodzi do płaczącej dziewczynki.
- Dlaczego płaczesz Haniu?
- Bo Stasiek mnie ugryzł w wargę...
- Pokaľ, posmarujemy i przestanie boleć.
- Nie, tej wargi nie mogę pokazać przy całej klasie.
K ~:~ G ~:~ P
Rodzice mieli ochotę na ...(takie tam)... ale nie chcieli
żeby Małgosia widziała, więc wysłali ją na balkon i kazali
mówić co widzi.Małgosia stoi na balkonie i opowiada:
- Jedzie pan na rowerze, idzie pani z zakupami, o jakaś
dziewczynka stoi na balkonie, pewnie jej rodzice też
się pie*.*olą.
K ~:~ G ~:~ P
Ojciec do syna:
- Całowałeś się już z jakąś dziewczyną?
- Tak.
- I co mówiła?
- Nie słyszałem miałem zatkane uszy jej udami.
K ~:~ G ~:~ P
Idzie dwóch ludożerców (ojciec z synem) brzegiem morza
i zobaczyli kobietę. Syn na to:
- Tato, zobacz, może ją zjemy?
- Nieee.. stara i żylasta.
Idą więc dalej, a tu pojawia się młoda dziewczyna,
zbudowana jak trzeba itd.
- Tato, zobacz, może tą zjemy?
A ojciec:
- Nie synku... Tą zabierzemy do domu a zjemy mamę!vPrzychodzi córka do matki i mówi:
- Mamusiu jestem w ciąży.
- Dziecko, a gdzie ty miałaś głowę?
- Pod kierownicą mamusiu.
K ~:~ G ~:~ P
Jaś do Magdy:
- Magda, chodź cię bzyknę!
- Nie mogę, mam okres.
- Ej Magda, ty ciągle z tą szkołą!
K ~:~ G ~:~ P
- Małgosiu rozkracz się.
- Kraaa !
K ~:~ G ~:~ P
Mówi Jaś do tatusia:
- Czy mogę iść na film od 18 lat?
- Nie. Dopiero będziesz mógł jak dorośniesz i będziesz miał
do pępka.Mija rok.
- Tatusiu. Czy mogę iść do kina na film od 18 lat?
- Nie. Dopiero pójdziesz jak będziesz miał do pępka.
Za rok sytuacja powtarza się.
- Tatusiu. Czy mogę iść na film od 18 lat?
- Nie. Dopiero jak będziesz miał do pępka.
Na to Jaś chwyta swoją męskość, przekłada przez ramię i
próbuje dociągnąć do pępka..
- O kurde jeszcze mi trochę brakuje.
K ~:~ G ~:~ P
Tato, dlaczego ty masz 4 guziki przy rozporku, a ja tylko 2 ?
- bo ty masz małego ptaszka, a ja większego.
Malec zobaczył księdza w sutannie i woła:
- tato! księdz to chyba ma orła !
K ~:~ G ~:~ P
Siedzą dwa bachory w ławce i gadają:
- słuchaj, czy twoi rodzice podjadają w nocy ?
- nie. a czemu pytasz ?
- bo moi chyba tak, bo w nocy słychać jakieś mlaskanie.
K ~:~ G ~:~ P
Pani w szkole pyta dzieci jakie rzeczy można zjeść.
Uczniowie wymieniają różne smakołyki: owoce, warzywa,
słodycze itp. Pani pyta się w końcu Jasia:
- A ty Jasiu, co nam powiesz?
- Ja myślę, że można zjeść lampę
- Co ty, jak to? Skąd ten pomysł?
- Bo kiedyś jak rodzice leżeli już w łóżku, mama
powiedziała do taty:"Zgas lampę, to wezmę do buzi"...
K ~:~ G ~:~ P
Ojciec do dorastającej córki:
- Z kim całowałaś się dzisiaj w parku?
- W którym parku, tatusiu?
K ~:~ G ~:~ P
Przedszkolak opowiada koledze:
- Moja starsza siostra widzi w ciemnościach...
- Bujasz!
- Mówię prawdę! Wczoraj siedziała ze swoim chłopakiem
w ciemnym pokoju i mówiła: "Jesteś nie ogolony!"
K ~:~ G ~:~ P
Na ostry dyżur przywożą górala ciężko pobitego, a ten
na noszach zwija się ze śmiechu. Lekarz pyta:
- I z czego się pan tak śmieje? Szczęka złamana, cztery
żebra też, oko wybite?
Góral na to:
- Ja to nic ale Jontek ma dzisaj noc poślubną a ja mam
jego jaja w kieszeni.
K ~:~ G ~:~ P
W górskiej chacie pod Gubałówką wielka uroczystość -
Jan Gąsienica kończy sto lat. Zjechali się reporterzy,
naczelnik miasta, wręczono medal i dyplom. Wszyscy,
trzesącego się ze starości pomarszczonego Gąsienicę,
pytają jak dożył tak sędziwego wieku.
- Zwyczajnie, nie piłech, nie paliłech, za dziewkami
nie goniłech...
W tym momencie przerywa mu straszny hałas.
- Nie przejmujta się - mówi Gąsienica - to tylko mój
starszy brat, całą noc pił gorzałę, to mu się chce
teraz za dup*mi ganiać.
K ~:~ G ~:~ P
Płacze zgwałcona Maryna, podchodzi baca :
- Czemu płaczesz Maryna ?
- Oj zgwałcili mnie zgwałcili !
- A o pomoc wołałaś ?
- Oj wołałam wołałam !
- I nikt nie przyszedł ?
- Nikt nie przyszedł !
- A ku wsi wołałaś ?
- Oj wołałam wołałam !
- I nikt nie przyszedł ?
- Nikt nie przyszedł !
- A ku halom wołałaś ?
- Oj wołałam wołałam !
- I nikt nie przyszedł ?
- Nikt nie przyszedł !
- A ku wierchom wołałaś ?
- Oj wołałam wołałam !
- I nikt nie przyszedł ?
- Nikt nie przyszedł !
- A ku lasowi wołałaś ?
- Oj wołałam wołałam !
- I nikt nie przyszedł ?
- Nikt nie przyszedł !
- Nikt nie przyszedł ?
- Nikt, nikt nie przyszedł !
- To i ja sobie ulżę !
K ~:~ G ~:~ P
Autostopowiczka zatrzymuje samochód na drodze z Poronina
do Zakopanego.Samochód zjeżdza na pobocze i szofer
odkręca okienko.Autostopowiczka wsadza głowę do środka,
a wtedy kierowca podkręca szybko okienko, wychodzi drugą
stroną, zadziera kieckę i rżnie rzeczoną autostopowiczkę,
poczem odkręca okienko i odjeżdza.Wtedy zza drzewa wychodzi
góral i rzecze:
- Auto, jak auto, ale takie drzwi to se muszę kupić.
K ~:~ G ~:~ P
Siedzą dwie Góralki na płocie i plotkują, plotkują po czym
jedna mówi do drugiej :
- Oj Maryna cza mi Cię będzie pożegnać, widzę idzie Franek
z kwiatami trza mu będzie dupy dać !
- A co to u was flakona ni ma ?
K ~:~ G ~:~ P
Wieczorem przychodzi baca do I sekretarza gminnej POP i
mówi,że chce koniecznie zapisać się do partii. Sekretarz,
że trzeba pół roku próby. Na to baca:
- Albo mnie tyrozki zapisecie, albo nie chce w ogóle.
- Ależ baco, powiedzcie, chociaż dlaczego.
- Jok mnie zapisecie to powim.
- Ale baco, nie mogę was zapisać, skoro nie znam nawet
motywacji.Po godzinnej konwersacji w tym stylu sekretarz
skapitulował i zapisał bacę do partii.
- No to powiedzcie baco teraz, dlaczego tak nagle zachciało
wam się do partii?
- No, tera powim. Psychodza jo do chołupy i wchodza do
swojego pokoju a tam widza, moja żona w moim łóżku z
kochankiem. No to posedł jo do kuchni,golnął se kielicha
i posedł do drugiego pokoju, a tam widza córka w łóżku z
gachem. No to wrócił jo do kuchni, golnął se drugiego
kielicha i se powidzioł: JO WAM KURWY WSTYDU NAROBI¨!
K ~:~ G ~:~ P
Do bacy przychodzi chłopak z dziewczyną i chcą wynająć
jakiś pokój na noc. Baca na początku nie chce, mówi że
miejsca już nie ma i w ogóle ale w końcu zgadza się
ulokować ich na strychu. Wieczorem przychodzi spytać czy
aby nie są głodni,a oni mu ze strychu:
- Nie baco, my żywimy się owocami miłości.
Baca:
- No dobra, dobra, tylko nie rzucajcie tych skórek bo mi
się gęsi podławią.
K ~:~ G ~:~ P
Sąsiad mówi do bacy:
- Baco, tam za stodołą na waszych deskach chłopaki gwałcą
waszĄ córkę.Baca przerażony biegnie natychmiast za stodołę,
po chwili wraca uśmiechnięty i mówi :
- Aaaaa.... wiedziołem, że żartowałeś, to wcale nie moje deski.
K ~:~ G ~:~ P
Siedzi baca nad rzeką i się onanizuje. Podchodzi turysta i
się pyta:
- Baco co wy robicie ?
Na to baca:
- Jak to co ? Wysyłam dzieci nad morze.
K ~:~ G ~:~ P
Pewien turysta zabłądził w górach, tracił już nadzieję,
gdy zobaczył jakieś światła, a dalej góralską chałupę.
"Jestem uratowany - zapłacę im - dadzą mi coś zjeść,
napoją mnie, przenocują.."
- pomyślał turysta i wszedł do środka. Patrzy na zapiecku
leżą nieruchomo Bacowa i Baca.
- "Dobry wieczór, zabłądziłem, jestem głodny,chce mi się
pić, zapłacę wam" - powiedział turysta.
...CISZA
- "Chciałbym coś zjeść - jestem głodny" - powtórzył.
...CISZA
Zdegustowany brakiem reakcji Bacy i Bacowej, wziął to co
leżało na stole i zjadł.
- "CHCIAŁBYM SIĘ CZEGOŚ NAPIĆ" - powiedział, już
zdenerwowany, turysta.Gdy po raz kolejny odpowiedziała
mu cisza - wypił co było na stole, przeleciał
Bacową i wychodząc rzekł "Co za popieprzeni ludzie!".
W bacówce ciągle CISZA, gdy w pewnym momencie Bacowa nie
wytrzymała i kichnęła.Baca na to:
"Przegrałaś - gasisz światło"
K ~:~ G ~:~ P
Siedzi baca w zimą na zboczu i się przygląda jak turyści z Niemiec zjeżdzają
na nartach. Nagle widzi jak jedną babkę wyrzuciło na pagórku ,że aż wpadła
głową w zaspe. Ino jej tylko tyłek wystaje. Baca długo nie namyślając się
zaszedł od tylu i zaczyna dupczyć. Nagle słyszy jak ta jęczy:
- Ja gut, ja gut!
Baca na to:
- A skąd ja ci tera dziwko jagód wezmę!
K ~:~ G ~:~ P
Dwóch górali: mały i duży sikają na mur. Mały strasznie
mrugo ocami.Widząc to drugi pyto:
- Co tak mrugos?
- Bo mi do ocu prysko!
K ~:~ G ~:~ P
Zepsuł się kobiecie samochód na drodze, prosi o pomoc
przechodzących górali. Górale naprawili, ale gdy chciała
im zapłacić okazało się,że górale wolą zaplatę w naturze.
Nie bardzo się to jej podobało,ale co miała zrobić.
Poprosiła ich tylko żeby założyli prezerwatywy bo nie chce
zajść w ciążę. Górale się zgodzili, itd.
Na następny dzień spotykają się w knajpie wioskowej i jeden
mówi:
- Josiek zależy nam na tym żeby nie zaszła w ciążę ?
- Ni.
- No to ściągamy te gumki !!!
K ~:~ G ~:~ P
Góral przyprowadził swoją żonę będącą w ciąży na badania
okresowe. Lekarz zbadał gaździnę, przyjął honorarium,
pożegnał.Do gabinetu wchodzi mąż i pyta o zdrowie żony.
Lekarz odpowiada:
- No cóż, u waszej żony jest ciąża pozamaciczna.
Chłop zbladł i nerwowo sięga po portfel.
- Nie trzeba, gazdo, żona już płaciła.
- Panie doktorze, macie tu 100 tysięcy, i nie mówcie nikomu,
że pozamaciczna,bo jeszcze chłopy mnie wyśmieją, zem nie
trafił tam, gdzie trzeba.
K ~:~ G ~:~ P
W sądzie odbywa się rozprawa o kradzież pieniędzy.
Sędzia każe opowiedzieć,jak to się stało.
- Proszę wysokiego sądu, jak usiadłam w kinie,to
ten łajdak przysiadł się do mnie na wolne krzesło.
Najpierw mówił żadne słówka,a jak się zrobiło ciemno,
to mi podniósł sukienkę i sięgnął ręką za podwiązkę, a
tam właśnie miałam pieniądze.
- To czemu pani nie krzyczała ?
- Bo ja myślałam,że on w uczciwyh zamiarach !
K ~:~ G ~:~ P
- Panie doktorze, w jakiej pozycji będę rodzić?
- W takiej samej w jakiej nastąpiło poczęcie.
- Niech mnie pan nie straszy! Jak ja urodzę na tylnym
siedzeniu samochodu z nogą wysuniętą przez okno?!
K ~:~ G ~:~ P
W trakcie filmu dziewczyna zwraca się do swojej koleżanki
siedzącej obok:
- Słuchaj ten facet obok mnie onanizuje się.
- Coś ty! No to powiedz mu,żeby natychmiast przestał!
- Nie mogę!
- Dlaczego?!
- Bo on używa mojej ręki.
K ~:~ G ~:~ P
- Na początek proponuje pani 10 milionów plus premia -
mówi prezes do nowo przyjmowanej sekretarki,po czym
dodaje, lustrując ją wzrokiem:
- Choć, hmmm,z przyjemnością dałbym pani dwanaście...
Na to sekretarka:
- Z przyjemnością, panie prezesie, to ja biorę dwadzieścia!
K ~:~ G ~:~ P
Małolata zwierza się matce, że zaszła w ciążę. Matka
dostała histerii słysząc to wyznanie i krzyczy na córkę.
- Ależ mamo - tłumaczy się córka - wszystkiemu winna ta
cholerna mgła - nawet na 16 centymetrów nie było nic widać!
K ~:~ G ~:~ P
Do apteki zgłasza się przygarbiona staruszka:
- Poproszę 30 prezerwatyw!
- A na co to pani, babciu? - pyta się farmaceutka.
- Na ból głowy.
- Kondomy na ból głowy pomagają?!
- A tak. Jak zapakuje mojej wnuczce do tornistra 30
prezerwatyw, to potem chętnie biegnie do szkoły i
przez cały miesiąc głowa jej nie boli.
K ~:~ G ~:~ P
Był konkurs na najwiekszą ladacznicę. Tłum ludzi na
stadionie. Na centralnym miejscu, na środku murawy
stoi stół. Wchodzi kelner z tacą, na której leży
pomarańcza i kładzie ją na stole.
Wchodzi Niemka, siada na pomarańczy, coś cmoknęło i
..... nie ma pomarańczy.Tłum bije brawo.
Wchodzi kelner z tacą, na której leży arbuz i kładzie
ją na stole.Wchodzi Rosjanka, siada na arbuzie, coś
cmoknęło i..... nie ma arbuza.Tłum szaleje na trybunach.
Wchodzi kelner z tacą, na której leży fistaszek i kładzie
ją na stole.Tłum gwiżdze, wrzeszczy, że nie takie rzeczy
się tu działy, precz z zawodniczką, itp.
Wchodzi Polka, siada na fistaszku, coś cmoknęło i.....
nie ma stołu.
K ~:~ G ~:~ P
Pan poderwał sobie na dancingu panienkę, prowadzi ją
do domu,rozbierają się. Pan pyta:
- A ty panienko, to ile masz lat?
- Trzynaście - odpowiada ona.
- Dalej jazda, wynocha - mówi pan.
- A coś ty taki przesądny, odpowiada panienka.
K ~:~ G ~:~ P
Nastolatka wraca nad ranem do domu. Mama jej otwiera, a ona kręcąc
majtkami na palcu mówi:
- Mamo, nie wiem co to za sport, ale to będzie moje hobby.
K ~:~ G ~:~ P
Piętnastoletni chłopak byś w lesie i widział, jak
przyjechał samochód i wysiedli facet i dziewczyną.
Facet mówi do dziewczyny:
- No, złotko, teraz cnotka albo piechotka.
Dziewczyna odpowiedziała:
- Piechotka.
Facet wsiadł do auta i odjechał. Dziewczyna poszła
piechotą. Chłopak też przygadał sobie dziewczynę,
ale nie miał auta. Wziął ją na ramę roweru,
przywiózł do lasu i mówi:
- No, złotko, teraz cnotka albo piechotka.
- Cnotka- mówi dziewczyna.
Chłopak zastanowił się chwilę i mówi:
- No to weź rower, a ja pójdę piechotą.
K ~:~ G ~:~ P
Pociąg gwałtownie zachamował i młoda dziewczyna z
rozpędem wpada na księdza.
- Przepraszam , tak szybko stanął....
- Ależ skąd moje dziecko, to jest klucz od plebani.
K ~:~ G ~:~ P
W autobusie:
Na jednym z przystanków wsiada dziewczyna i od razu
podchodzi do kasownika chcąc skasować bilet.
Autobus rusza a dziewczyna traci rownowagę i siada
na kolanach faceta,który siedział w pobliżu.
Oczywiście zrywa się natychmiast i przeprasza go:
- Przepraszam , myślałam że zdążę jak stał.
K ~:~ G ~:~ P
- Zosiu, pan Nowak poprosił o twoją rękę, ale ze ślubem
będziecie musieli poczekać, aż twoja starsza siostra
wyjdzie za mąż.
- To niesprawiedliwe !! Przecież zawsze jako młodsza
musiałam pierwsza iść do łóżka !!!
K ~:~ G ~:~ P
Sierotka Marysia idzie do łazienki wykąpać się.
Krasnoludki chcą ją podglądać,jednak są za małe,
aby dosięgnąć dziurki od klucza.Uradziły więc,ze staną
jeden na drugim, a ten ne górze będzie ją podglądał i
będzie mówił pozostałym co widzi.Gdy już dosięgnął
dziurki od klucza, mówi:
- Zdjęła stanik!
- Zdjęła stanik, zdjęła stanik, zdjęła stanik -
powtarzają szeptem jeden drugiemu, aż wieść doszła
do stojącego na dole.
- I co, i co, i co? - pytanie wraca do tego na górze.
- Zdjęła majtki!
- Zdjęła majtki, zdjęła majtki, zdjęła majtki...
- I co, i co, i co?
- Nic, stoi.
- Mnie też, mnie też, mnie też...
K ~:~ G ~:~ P
Południe,czyli czas gdy wszyscy porządni mężowie są
w pracy...Dziesiąte piętro,czyli bardzo niebezpieczny
balkon... W łóżku panienka korzystając z nieobecności
małżonka flirtuje z Szybkim Lopezem. Wtem ktoś puka do
drzwi! Szybki Lopez ubiera kurtkę,spodnie, czapkę i
sruuuuuuu... przez okno. Kobitka szybko wstaje z łóżka,
narzuca szybko szlafrok, podbiega do drzwi i wprawnym
ruchem ręki je otwiera:
- To ja, Szybki Lopez. Zapomniałem butów...
K ~:~ G ~:~ P
Pytanie do radia Erewan:
- Czy można odbyć stosunek w biegu?
- Można, należy jednak wziąć pod uwagę, że kobieta z
podniesioną spodnicą biega szybciej niż mężczyzna z
opuszczonymi spodniami.
K ~:~ G ~:~ P
Kowalski postanowił zrobić w domu porządek. Wraca podpity
i od progu woła:
- Za trzy minuty widzę na stole obiad i pół litra!
- Jak to?! - protestuje żona.
- Co takiego?! - wtóruje teściowa.
- A tak to! - replikuje Kowalski - Jestem panem tego domu,
czy nie? Zjadł, wypił i mówi:
- A teraz prześpię się z teściową!
- Jak to?! - krzyczy żona.
- Tak to! On jest panem tego domu - zgadza się teściowa.
K ~:~ G ~:~ P
Facet u kochanki (mąż w delegacji),a tu nagle klucz w
zamku grzebie....Babka niewiele myśląc mówi mu:
- Stan na środku, tak jak jesteś - goły, a ja powiem
staremu,że taką statułę kupiłam.
MĄŻ wchodzi rozgląda się, zauważa:
- A to co??
- No... kupiłam taka statułę, znajomi też mają, teraz
taka moda...MĄŻ machnął ręką i poszedł spać. Żona też.
W środku nocy mąż wstaje,idzie do kuchni,wyciąga chleb,
smaruje masełkiem, kładzie szyneczkę, serek, ogóreczka...
podchodzi do statuły i wręcza ze słowami:
- Posil się przyjacielu, ja tak trzy dni stałem,żeby choć
ku**a nakarmiła...
K ~:~ G ~:~ P
W pociągu w jednym przedziale siedzą żołnierz-szeregowy,
generał,matka i jej 18-letnia córka.W pewnej chwili
pociąg wjechał do tunelu,zrobiło się zupełnie ciemno.
Słychać głośne pląśnięcie,jakby uderzenie w policzek.
Pociąg wyjeżdza z tunelu.Co sobie myślą te cztery osoby?
Matka:
" Oho, któryś z panów próbował dobierać się do mojej
córeczki,a ona wymierzyła mu w policzek."
Córka:
" Oho, mamusia ma jeszcze powodzenie."
Generał:
" No tak żołnierz skorzystał, a ja dostałem."
Żołnierz:
" Jak jeszcze raz wjedziemy do tunelu, to znowu dam
generałowi po MORDZIE."
K ~:~ G ~:~ P
Na Ziemi wylądowali Obcy, no i nawiązali kontakt
z Ziemianami,Ziemianie pokazują im swoją technikę,
kulturę, itp ... Kosmici wszystko rozumieją, wszystko
im się podoba, ale na koniec pytają:
- No fajnie, ale jak Wy się właściwie rozmnażacie?
No to naukowcy probują im to wyjaśnić, ale ufoki ni w
ząb nie kapują,więc jeden naukowiec z młodą asystentką
postanowili pokazać im to na przykładzie. Rozebrali się
no i bara-bara, skończyli i pytają ufoków czy rozumieją,
tamci mówią:
- No teraz tak, ale gdzie te dzieci?
- No dzieci będą dopiero za 9 miesięcy.
- Dopiero, to po cholerę się tak spieszyliście???
K ~:~ G ~:~ P
Przychodzi baba do lekarza z wróblem w dupie.
- Co pani jest?
- Mnie nic, ale mężowi chyba ptaka urwało.
K ~:~ G ~:~ P
Przychodzi baba do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, coś mi w dupę wlazło.
- Nie wie pani co?
- Chyba dłużnik..
K ~:~ G ~:~ P
Przychodzi baba do lekarza z orłem w dupie.
Lekarz: Co pani jest?
Baba: Monetę o dupę rzucaliśmy...
K ~:~ G ~:~ P
Przychodzi baba do lekarza i od razu zaczyna się rozbierać.
Lekarz: przyszła się pani zbadać?
Baba: nie..., pieprzyć...
K ~:~ G ~:~ P
Przychodzi baba do lekarza ze studentem w dupie.
Lekarz: co pani jest?
Baba: dziekanat!
K ~:~ G ~:~ P
Przychodzi baba do lekarza z wielorybem w dupie i mówi:
- Mam dość tego walenia!
K ~:~ G ~:~ P
Przychodzi baba do lekarza z gwoździem w dupie, a
lekarz do niej:
- Proszę siadać!
K ~:~ G ~:~ P
Przychodzi baba do lekarza. Ten ją zbadał, a że był to lekarz
prywatny, to przyszło w końcu do płacenia. Baba zaczyna się
rozbierać i powiada:
- Nie mam przy sobie pieniędzy, więc zapłacę panu w naturze.
Lekarz podrapał się po głowie i pomyślał: "No cóż, skoro nie
mogę dostać pieniędzy, dobre i to." Przed przystąpieniem do
pobrania opłaty, jednakże, spojrzał na babę i zapytał:
- Zaraz, zaraz. Czemu ma pani taki czarny brzuch?
A baba na to:
- Aaa, przed chwilą płaciłam za węgiel.
K ~:~ G ~:~ P
Przychodzi baba do lekarza z piłą tarczową w dupie.
Lekarz: - co pani jest?
Baba: - rżnę się na okrągło!
K ~:~ G ~:~ P
Przychodzi baba do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, sikam czterema stróżkami moczu.
- Niemożliwe, niech pani to pokaże!
Po chwili:
- Proszę pani, to tylko guzik od rozporka!
K ~:~ G ~:~ P
- Panie doktorze, podczas stosunku moje oczy świecą się
na czerwono...
- A ile ma pan lat?
- 60.
- O, to jedzie pan już na rezerwie.
K ~:~ G ~:~ P
Do lekarza przychodzi facet z żona.
- Panie doktorze, ja chyba jestem chory. Moja żona mnie w
ogóle nie podnieca...
- Proszę, niech pan wyjdzie do poczekalni... A pani niech teraz
zdejmie stanik, majtki i położy się na leżance... no dobrze,
może się pani ubrać.
Woła męża.
- Niech się pan nie martwi, jest pan zupełnie zdrowy. Ona mnie
też nie podnieca.
K ~:~ G ~:~ P
Przychodzi baba do lekarza i od progu skacze sztywno na dwóch
nogach:
- Panie doktorze, czy mógłby pan sprawdzić czy sobie dobrze
spiralę założyłam?
K ~:~ G ~:~ P
Przychodzi baba do lekarza i od razu włazi mu pod biurko.
Lekarz na to:
- Długo pani nie pociągnie, bo ja o wpół do czwartej idę do domu.
K ~:~ G ~:~ P
Baba po zbadaniu ściąga ( :))) ) dalsze części garderoby ...
A COZ PANI WYRABIA ??!?!?!
nie mam pieniędzy zapłacę w naturze ...
a czemu ma pani taki czarny brzuch ?!?
bo rano płaciłam za węgiel :-)
K ~:~ G ~:~ P
Przyszła połowa baby do lekarza. Lekarz pyta:
-Czego... ?!?!
-Mój stary mnie przerżnął
- A gdzie druga połowa?
- Wypili my...
K ~:~ G ~:~ P
Dwie biuralistki, przyjaciółki biegną o 7-ej rano Kruczą,
każda do swego biura.
- Widzisz tego faceta z kwiatami po drugiej stronie? To mój
szef; znowu, psiakrew, będzie chciał żebym mu dupy dała..
- A co, u was w biurze nie ma wazonów?
K ~:~ G ~:~ P
Przychodzi baba do lekarza...
...i od progu skacze sztywno na dwóch nogach:
- Panie doktorze, czy mógłby pan sprawdził czy sobie
dobrze spiralę założyłam?
K ~:~ G ~:~ P
Przychodzi pan do lekarza, kładzie swą męskość na stole i milczy.
Zdziwiony lekarz pyta:
- Boli pana ?
- Nie boli.
- To może za duży ?
- Nie, wcale nie.
- A co, za mały ?
- Nie. Nie jest za mały.
- To co w końcu !?
- Fajny , nie !
K ~:~ G ~:~ P
Przychodzi baba do ginekologa, rozbiera się i siada na fotel.
- Bardzo mnie boli tam w środku. Wyżej, jeszcze wyżej...
- Podejrzewam, że jest to zapalenie migdałów.
K ~:~ G ~:~ P
Przychodzi baba do lekarza:
- Panie doktorze, mój problem to za duże potrzeby seksualne...
- To niech pani wyjdzie za mąż.
- mam już męża.
- to niech pani znajdzie sobie kochanka.
- już mam.
- to niech pani weżmie drugiego.
- mam drugiego, i jeszcze innych trzech.
- hmmm, wydaje mi się, że pani jest rzeczywiście chora.
- Panie doktorze, niech mi pan to da na piśmie, bo mąż mówi, że
jestem kur**!
K ~:~ G ~:~ P
Przychodzi baba do lekarza:
Doktor: Pani ma chyba nadżerkę....
Baba: A to świnia... Mówił, że tylko poliże...
K ~:~ G ~:~ P
Przychodzi baba do lekarza:
Baba: Panie doktorze, nie mam piersi...
Doktor: A ja jaj...
K ~:~ G ~:~ P
Przychodzi baba do lekarza.
Lekarz: Ma pani książeczke zdrowia?
Baba: Mam.
Lekarz: Gdzie?
Baba: W dupie!
K ~:~ G ~:~ P
Przychodzi baba do dentysty, siada w fotelu i od razu
ściąga majtki.
- Ależ droga pani ! - protestuje lekarz - Ja jestem dentysta,
ginekolog przyjmuje piętro niżej !
- Nie ma żadnej pomyłki. - odpowiada baba - Zakładał pan wczoraj
mojemu staremu sztuczną szczękę? Zakładał! No to teraz ją
pan wyciągaj !
K ~:~ G ~:~ P
Przychodzi baba do lekarza, a lekarz się pyta:
- Co pani jest?
- Panie doktorze, zaszłam...
- To niech pani odejdzie.
- Kiedy ja nie od chodzenia, tylko od pieprzenia...
- To niech się pani odpieprzy.
K ~:~ G ~:~ P
Przychodzi baba do lekarza i już od progu skacze na
wyprostowanych nogach. Lekarz się pyta :
- Co się pani stało ?
- No przecież mówiłam, że spirala będzie za długa ...
K ~:~ G ~:~ P
Przychodzi baba do lekarza.
- Panie doktorze, wszyscy znajomi mężczyźni mówią mi, że
mam pochwę jak studnia...
- Proszę się rozebrać i na samolocik.
Po chwili ostrożnie zagląda.
- Nic dziwnego, ...ego, ...ego, ...ego.
K ~:~ G ~:~ P
Przychodzi baba z masztem w dupie do lekarza, lekarz do niej:
- Co pani jest?
A baba na to:
- Dar Młodzieży!
K ~:~ G ~:~ P
Przychodzi baba do lekarza i mówi:
- Panie doktorze nie mam włosów na pi****e !
Doktor ogląda i mówi:
- A ile razy pani dziennie TO robi ???
- Nooooo, 5-6 razy !!!
- Prosze pani ! Na autostradzie też trawa nie rośnie... :-))))
K ~:~ G ~:~ P
Przychodzi baba do lekarza ...
- Panie doktorze po tej kuracji hormonalnej dzieje się że
mną coś niedobrego.
- Coż takiego ?
- Wyrastają mi włosy na ciele.
- No to nie ma się pani czym martwić po zakończeniu kuracji
te włosy powypadają.
- Ach to kamień spadł mi z serca.
- A tak właściwie to gdzie pani te włosy wyrastają?
- Na jądrach panie doktorze.
K ~:~ G ~:~ P
Przychodzi turysta do bacy i pyta:
- Baco, macie jakiś pokój do wynajęcia?
- Mom.
- Za ile?
- Dwiście.
- Baco! Za tyle? To bardzo drogo!
- Panocku ale tu jest piknie.
- No dobra baco, ale musi tu być spokój i żadnych dzieci.
- Tu nimo żadnych dzieci.
Turysta idzie spać. Rano o godz. 5 - rumor, wrzask,
z poddasza wypada czereda dzieci. Wrzeszczą, wywracają
meble itp.Turysta zwleka się z wyra (przekrwione oczy itp.)
i zaspanym głosem mówi do bacy:
- Baco, baco, tu nie miało być żadnych dzieci!
- Dzieci? To są skurwysyny nie dzieci!
K ~:~ G ~:~ P
Baca znalazł broszurkę, jak odzwyczaić się od jedzenia przez
tydzień.Pierwszego dnia miał zamiast posiłków pięć po 1/2
szklanki wody. Drugiegopo 1 szklance itd. (skrót myślowy)
Siódmego dnia półprzytomny z głodu miał wykonać ostatnie
polecenie - wysrać się. Poszedł więc za chałupę,kucnął,
natężył się i nic. (z pustego to i Salomon...) Siedzi, siedzi,
aż nagle słyszy jakieś odgłosy jedzenia. Patrzy, a tu mu dupa
się pasie!
K ~:~ G ~:~ P
Chwali się jeden biznesmen drugiemu:
- Wiesz, jaką sekretarkę zatrudniłem ? Zrobiła mi porządek w
biurze,o wszystkim pamięta,a w łóżku jest lepsza od mojej
żony!
Minął pewien okres,ten drugi biznesmen planuje urlop,ale chce,
żeby firma chodziła jak w zegarku. Mówi do kolegi:
- Stary.Pożycz mi tej swojej sekretarki ma miesiąc.
- No problem, mówi tamten.
Po miesiącu spotykają się.
- I jak ?
- Miałeś rację.Przypilnowała wszystkiego.No, może w jednym się
pomyliłeę: W łóżku NIE jest lepsza od twojej żony.
K ~:~ G ~:~ P
Żona miała kochanka i razem robili barabara podczas
nieobecności męża, gdy nagle on pojawia się
niespodziewanie wcześniej.Żona prędko wypędziła
kochanka,który nawet się nie zdążył ubrać w pośpiechu,na
balkon,po czym czule wita męża. Mija kilka chwil,a kochanek
w tym czasie już zamarza na balkonie ... i decyduje się
zapukać do okna, puk puk.. MĄŻ wygląda za okno i widzi gołego
człowieka,który mu się tłumaczy :
- Wiesz pan, byłem tam u sąsiadów na górze na imprezie
(i kilka kitów tu wstawią) i .... Dałby mi pan coś abym mógł
się ubrać...
MĄŻ dał biedakowi palto, bo myśli sobie po co człowiek ma tam
marznąć,a do żony mówi:
- Albo nam piętro dobudowali,albo ty kurw*!
K ~:~ G ~:~ P
Każdej nocy pod okno kobiety, której mąż pracuje na trzecią
zmianę,przychodzi mężczyzna,puka w szybę,a kiedy ona podchodzi
do okna, to pyta:
- Czy pani ma dupę?
Kobieta nie odpowiada,tylko zdenerwowana zamyka okno.Wreszcie
poskarżyła się mężowi,żeby choć raz został na noc w domu.
On zostaje.Późnym wieczorem zjawia się pod oknem mężczyzna i
jak zwykle pyta:
- Czy pani ma dupę?
- Odpowiedż "mam" - szepcze mąż - a ja go walnę w głowę.
- Mam! - odpowiada żona.
- To niech pani spyta swego męża,czemu w takim razie chodzi
do mojej żony?
K ~:~ G ~:~ P
Maż z żoną śpią w łóżku,a w barku stoi butelka wódki.
W pewnym momencie on wstaje, chce iść do barku. żona chwyta
go za ramię,powala z powrotem na łóżko i mówi.
- Jak stoi niech stoi.Może ktoś przyjdzie,może ja do kogoś
pójdę ...
Po pewnym czasie w środku nocy ona zajmuje się mężem. Jemu
się naprężył,ona zaczyna się na niego gramolić.On ją za ramię
i z powrotem powala na łóżko i mówi:
- Jak stoi niech stoi. Może ktoś przyjdzie,może ja do kogoś
pójdę ...
K ~:~ G ~:~ P
W kinie młodzi ludzie całują się z wielkim animuszem. Starsza
pani za nimi mówi z przekąsem :
- A nie moglibyście państwo robić tego w domu ?
- Skądże znowu ! - oburza się młody mężczyzna. - Moja żona
nigdy by do tego nie dopuściła !
K ~:~ G ~:~ P
- O czym marzysz kochanie ? - pyta się jej chłopak podczas stosunku.
- Żeby ci słoń na tyłek nadepnął ! - ona na to.
K ~:~ G ~:~ P
Żona ustaliła z mężem, że jeżeli przyjdzie mu ochota, żeby się z nią p*.*ył,
to delikatnie np.przy dzieciach,zapyta 'Czy pralka działa?'.
Pierwszego dnia mąż pyta:
- Czy, pralka działa?
- Nie, pralka zepsuta.
Następnego dnia...
- Pralka działa?
- Nie, dziś też nie działa.
Trzeciego dnia:
- Pralka działa?
- Nie, zepsuta.
No to się stary wkurzył,poszedł do pokoju i się zamknął
(w pokoju).Przychodzi żona.
- Przepraszam... Pralka już działa...
- Nie trzeba,zrobiłem pranie ręcznie.
K ~:~ G ~:~ P
Żona w czasie stosunku pyta się męża:
- A jeśli urodzi się nam dziecko to jak damy mu na imię?
Mąż bierze prezerwatywę i robi jeden supełek,drugi, trzeci, po
dwudziestym mówi:
- Jeśli się stąd wydostanie to nazwiemy go MacGaywer.
K ~:~ G ~:~ P
MĄŻ po dwóch latach wraca z wojska:
- chodź, Hanuś, pokochamy się.
- nie mogę, mam okres...
- to od dołu!
- mam hemoroidy...
- tak ?! to może powiesz jeszcze,że cię zęby bolą ?
K ~:~ G ~:~ P
Pewna kobieta przechodziła obok domu publicznego, gdzie
odbywała się wyprzedaż sprzętów.Kupiła papugę w klatce,
przyniosła ją do domu. Klatka była przykryta płachtą, którą
kobieta podniosła.
- O, nowy burdel, nowa burdel-mama - odzywa się papuga.
Kobieta szybko zakryła z powrotem klatkę płachtą.Po jakimś
czasie ze szkoły przychodzą córki i dopominają się, aby im
pokazać papugę. Matka postanawia zaryzykować i odkrywa klatkę:
- O, nowy burdel, nowa burdel-mama i nowe panienki...
Klatka zostaje z powrotem zakryta. Przychodzi z pracy mąż i
też chce widzieć papugę.Kobieta postanawia dać jej ostatnią
szansę i odkrywa klatkę:
- O, nowy burdel, nowa burdel-mama, nowe panienki, tylko
Zygmuś ten sam stary,wierny klient.....
K ~:~ G ~:~ P
Spotkały się dwie przyjaciółki:
- podobno wyszłaś za mąż?
- Tak i nie żałuje tego kroku.
- Ja nie wyszłam za mąż,ale też kroku nie żałuję...
K ~:~ G ~:~ P
MĄŻ niespodziewanie wraca do domu i nieomal przyłapuje żonę
z kochankiem w łóźku. W ostatnim momencie kochanek wyskakuje
przez okno i przypomina sobie, że było to VII piętro bez windy.
Leci jak kamień w dół i myśli:
- Boże, jaki ze mnie idiota! A po ch*j mnie to było!
Siedziałbym w domu przed telewizorem, z dzieciakami na
kolanach, w ciepłych kapciach.Żona właśnie podawałaby kolację,
a potem... Gdzie mnie do diabła poniosło! Spada prosto w
zaspę śnieżną bez szwanku. Wstaje,otrzepuje się i mówi:
- Niedobrze z moimi nerwami, jeżeli tak łatwo przychodzą
człowiekowi głupie myśli do głowy.
K ~:~ G ~:~ P
W niedzielne popołudnie przed telewizorem żona rozwiązuje
krzyżówkę,natomiast mąż pogrążył się w lekturze swojej
ulubionej "Gazety Wyborczej".
- Kochanie, co oznacza wyraz 'konsternacja'? - pyta żona.
- Wytłumaczę ci to kochanie na przykładzie. Wyobraź sobie,
że powracasz niespodziewanie do domu i zastajesz mnie w
łóżku z obcą kobietą. To bylaby właśnie 'konsternacja'.
- Zaczekaj... Chyba rozumiem, ale sprawdzmy to lepiej na
moim przykładzie.Wyobraźmy sobie taką sytuację, że to ty
powracasz niespodziewanie z delegacji i zastajesz mnie w
naszej sypialni z jakimś obcym mężczyzną.
Czy właśnie wtedy następuje 'konsternacja'?
- Ależ kochanie! - oburza się małżonek i wali w podłogę
gazetą - Ty zupełnie konsternacji od zwykłego kurestwa
nie potrafisz odróżnić!
K ~:~ G ~:~ P
Podczas bara bara małżonki z kochankiem rozlega się gniewne
pukanie do drzwi.
- To mąż wrócił! - mówi żona.
Przerażony kochanek wybiega na balkon, przesadza jednym
susem barierką,zwiesza się na rękach i z przymkniętymi
oczyma oczekuje świtu, aby ocenić wysokość czekającego go
nieuchronnie skoku w kamienistą przepaść...
- Co pan tu robi?! - pyta o świcie dozorca.
- Wiszę... - odpowiada nieszczęsny kochanek.
- No to wiś pan sobie, wiś... Tylko mógłbyś pan nogi
podkurczy+,bo zamiatać podwórka nie mogę.
K ~:~ G ~:~ P
Jakaś parka uprawia seks. W pewnym momencie rozlega się
dzwonek do drzwi.Kobieta krzyczy do faceta:
- Uciekaj, to mój mąż!
Facet w pośpiechu ucieka na żyrandol.
Wchodzi maż i pyta się kobiety:
- Dlaczego leżysz nago w łóżku ?
Kobieta odpowiada:
- Aaa, właśnie spałam..
MĄŻ:
- A ten facet ?
Kobieta:
- A to malarz, przyszedł malować sufit!
MĄľ:
- Tak, właśnie widzę.Jeszcze mu farba z pędzla kapie....
K ~:~ G ~:~ P
Młode małżeństwo spaceruje po parku.Patrzą na dwa pływające
i tulące się do siebie łabędzie.
- Zosiu, a może byśmy zrobili to samo, co one ... ?
- Oszalałeś ?! Dla twojej przyjemności nie będę tyłka w
wodzie moczyć !
K ~:~ G ~:~ P
Przychodzi baba do lekarza z piłą tarczową w dupie.
Lekarz: - co pani jest?
Baba: - rżną się na okrągło!
K ~:~ G ~:~ P
W poradni seksuologicznej przeprowadzono ankietę wśród
par małżeńskich zgłaszających się po poradę. Na pytanie:
"Co robią mężowie po odbytym stosunku?" otrzymano
następujace odpowiedzi:
- 5% mężczyzn odwraca się na drugi bok i zasypia,
- 5% wychodzi do łazienki,
- 90% ubiera się i ...wraca do domu.
K ~:~ G ~:~ P
Przychodzi baba do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, coś mi w dupę wlazło.
- Nie wie pani co?
- Chyba dłużnik..
K ~:~ G ~:~ P
Przychodzi baba do lekarza z orłem w dupie.
Lekarz: Co pani jest?
Baba: Monetę o dupę rzucaliśmy...
K ~:~ G ~:~ P
Wpada baba do lekarza i krzyczy:
- Mam pana w dupie!
K ~:~ G ~:~ P
Przychodzi baba do lekarza z wróblem w dupie.
- Co pani jest?
- Mnie nic, ale mężowi chyba ptaka urwało.
K ~:~ G ~:~ P
Przychodzi baba do lekarza.
Lekarz: Ma pani książeczkę zdrowia?
Baba: Mam.
Lekarz: Gdzie?
Baba: W dupie!
K ~:~ G ~:~ P
Przychodzi baba do lekarza:
- Panie doktorze, mój problem to za duże potrzeby
seksualne...
- To niech pani wyjdzie za mąż.
- mam już męża.
- to niech pani znajdzie sobie kochanka.
- już mam.
- to niech pani weźmie drugiego.
- mam drugiego, i jeszcze innych trzech.
- hmmm, wydaje mi się, że pani jest rzeczywiście chora.
- Panie doktorze, niech mi pan to da na piśmie, bo mąż mówi, że jestem kur**!
K ~:~ G ~:~ P
Przychodzi garbata baba do lekarza:
- Co pani jest ?
- ciĄľa pozamaciczna...
K ~:~ G ~:~ P
Przychodzi baba do dentysty, siada w fotelu i od razu ściąga majtki.
- Ależ droga pani ! - protestuje lekarz - Ja jestem dentysta, ginekolog
przyjmuje piętro niżej !
- Nie ma żadnej pomyłki. - odpowiada baba - Zakładał pan wczoraj mojemu
staremu sztuczną szczękę ? Zakładał ! No to teraz ją pan wyciągaj !
K ~:~ G ~:~ P
Przychodzi gruba baba do lekarza.
- Panie doktorze proszę mi dać coś żebym schudła.
Lekarz dał jej pudełko tabletek z przykazaniem, aby brała
przez miesiąc codziennie jedną. Baba niewiele myśląc pożarła
wszystkie zaraz po wyjściu z gabinetu. Po tygodniu przychodzi
znowu, chuda jak szczapa,skóra na niej wisi. Lekarz obejrzał
ją krytycznie, zebrał skórę,naciągnął i zawiązał na głowie
kokardę. Baba wychodzi z gabinetu, spotyka znajomą.
- Oj, jak ty bardzo schudłaś! A jaką masz ładną kokardę na
głowie!
- Wszystko byłoby dobrze gdyby nie to, ľe mam obrośniętą klatkę
piersiową.
K ~:~ G ~:~ P
Przychodzi baba do lekarza, a lekarz się pyta:
- Co pani jest?
- Panie doktorze, zaszłam...
- To niech pani odejdzie.
- Kiedy ja nie od chodzenia, tylko od pieprzenia...
- To niech się pani odpieprzy.
K ~:~ G ~:~ P
Przychodzi baba do lekarza z nogą w gipsie:
- Czy ja mogłabym już zacząć chodzić po schodach,
panie doktorze?
- A dawno pani nosi gips?
- Już trzeci miesiąc. Ale mieszkam na czwartym piętrze,
doktorze.I znudziło mi się, do k**wy nędzy,ciągłe
włażenie po rynnie.
K ~:~ G ~:~ P
Przychodzi baba do ginekologa.
- Proszę się rozebrać!
- Kiedy ja się wstydzę, panie doktorze.
- To może ja od razu zgaszę światło?
K ~:~ G ~:~ P
Przychodzi baba do lekarza i już od progu skacze na
WYPROSTOWANYCH nogach.
Lekarz się pyta :
- Co się pani stało ?
- No przecież mówiłam, że spirala będzie za długa ...
K ~:~ G ~:~ P
Przychodzi baba do lekarza.
- Panie doktorze, niech mi pan zrobi nowy otwór.
Lekarz znacząco puka się w czoło.
- Nie, nie tutaj, bo by mi mąż jajami oczy powybijaą.
K ~:~ G ~:~ P
Przychodzi baba do lekarza, a lekarz się ją pyta:
- Kim Pani jest z zawodu?
- Nauczycielka.
- Taaa?? To niech mi Pani pałę postawi.
K ~:~ G ~:~ P
Przychodzi baba do lekarza z chorym dzieckiem.
Lekarz zbadał dziecko i mówi do baby:
- proszę się rozebrać
- ale to nie ja, to dziecko jest chore!
- na wszelki wypadek zrobimy drugie.
K ~:~ G ~:~ P
Przychodzi baba z córką do lekarza. Córka jest piękna
i seksowna. Lekarz od razu każe jej się rozebrać. Baba
protestuje:
- Ależ panie doktorze, to ja jestem chora!
- To proszę pokazać gardło - mówi lekarz.
K ~:~ G ~:~ P
Przychodzi baba do lekarza, zdejmuje mu spodnie i bierze
"dinksa" do ust.A na to lekarz:
- Oj długo to Pani już nie pociągnie.
K ~:~ G ~:~ P
Przychodzi baba do lekarza i mówi:
- Panie doktorze nie mam włosów na pi****e !
Doktor ogląda i mówi:
- A ile razy pani dziennie TO robi ???
- Nooooo, 5-6 razy !!!
- Proszę pani ! Na autostradzie też trawa nie rośnie...
K ~:~ G ~:~ P
Przychodzi baba do lekarza ...
- Panie doktorze po tej kuracji hormonalnej dzieje się ze mną
coś niedobrego.
- Cóż takiego ?
- Wyrastają mi włosy na ciele.
- No to nie ma się pani czym martwić po zakończeniu kuracji
te włosy powypadają.
- Ach to kamień spadł mi z serca.
- A tak właściwie to gdzie pani te włosy wyrastają ?
- Na jądrach panie doktorze.
K ~:~ G ~:~ P
Dlaczego nauczycielka jest najlepszą kochanką na świecie?
- Ponieważ na początku stawia pałę, a potem pieprzy przez
45 minut.
K ~:~ G ~:~ P
Jaki mięsień najbardziej pracuje podczas stosunku płciowego ?
- Mięsień odbytu - żeby nie zesrać się ze szczęścia.
K ~:~ G ~:~ P
Co można ściągnąć z nagiej sekretarki?
- Nagiego dyrektora.
K ~:~ G ~:~ P
Jaką liczbę lesbijki lubią najbardziej?
- 69...
K ~:~ G ~:~ P
Znacie dylemat zomowca w ubikacji?
- Lać, walić, czy puszczać gazy?
K ~:~ G ~:~ P
Jak wygląda pozycja 'na żabę'?
- On leży, jemu leży, a ona rechocze...
K ~:~ G ~:~ P
Jak wygląda miłość w małżeństwie?
- To proste: on kocha ją za-żarcie, a ona jego za-wzięcie.
K ~:~ G ~:~ P
Czym się różni L.O. od domu wariatów?
- W domu wariatów przynajmniej personel jest normalny.
K ~:~ G ~:~ P
Która laska jest najbardziej aerodynamiczna?
- Ta, która nie stawia żadnego oporu.
K ~:~ G ~:~ P
Kto był pierwszym stolarzem?
- Adam, bo rżnął Ewę.
K ~:~ G ~:~ P
Czym się różni grzech od żalu?
- Grzech włożyć, a żal wyjąć.
K ~:~ G ~:~ P
Kiedy kobieta jest podobna do elektrowni?
- Kiedy ma kilo waty między nogami.
K ~:~ G ~:~ P
Czy wiecie dlaczego pies liże sobie jaja???
- Bo może.
K ~:~ G ~:~ P
Czy można mieć stosunek płciowy z ptakiem?
- Tak. Na przykład można wyjebać orła na schodach...
K ~:~ G ~:~ P
Ile jaj może trzymać kobieta w jednej ręce?
- Cały wór!
K ~:~ G ~:~ P
Czy wiecie co to jest łóżko?
- Przedmiot do rozładowania energii jądrowej.
K ~:~ G ~:~ P
Dlaczego Św. Mikołaj nie ma dzieci?
- Bo spuszcza się przez komin.
K ~:~ G ~:~ P
Dlaczego dziewice noszą czarne majtki?
- Żeby im się błona nie prześwietliła.
K ~:~ G ~:~ P
Kiedy żołnierz może używać broni ?
- Kiedy bronia skończy 16 lat.
K ~:~ G ~:~ P
Kiedy kobieta jest podobna do słonecznika?
- Wtedy, gdy ma nasienie na twarzy...
K ~:~ G ~:~ P
Kto był pierwszym elektrykiem ???
- Była to sławetna Ewa, pierwsza ciągnęła druta (Adama).
K ~:~ G ~:~ P
Kto był pierwszym lotnikiem ???
- Adam. Pierwszy przelecial Ewę.
K ~:~ G ~:~ P
Kto był pierwszym UB-kiem ???
- Oczywiście Ewa (tak, tak) : pierwsza chwyciła pałę.
K ~:~ G ~:~ P
Wiecie dlaczego facet ma dwa jaja ?
- Bo z trzeciego wykluł się ptaszek.
K ~:~ G ~:~ P
Dlaczego plemniki mają witki?
- Oczywiście, żeby je było łatwo wyciągać z między zębów.
K ~:~ G ~:~ P
Co to jest : Małe, zielone i stoi pod latarnią?
- Kur** nie z tej ziemi!!!
K ~:~ G ~:~ P
Kiedy pomidor traci cnotę ?
- Kiedy się go pieprzy.
K ~:~ G ~:~ P
Czym się różni pomidor od dziewczyny ?
- Pomidora się soli, a dziewczynę pieprzy.
K ~:~ G ~:~ P
Czym się różni cytryna od dziewczyny ?
- Cytrynę najpierw się rżnie a potem wyciska, a dziewczynę
na odwrót.
K ~:~ G ~:~ P
Co to jest? Mało drzewa, dużo mięsa?
- Drzazga w dupie.
A co to jest? Dużo drzewa, mało mięsa?
- Dupa w lesie!
K ~:~ G ~:~ P
Co mówią jądra przy stosunku?
- Szef zapierdala, a my się obijamy.
K ~:~ G ~:~ P
Jak się mówi na to jak czarny robi TO z białą ?
- Wciska ciemnotę.
K ~:~ G ~:~ P
A jak biały z czarną ?
- Wali w ciemno.
K ~:~ G ~:~ P
Czym się różni dziewczyna od talerza?
- Talerz można wylizać do sucha...
K ~:~ G ~:~ P
Dlaczego prostytutka jak siada to zakłada nogę na nogę?
- Żeby jej wątroba nie wypadła...
K ~:~ G ~:~ P
Dlaczego ksiądz powinien zawsze brać prysznic w szortach?
- By nie spoglądać z góry na bezrobotnego!
... (Kawał amerykański, ale może i w Polsce będzie śmieszny;
oby tylko nie obrazili się bezrobotni. Amen!)
K ~:~ G ~:~ P
Wiecie jaka jest różnica między kobietą mającą okres, a
terrorystą ?
- Z terrorystą można negocjować.
K ~:~ G ~:~ P
Dlaczego dziewczyny jak się budzą to się przeciągają?
- Bo się po jajach nie mogą podrapać.
K ~:~ G ~:~ P
Czym się różnią damskie majtki od męskich?
- W męskie wsuwa się nogi, a w damskie ręce!
Lub na odwrót, jeśli ten kawał opowiada kobieta... :)
K ~:~ G ~:~ P
Czym się różni baba od stodoły ?
- Do stodoły wjeżdza się całym wozem , a do baby tylko
dyszlem .
K ~:~ G ~:~ P
Wiecie co to jest spódnica ?
- Jest to kurtyna pewnego teatrzyku w którym raz w miesiącu
rozgrywa się krwawy dramat.
K ~:~ G ~:~ P
Czym się różnią szminki od inżynierów?
- Szminki mamy do ust a inżynierów do d**y
K ~:~ G ~:~ P
Jaka powinna być idealna kobieta?
- Jak szpital : czysta, ogólnodostępna, bezpłatna i czynna
24 godziny na dobę...
K ~:~ G ~:~ P
Jak się robi małe dziewczynki ?
- A jak się robi małe deski ? Bierze się dużą deskę i się
rżnie...
K ~:~ G ~:~ P
Czym różni się paszport od penisa?
- Tym, że paszport można kilkakrotnie przedłużyć.
K ~:~ G ~:~ P
Przyjechała Hrabina, no i Hrabia postanowić zrobić małe
BARA-BARA.Przygotował kolację, zrobił nastrój i dzięki udanym
zagrywkom taktycznym wylądowali w łóżku. Jan stanął z
Kandelabrem (dla takich co nie wiedzą to taki świecznik na
patyku :-), a Hrabia pracuje. Pracuje, pracuje, ale Hrabina
kręci nosem, że robi to nie tak jak trzeba. Rozeźlił się
Hrabia i kombinuje inaczej.Ale Hrabinie to też nie w smak.
W końcu Hrabia się wściekł. Wstaje i bierze kandelabr od Jana
i każe Janowi zadowolić Hrabinę. Jan wskakuje i już po chwili
Hrabina jęczy z rozkoszy. Na co Hrabia :
- Widzisz durniu jak trzeba trzymać kandelabr ! Widzisz !
K ~:~ G ~:~ P
Leży hrabia z hrabiną w łóżku. Nagle dzwoni na Jana:
- Janie, podaj mi prezerwatywę!
Jan przynosi prezerwatywę na złotej tacy i podaje hrabiemu.
Ten:
- Nie te, durrrniu! Te z herbem!
K ~:~ G ~:~ P
- Janie, w nocy miałem przypadkowy wytrysk nasienia!
- Już zmieniam prześcieradło...
- Baldachim, idioto!!
K ~:~ G ~:~ P
W wiejskim ośrodku zdrowia:
- Panie doktorze, niech pan coś poradzi. Mam już siedmioro
dzieci, a mąż to się w ogóle nie zastanowi...
- Niech pani kupi mężowi prezerwatywy.
Po kilku miesiącach ta sama kobieta jest u lekarza.
- Źle mi pan doradził. Znow jestem w ciąży!
- A kupiła pani te prezerwatywy?
- Mnie tam nie stać na takie wydatki. Sama mu zrobiłam.
Na drutach...
K ~:~ G ~:~ P
Idzie facet (F) koło śmietnika, patrzy - a tu leży baba (B).
Podchodzi do leżącej baby, szturcha ją nogą.
Baba poruszyła się. Facet ogląda ją z każdej strony,
wreszcie mówi:
(F) - E! Baba, powiedz aa!
(B) - aa.
Facet podszedł z drugiej strony i mówi:
(F) - E! Baba, powiedz be!
(B) - be.
(F) - Nic z tego tego nie rozumiem, ktoś całkiem dobrą babę
wypierdolił na śmietnik...
K ~:~ G ~:~ P
Gospodarz kupił nowego koguta, który zaraz na podwórku chciał
zrobić porządek i pokazać staremu kto tu jest panem. Stary
kogut zaproponował:
- OK, odejdę jeżeli wygrasz ze mna wyścigi na około studni,
50 okrążeń.
- Nie ma sprawy, no to zaczynamy? - odrzekł młody.
- Dobra, ale wiesz co ja znam teren, daję ci pół okrążenia
forow.
Młody kogut pewien zwycięstwa zaraz się rzucił do biegu i
tak się gonią,ale odległość pozostaje ta sama. W pewnym
momencie jakaś ręka chwyta młodego koguta za szyję, na
pieniek odrąbuje głowę i słychać:
- Ku**a to już czwarty pedał w tym miesiącu.
K ~:~ G ~:~ P
Idzie stary byku po łące z młodym byczkiem.W pewnym momencie
młody woła do starego na widok stadka jałówek:
- Chodź podbiegniemy szybciutko i przelecimy parę.
Na co stary:
- Po pierwsze nie podbiegniemy, tylko podejdziemy, po drugie
nie szybciutko,tylko po woli, a po trzecie nie parę tylko
wszystkie.
K ~:~ G ~:~ P
Przychodzi zajączek do burdelu i pyta:
- Niedżwiedzica jest ?
- Nie ma.
- A wilczyca jest ?
- Nie ma.
- To może chociaż lisica jest ?
- Nie ma.
- A która jest ?
- Jest pytonica.
- No dobra, może być.
Poszedł zając na górę, ale gdy tylko wszedł do pokoju
pytonica go połknęła. Ale zaczyna się zastanawiać:
- Zaraz... śniadanie jadłam, obiad też już był, a do kolacji
jeszcze 3 godziny, więc to pewnie klient...
I wypluła zająca. Na to zając, doprowadzając futerko do ładu:
- Jak bierzesz do buzi, to mogłabyś uważać!
K ~:~ G ~:~ P
Przychodzi zajączek do lisicy.
- Lisico chcesz zarobić 100 $ ?
- Chcę.
- To daj mi całusa.
Lisica myśli,lisa nie ma w domu a 100 $ piechotĄ nie chodzi".
Dała więc zającowi całusa.
A zając:
- Chcesz zarobić jeszcze 100 $ ?
- Chcę.
- To się rozbierz.
Lisica się rozebrała. A zając:
- A jeszcze 100 $ to chcesz?
- Chcę.
- No to chodź wykręcimy numerek!
No i wykręcili taki numer ,że aż zając się spocił. Gdy
skończyli zając się ubrał i poszedł do domu. Po jakimś czasie
do domu lisicy wpada jej mąż i pyta:
- Był zając?
- No bybybybył - mówi lisica przerażona.
- A oddał 300 $ ??
K ~:~ G ~:~ P
Lew, król zwierząt postanowił znać wagę wszystkich zwierząt.
Wydał rozporządzenie, że wszystkie zwierzaki mają się zważyć,
poźniej przyjść do niego i podać mu swój ciężar. Przychodzi
sarenka:
- Ile ważysz? - pyta lew.
- 50 kilogramów - mówi sarenka.
- W porządku.
Przychodzi wiewiórka.
- Ważę 2 kg - powiada wiewiórka.
- Dobrze, zanotowałem - mówi lew.
Przyszło dużo zwierząt. W końcu przybył zając.
- Ile ważysz zajączku? - pyta lew.
- 60 kg.
- Bez żartów zajączku !!! - krzyczy lew.
- 60 kg.
- Zajączku, nie żartuj, ile naprawdę ważysz?
- 60 kg.
- Zajączku, bez jaj!!! Ile ważysz?
- A ...bez jaj to 2 kg
K ~:~ G ~:~ P
Pewnego razu w lesie biegnie sobie wiewiórka z kasetą video.
Nagle tak sobie spacerując spotyka zajączka. Zajączek na to :
- Co tam masz wiewiórko ?
- Film porno - odpowiada wiewiórka.
- Oooo !!! Biegnijmy więc szybko oglądać - mówi zajączek.
Wiewiórka zgodziła się zabrać ze sobą zajączka i zaprosiła
go do swej dziupli.Po drodze spotykają konia, który z
zaciekawieniem pyta :
- Co tam macie kochani ?
- Film porno - odpowiada napalony zajączek.
Koń na to :
- Proszę weźcie mnie ze sobą...
Niestety wiewiórka odmówiła gdyż koń nie mógłby się zmieścić
w jej malutkiej dziupli. Koń zasmucony, postanowił,że będzie
ich śledzić.Gdy wiewiórka z zajączkiem rozkoszowali się
filmem koń postanowił po kryjomu wejść na drzewo aby lepiej
mógł widzieć (film).
Kiedy film się skończył (bardzo napalony) zajączek mówi do
wiewiórki :
- Chodź zwalimy konia !!!
Na to koń siedzący na drzewie :
- Nie nie nie, to ja już sam zejdę!
K ~:~ G ~:~ P
Siedzi zając i koń na gałęzi, na drzewie. Przechodzi krowa
i też chce sobie tak posiedzieć. Wdrapuje się na drzewo i
mówi do zająca:
- Ty zając, posuń się.
A na to zając:
- Nie mogę bo musiałbym konia zwalić.
K ~:~ G ~:~ P
Mrówek ucieka z lasu i nagle na swej drodze spotyka
leśniczego :
- Co się stało ? - pyta leśniczy
- Ktoś zgwałcił słonicę. Wszyscy są podejrzani.
K ~:~ G ~:~ P
Zajączka goni wkurzony niedżwiadek. Zajączek gna co sił przez
las, nagle wpada na odsłoniętą polanę. Na polanie opala się
lisica. Zajączek podbiega do niej i ledwo żywy mówi:
- Lisiczko, schowaj mnie gdzieś. Misio jak mnie dopadnie to
ze mnie mokra plamka zostanie.
- Zajączku, gdzie cię schowam. Na polanie ani krzaczka,
tylko ja tu leżę na ręczniczku.
- Lisiczko, a może ja bym ci wskoczył do dziurki między
nogi, co?
- Wiesz zając, lubię cię. Schowaj się tam.
Na polanę wpada niedzwiadek rzucając przekleństwami. Podchodzi do lisicy:
- Ty, lisica, widziałaś tu zajączka?
- No co ty, niedżwiedż, gdzie by się schował. Sama tu jestem.
- A olać zająca. Podobasz mi się i cię przelecę.
- Oj miśku, nie lubię cię i nie dam ci się.
- Jestem silniejszy i cię zgwałcę!
Niedzwiadek rozchylił nogi lisicy, a w dziurce widać dwa przerażone oczka.
Zdziwiony miś pyta:
- A co to?
Na to zajączek piskliwym głosikiem:
- Aids, aids, aids!!!
K ~:~ G ~:~ P
Są sobie dwa koty, jeden stary drugi młody. ;-) No i stary
lubi sobie od czasu do czasu na kotki pochodzić. Młody też by
chciał, ale stary go zbywa, że wpierw musi dorosnął. Ale
młody nudzi i nudzi, aż w końcu stary zgodził się wziąć go
ze sobą na ruchanie kotek. ;-) Idą sobie po dachu i widzą, że
niedaleko na balkonie seksowna kotka się wygrzewa. Stary mówi
do młodego:
- Rób to co ja.
Bierze rozbieg i skacze. Niestety rozbieg był za krótki,
i stary kot zawisł łapkami na krawędzi balkonu. Młody
stwierdził, że widocznie tak trzeba i też skoczył i zawisł
obok starego. Wiszą i wiszą i wiszą... W końcu stary mówi:
- Ja już dlużej nie mogę. Spadam!
I spada. A młody na to:
- A ja jeszcze sobie trochę porucham.
K ~:~ G ~:~ P
Idzie sobie zając po torach, aż tu nagle przejechał pociąg
i obciął mu dupę.Dupa potoczyła się kilkanaście metrów dalej,
na inne tory. Zajączek za nią pobiegł, schyla się i już ma ja
podnieść gdy... przejechał drugi pociąg i obciął mu głowę.
Jaki z tego morał?
Nigdy nie trać głowy dla głupiej dupy.
(inny morał: Nie lataj za dupą, bo stracisz głowę.)
K ~:~ G ~:~ P
W rodzinie wilków urodził się mały wilczek.
Tata wilk podchodzi do kołyski i mówi:
- Jakie masz ładne oczy. Jaką masz błyszczącą sierść, jakie
masz duże nogi, jakie masz wielkie uszy.
- Oż ty kur*.*a zającu jeden.
K ~:~ G ~:~ P
Przebiega zajĄc przez jezdni¨ ,aż tu nagle się potknął .
A jako ,że zające mają 2 duże wystające zęby,to wbił się tymi
zębami w asfalt.Próbuje coś na to poradzić i robi gwałtowne
ruchy w doł i w góre ,próbując się wydostać.
Przechodzi w tym czasie obok bocian - zatrzymuje się i mówi...:
- Ty zając ,Ty się tak nie śmiej ,
bo żeś nieźle przyp*...:)))))))))))))
K ~:~ G ~:~ P
Zajączek spotyka wilka i mówi:
- Cześć wilku..
- Spie******
Historia powtorzyła się kilka razy, ale zajączek umówił się
z wilkiem,że jak będzie szedł z dziewczyną to wilk mu odpowie..
Idzie zajączek z dziewczyną i spotkali wilka, wilk mówi:
- Cześć zajączku..
- Spie******.
K ~:~ G ~:~ P
Zajączek miał ochotę na seks.Idzie przez las szuka partnerki.
Spotyka zwiniętego w kłębek jeża. Obchodzi go dookoła i
zupełnie nie może się zorientować,gdzie jest przód,
a gdzie tył.Wreszcie mówi:
- Ty, jeż mógłbyś chociaż puścić bąka, to miałbym jakiś punkt
odniesienia..!
K ~:~ G ~:~ P
Idzie niedżwiedz przez łączkę i widzi zajączka.
- Ty, zając, skocz po papierosy !
- Odp****** sie ty h*** taki owaki ! Ty !
Niedżwiedz przestraszył się i poleciał szybko do domu.
- Stara! Włącz radio, chyba znowu rewolucja!
K ~:~ G ~:~ P
Śpi sobie zapity do nieprzytomności zajączek z lesie na
polance, a tu nagle zza drzewa wychodzi wilk.
Wilk myśli sobie : Klawo, wreszcie jakieś żarcie.
Nagle zza innego drzewa wychodzi drugi wilk i mówi do tego
pierwszego:
- Spadaj, byłem pierwszy
Od słowa do słowa zaczynają się kłócić a w końcu walczyć.
Tak się złożyło, że obydwa wilki pozabijały się wzajemnie.
Zajączek budzi się rano na kacu. Patrzy a tu dookoła
pobojowisko, powyrywane drzewa i w ogóle burdel, a na dodatek
na polanie leżą dwa martwe wilki.
Zajączek myśli sobie :
- K****a, muszę przestać pić, bo po pijaku robię straszne rzeczy ....
K ~:~ G ~:~ P
Lew, król zwierząt wychodzi z kalendarzykiem i długopisem na
sawannę.Spotyka żyrafę: "Pani żyrafa, nieprawdaż? Zjem panią
w poniedziałek
na obiad" - i notuje w kalendarzyk. żyrafa otworzyła już pysk,
chce zaprotestować, lecz cóż, król zwierząt, nic to nie
pomoże... Z łezką w oku odchodzi.
Lew spotyka zebrę: "Aaa, Pani Zebra, zaraz, zaraz.." wertuje
kalendarzyk - "tak, Środowa kolacja jeszcze jest nie
zamówiona. Więc spożyje panią w środę na kolację". Zebra chce
protestować, lecz ze ściśniętego gardła nie może wydac głosu.
Szlochając odchodzi.Zbliża się wesoło kicający zajączek.
"Pan Zając, jeśli się nie mylę.Więc ją zjem ,pana jutro na
podwieczorek" - i notuje w kalendarzyku.
- "To ja pana pierdolę!"
- "Aa, to ja pana skreślam.."
K ~:~ G ~:~ P
Po upojnej nocy ze słonicą, mrówek ledwo żywy kładzie się pod
drzewem.Podchodzi do niego kolega.
- Coś taki wypompowany?
- Tak to jest, gdy chce się dogodzić ukochanej : buzi, dupci, buzi,
dupci, a kilometry lecą...
K ~:~ G ~:~ P
Po upojnej nocy ze słonicą mrówek idzie spać. Rano wstaje i
widzi, że zamęczył nocnymi igraszkami ukochana. Więc
wściekły wziął się do kopania grobu. I mruczy pod nosem:
- K...., jedna noc przyjemności i całe życie kopania.
K ~:~ G ~:~ P
Na pustyni leży słoń do góry nogami (na plecach) i mówi :
- cip cip cip cip cip cip cip .....
Idzie dwóch myśliwych, widzą słonia i mówią :
- Jakiś walnięty ten słoń, nie dość że leży na grzbiecie,
nogi ma pionowo w górę, to jeszcze mówi cip cip cip jak ptaki.
Uradzili, żeby go odwrócić, i wtedy zastrzelić (do leżących
się nie strzela). odwrócili go, a słoń:
- pic pic pic pic pic pic pic pic (oczywiście c = polskie ci)
K ~:~ G ~:~ P
Obok drzewa stoi słoń. Na wysokiej gałęzi siedzą sobie dwie mrówki
i nabijają się ze słonia:
- Haa! Ty głupi pojebie z wielkimi uszami! Gruby debilu!... itp.
Słoń się wkurzył, tupnął nogą i mrówki spadły; jedna na ziemię a
druga na kark słonia. Ta na ziemi krzyczy do drugiej:
- Uduś ch*ja! Uduś!
K ~:~ G ~:~ P
Słoń i mrówka przechodzą przez most.. Most się zerwał..
Mrówka mówi do słonia:A mówiłam żebyśmy przechodzili osobno..
K ~:~ G ~:~ P
Słonica namawia mrówkę, by ta jej weszła do... Po dłuższym
nagabywaniu mrówka wchodzi i wychodzi trąba. Słonica
rozanielona prosi o powtórkę i wreszcie mrówka się zgadza.
Wchodzi, a słonica wkłada sobie trąbę i myśli :
"Ach, wieczna rozkosz !"
K ~:~ G ~:~ P
Pewien rusek złowił w rzece złotą rybkę
- Puść mnie, a spełnię twoje jedno życzenie.
- No, nie wiem.. ładną żonę mam, pieniądze mam... nic mi nie
potrzeba.Chyba że... Już wiem! Chcę zostać bohaterem
Związku Radzieckiego.
W jednej chwili pojawiają się wokół czołgi,w rękach ruska dwa
kalosze, a pół metra przed nim pojawia się gąsienica Tygrysa.
Rusek widzi, że to śmierć zagląda mu w oczy i krzyczy:
- Kur**, pośmiertno priznajut!!!
K ~:~ G ~:~ P
Idzie sobie facet po imprezie do domu, ale strasznie chce mu
się kupę - nie wytrzymuje, przeskakuje przez pobliski płotek
i robi to na co ma ochotę. Gdy jest już po wszystkim, odwraca
się by zobaczyć jak mu poszło. Zdziwiony patrzy - kupy nie ma.
Dokładnie obmacuje całe miejsce - kupy nie ma.
'Delirium czy co?' - pomyślał i poszedł do domu.Następnego dnia,
gdy przechodził obok miejsca intrygującego zdarzenia, nie
wytrzymał, przeskoczył przez płotek i zaczął szukać zaginionej
kupy. Wtem, z domu wychodzi właściciel:
- Panie! Co mi pan tu szuka?!
- A..., bo mi się tu gdzieś długopis zgubił.
- A już myślałem... Bo mi wczoraj jakiś ch.. na żółwia nasrał.
K ~:~ G ~:~ P
Kowalska się uparła, żeby ją Kowalski zabrał na dancing.
Długo jej tłumaczył,że to bez sensu,że go to nie bawi, ale
wreszcie ustąpił. Poszli. Wchodzą do lokalu...
- Dzień dobry, panie Kowalski! - wita ich w progu portier.
Żona zdziwiona.W sali podbiega natychmiast kelner.
- Dla pana ten stolik co zwykle?
Żona jeszcze bardziej zdziwiona. Mąż tłumaczy, że pewnie go
z kimś mylą. Podchodzi kelner.
- Dla pana to co zwykle? A dla pani?
Żona zaczyna się wściekać. Zaczyna się występ. Striptizerka ma
właśnie zdjąć ostatni element odzieży i pyta kto z sali pomoże
jej rozwiązać tasiemki.
- Ko-wal-ski! Ko-wal-ski! - skanduje sala.
Tego już Kowalskiej było za wiele. Zerwała się i wybiegła z
restauracji.Kowalski za nią. Wsiedli do taksówki i jadą do
domu. Kowalska całą drogę robi Kowalskiemu wyrzuty. W końcu
kierowca taksówki odwraca głowę i mówi:
- Co, Kowalski, takiej pyskatej k... tośmy jeszcze nie wieźli.
K ~:~ G ~:~ P
Zaczyna się noc poślubna. Mąż kładzie dłoń na brzuchu żony,
pieści ją i mówi:
- Kocham Cię...
- Proszę, trochę niżej.
- "KOCHAM CI¨" - powtarza mąż basem...
K ~:~ G ~:~ P
Mąż wyjechał na delegację i żona zaprosiła do domu kochanka.
Spółkują i nagle słychać pukanie do drzwi. Kobieta mówi:
- To na pewno mój mąż, schowaj się w kuchni.
Okazuje się jednak, że to drugi kochanek. Zaczynają
bara-bara, a tu znowu ktoś puka do drzwi. Niewierna żona
ukrywa kochanka w łazience. Otwiera drzwi, a to trzeci
kochanek. Zaczynają się więc zabawiać, a tu znów ktoś puka.
- To mój mąż, ukryj się w... (kobita się zastanawia gdzie
go schować bo kuchnia i łazienka już zajęte, zatrzymuje
wzrok na stojącej w rogu zbroi) tej zbroi.
Okazuje się, że to naprawdę mąż szybciej wrócił. Zabiera się
do żony i nagle z kuchni wychodzi facet i mówi:
- Z gazem jest już wszystko w porządku, biorę kasę i spadam.
Baraszkują dalej, a z łazienki wychodzi kochanek 2 i mówi:
- Spłuczka już nie przecieka. Biorę 5 zł i uciekam.
Gostkowi w zbroi jest już niewygodnie i myśli, jakby się
stamtąd wydostać, bo nie zanosi się na krótki numerek.
W końcu rusza się i wskazuje na drzwi:
- Na Grunwald tędy?
K ~:~ G ~:~ P
- Słuchaj, czy patrzysz swojemu mężowi w oczy podczas stosunku?
- Hmm... Raz spojrzałam... Stał w drzwiach.
K ~:~ G ~:~ P
Wpada facet do domu i woła rozradowany do żony:
- Kochanie, patrz mam szóstkę w totku !!!
- Niemożliwe, pokaż.
- No, patrz. Będzie z kilka miliardów. Pakuj się!
- Już. Jedziemy gdzieś?
- Nie. Sp***dalaj.
K ~:~ G ~:~ P
Żona w czasie stosunku pyta się męża:
- A jeśli urodzi się nam dziecko to jak damy mu na imię ?
Mąż bierze prezerwatywę i robi jeden supełek,drugi,trzeci,po
dwudziestym mówi:
- Jeśli się stąd wydostanie to nazwiemy go MacGaywer.
K ~:~ G ~:~ P
Podczas nocy poślubnej młody małżonek po wejściu do łóżka
odwrócił się tyłem do żony i ułożył do snu.
- Wiesz - mówi żona -a moja mama to mnie zawsze przed snem
trochę popieściła...
- No, przecież nie będę w środku nocy po twoją
mamę leciał...
K ~:~ G ~:~ P
- Mężu, usmażyć ci jajka? - pyta zona.
- Cycki se usmaż! - pada odpowiedź.
K ~:~ G ~:~ P
Seksuologa wychodzącego z gabinetu zatrzymuje mężczyzna.
- Panie doktorze, już rok temu wzięliśmy ślub i bardzo
chcielibyśmy mieć dzieci,ale nie wiemy,jak to się robi...
- Bardzo się śpieszą i nie wiem,jak to panu wytłumaczyć...
Widzi pan te dwa psy na trawniku? To właśnie tak się
robi dzieci!
Po trzech miesiącach lekarza odwiedza ten sam mężczyzna.
- Będziemy mieli dziecko!
- Wspaniale! A nie mieliście z tym żadnych kłopotów?
- Owszem, na początku żona nie chciała tego robić
na trawniku.
K ~:~ G ~:~ P
- Kto ci podbił oko?
- Wyciągałem dziewczynę z wody...
- I ona cię tak urządziła?
- Nie, akurat wtedy żona weszła do łazienki.
K ~:~ G ~:~ P
Mąż do żony:
- Kochanie, usiądź. Mam dla ciebie dwie wiadomości:
dobrą i złą.
- Powiedz mi najpierw ta złą - mówi żona.
- No więc... Jestem kobietą uwięzioną w męskim
ciele - wyznaje zażenowany mąż.
- O Boże ! - żona rozpacza - No a ta dobra wiadomość?
- Jestem lesbijką.
K ~:~ G ~:~ P
Jaka żona może dać ci szczęście?
Cudza!
K ~:~ G ~:~ P
Zmęczony górnik wraca z pracy do domu.Żonie zebrało się na amory.
- Wybacz kochanie ale dzisiaj nie mam głowy do dupczenia.
K ~:~ G ~:~ P
Wraca z pracy zmęczony, głodny mąż. Troskliwa żona pyta się:
- Pewnie jesteś głodny? Może otworzę ci puszkę?
- Cipuszkę później, najpierw daj coś jeść.
K ~:~ G ~:~ P
Pewna facetka chciała się przypodobać mężowi,więc poszła do
fryzjera i "strzeliła" sobie extra fryz. Przychodzi do domu
.. a mąż nic.. czyta gazetę nawet nie zauważył żadnej zmiany
.. Na następny dzień myśli:
"Trzeba sobie zrobić porządny makijaż to na pewno zauważy..
" Tak też zrobiła.
Przychodzi do domu a mąż nic nie zauważył.Facetka na trzeci
dzień poszła kupić jakieś wdzianko.Ale mąż nic dalej nie
zauważył..więc sobie myśli on mnie w ogóle nie zauważa..
jutro założę maskę przeciwgazową..
Nazajutrz siedzą sobie przy obiadku. Mąż spogląda znad gazety,
patrzy, patrzy i mówi:
- A coś ty sobie ku..a brwi ogoliła ???!?
K ~:~ G ~:~ P
- Gdzie byłeś? - pyta się żona swojego męża,który wrócił
do domu nad ranem.
- U kolegi.
- Ty pedale!
K ~:~ G ~:~ P
Siedzi facet w barze w Nowym Yorku. Nagle do pomieszczenia wchodzi
super dziewczyna. Zainteresowany pyta barmana:
- Co to za kobieta?
- To eksluzywna prostytutka.
Mężczyzna podchodzi i zagaduje:
- Podobno jesteś eksluzywną prostytutką?
- Tak. Za 100 dolarów mogę dać ci rozkosz ręką.
- Dlaczego tak drogo?!
- To najlepszy seks w mieście. Widzisz to ferrari przed wejściem?
Mam je za pieniądze, za robienie tylko reką.
Facet doszedł do wniosku, że musi być naprawdę dobra i postanowił
spróbować. Efekt przeszedł jego najśmielsze oczekiwania i następnego
dnia już od progu pyta:
- Mógłbym spróbować czegoś więcej?
- Za 500 dolarów mogę uraczyć cię miłością francuską. I nie dziw się,
że drogo. To najlepszy seks w mieście. Patrz, ten biurowiec niedaleko
został kupiony za pieniądze zarobione w ten sposób.
Facet zgadza się. I znów było mu cudownie. Następnego dnia pyta:
- Czy mógłbym w końcu odbyć z tobą stosunek?
Prostytutka wychodzi z nim przed bar i pokazuje mu:
- Widzisz tę wyspę?
- No nie, to nie może być tak drogo! - oponuje facet.
- Nie o to chodzi ...gdybym był kobietą, Manhattan byłby już mój...
K ~:~ G ~:~ P
Synek w ojcem, idąc przez miasto, przechodzą obok burdelu. Synek,
zaciekawiony nietypowym wyglądem budynku pyta się ojca, cóż też to
za gmach. Ojciec, nie chcąc powiedzieć prawdy, ale też nie chcąc
skłamać, mówi:
- Synku, to jest taki dom, w którym za pieniądze możesz zaznać rozkoszy.
Synek myśli: "Cudoffnie:)"
Po jakimś czasie, po kolacji w domu, synek zagaduje:
- Tato, daj mi dychę na kino.
Ojciec dał mu dychę, a ten zamiast do kina, poszedł do burdelu.
Wchodzi, rozgląda się, w końcu zauważywszy za biurkiem burdelmamę,
podchodzi skonsternowany do niej i tako rzecze:
- Plose pani, ja bym za 10 zł kciał zaznać roskoszy.
Burdelmama spojrzała na niego, myśli co by tu zrobić. W końcu pieniądz
jest pieniądz. Wzięła 3 kromki chleba i posmarowała je miodem.
Synek zadowolony wraca do domu i z wielkim uśmiechem zwraca się do ojca:
- Tatusiu, zgadnij gdzie byłem!
- ... w kinie ...?
- Nie! W domu roskoszy!
- ... i co...?!
- No... dwóm dałem rady, ale trzecią to zdołałem tylko wylizać...
K ~:~ G ~:~ P
Przychodzi facet do burdelu i mówi:
- Jestem już bardzo długo waszym klientem, chciałbym skorzystać z
jakiejś specjalności.
"Ekspedient" prowadzi go do piwnicy. Tam zamyka go w lochu. Facet
zostaje sam, nie widzi żadnej lali. W kącie stoi deska z dziurą.
Facet daje sobie upust z deską - spodobało mu się. Następnego dnia
przychodzi zadowolony. - Proszę jeszcze raz to samo.
Ekspedient prowadzi go z powrotem w to samo miejsce. Facet widzi
deskę, ale bez dziury.
- Co to ma być!!! - krzyczy rozłoszczony.
- Dla stałych klientów - dziewice...
K ~:~ G ~:~ P
Nagi mężczyzna stoi przed lustrem i podziwia swoją męskość:
- Dwa centymetry więcej i byłbym królem ...
Na to jego żona zwraca mu uwagę:
- Dwa centymetry mniej i byłbyś królową ...
K ~:~ G ~:~ P
Pewien koleś po śmierci znalazł się w piekle. Wita go diabeł.
- Diabeł: Czemu jesteś taki zmartwiony?
- Koleś: A jak myślisz?! Przecież jestem w piekle!
- Diabeł: Piekło nie jest takie złe, jak o nim mówią. Mamy tu parę
fajnych rozrywek. Pijesz?
- Koleś: No... pewnie, lubię sobie strzelić kielicha ...
- Diabeł: No to polubisz poniedziałki! W poniedziałki nie robimy nic,
tylko chlejemy tu na okrągło. Wóda, wińsko, piwsko, najlepsze trunki.
Tankujemy, aż padniemy i jeszcze trochę!
- Koleś: Brzmi nieźle!
- Diabeł: Palisz?
- Koleś: Nawet sporo ...
- Diabeł: No to dobrze trafiłeś, polubisz wtorki. We wtorki palimy
wagony najlepszych fajek. Martwisz się rakiem płuc? Wyluzuj stary!
Przecież już jesteś martwy!
- Koleś: Poważnie?! To świetnie!
- Diabeł: Lubisz hazard?
- Koleś: Pewnie, uwielbiam dreszczyk emocji!
- Diabeł: W środy ruletka, koperek, kości, co tylko chcesz. Boisz się
zbankrutować? Przecież jesteś martwy!
- Koleś: Odjazdowo!!
- Diabeł: Lubisz czasem zarzucić jakiś mocniejszy towar? No wiesz...
- Koleś: No spoko, lubię dobre odloty!! Ale chyba nie powiesz mi, że...
- Diabeł: Zgadłeś! Nie będziesz mógł doczekać się czwartku! Możesz brać
co chcesz, skręty wielkości okrętu podwodnego, najlepszy gatunek,
możesz iść na całość, znajdzie się i mocniejszy towar!
- Koleś: Ekstra, w mordę, maksownie fajnie!!! Piekło jest w dechę!
- Diabeł: Jesteś gejem?
- Koleś: Nie...
- Diabeł: Uuuh... Chyba nie polubisz piątków...
K ~:~ G ~:~ P
Idzie zając przez las z obciętymi i krwawiącymi uszami. Widzi go byk
i pyta się:
- Co się stało?
Na to zając :
-Spałem na torach i nie słyszałem, jak nadjeżdża pociąg.
A byk w śmiech:
-Takie duże uszy, a pociągu nie słyszał, ha ha!
A zając nie wytrzymał i ripostuje.
- Takie wielkie jaja, a mu rogi przyprawili.
K ~:~ G ~:~ P
Facet miał problem, bo jego "ptaszek" miał pół metra długości.
Chodził do lekarzy, znachorów... wreszcie trafił do wróżki. Wróżka
poradziła mu, aby udał się do lasu i znalazł duży kamień, a pod nim
krasnoludka. Facet musiał zadać mu takie pytanie, na które odpowiedź
brzmieć bedzię "nie". Gość poszedł do lasu, znalazł krasnoludka i
zastanawia się, jakie mu tu zadać pytanie. Wreszcie pyta:
- Krasnoludku... wyjdziesz za mnie?
Krasnal zdziwiony odpowiada:
- Nie!
Facet wraca do domku. Mierzy, patrzy, a tu 40 cm!!! No ale tak
sobie myśli, że to jeszcze trochę za dużo. Wraca do krasnala i pyta
jeszcze raz:
- Krasnoludku, wyjdziesz za mnie?
- Nie! - odpowiada już trochę zniecierpliwiony krasnoludek.
Po powrocie do domu facet stwierdza, że teraz ma już tylko 30 cm.
Tak sobie myśli, że jak będzie miał 20 cm to już będzie idealnie!
Wraca do lasu i jeszcze raz pyta:
- Krasnoludku... wyjdziesz za mnie?
A wnerwiony krasnoludek wrzeszczy:
- Nie, nie i jeszcze raz nie!!!
K ~:~ G ~:~ P
Rozmawiają przyjaciółki:
- Wyobraź sobie, że przez pomyłkę weszłam do
męskiej sauny!
- To okropne i co zrobiłaś?
- Powiedziałam, cześć dziewczyny!
Czy któraś z was nie znalazła przypadkiem
moich okularów?
K ~:~ G ~:~ P
Do apteki przychodzi klient:
- Czy może mi pani polecić coś, co jest bardziej
niezawodne niż tabletki antykoncepcyjne?.
- Tak. Tabletki nasenne...
K ~:~ G ~:~ P
Młody człowiek wchodzi do apteki i mówi do aptekarki
- Mam nieustającą erekcję. Czy może mi pani coś polecić ?
- Aptekarka skonsultowała się ze swoją koleżanką i powiada:
- Oferujemy panu tysiąc pięćset euro miesięcznie i dwadzieścia.
procent udziałów w spółce...
K ~:~ G ~:~ P
Młody człowiek prosi o rękę narzeczonej jej ojca. Ojciec pyta:
- A czy będzie pan w stanie utrzymać rodzinę?
- Oczywiście!
- odpowiada rozpromieniony młodzieniec.
- No tak, ale nasza rodzina liczy osiem osób
- dodaje ojciec narzeczonej.
K ~:~ G ~:~ P
Do baru wchodzi Kazio i radośnie wita się z kumplami. Koledzy
nieco zdziwieni jego obecnością, pytają :
- Przecież wczoraj się ożeniłeś ? Nie sądziliśmy, że dzisiaj
spotkamy cię w barze! Na to Kazio.
- No wiecie! Przecież ja nie mogę codziennie siedzieć w domu...
K ~:~ G ~:~ P
Kazio urządza wieczór kawalerski. Kolega pyta go, co przewidział
w programie wieczoru.
- Będzie dużo alkoholu, dobra muzyka, kiełbaski z grilla a na
koniec film porno! - Film porno?
- dziwi się kolega - Tak, a co w tym nadzwyczajnego ?
- No nic! Tylko to, że Występuje w nim twoja narzeczona ...
K ~:~ G ~:~ P
Zapada noc, małżeństwo udaje się na spoczynek. Kładą się do łóżka.
Żona gasi światło i pyta: - Kochanie, o czym teraz myślisz ?
Na to mąż: - l tak jej nie znasz...
K ~:~ G ~:~ P
Poranek po nocy poślubnej. Młoda żona dzwoni na kelnera i
składa zamówienie :
- Proszę przynieść na śniadanie dla mojego męża dużą miskę sałaty
i marchewki.
- I to wszystko ?
- Tak ! Chcę zobaczyć, czy on również odżywia się jak królik ...
K ~:~ G ~:~ P
Właściciel dzwoni do mieszkania jednej z lokatorek.
- Pani mi zalega za czynsz !
- A czy może pan przyjść za godzinę, bo właśnie reguluję
należność za prąd !
K ~:~ G ~:~ P
Starsza pani przychodzi do apteki i chce kupić pigułki
antykoncepcyjne. Aptekarka dziwi się:
- Przecież w pani wieku niepotrzebne są już pigułki
antykoncepcyjne.
- Ale ja po nich lepiej śpię?
- A to jakim cudem ?
- Co dzień rano wrzucam mojej wnuczce jedną tabletkę do
szklanki z sokiem...
K ~:~ G ~:~ P
Po weselu młoda para pojechała w podróż poślubną.
W hotelu młody mąż wziął klucz od recepcjonisty i
małżonkowie udali się do pokoju. Mąż próbuje trafić
kluczem w zamek, ale mu to nie wychodzi. Na to żona:
- No to ładnie się zaczyna...
K ~:~ G ~:~ P
Dwóch chłopców przed urzędem stanu cywilnego obserwuje
młodą parę. Jeden mówi do drugiego:
- Chcesz, żebym przestraszył pannę młodą ?
- A jak to zrobisz ?
- Zaraz zobaczysz - odpowiada chłopiec, podbiega do pana
młodego i woła:
- Tato, tato!!!
K ~:~ G ~:~ P
Zwierzają się dwie przyjaciółki: Wiesz, właśnie wczoraj
zrobiłam test ciążowy! : No i jak ?
Czy był bardzo trudny???
K ~:~ G ~:~ P
Bogaty biznesmen leży na łożu śmierci. Woła swoją żonę i mówi:
- Moja droga żono, przed śmiercią muszę ci coś wyznać.
Bardzo mi przykro, ale ostatnio zdradzałem Cię z moją sekretarką.
- Na to żona.
- A jak sądzisz mój drogi mężu ?
Dlaczego wsypałam Ci tę truciznę do drinka ?
K ~:~ G ~:~ P
Teść zwierza się przyszłemu zięciowi:
- Nie mam już pieniędzy ani samochodu. Czy mimo to chcesz się
ożenić z moją córką ?
- Nie, przecież nie mogę ci odbierać największego skarbu...
K ~:~ G ~:~ P
- A skąd pani ma pewność, że pani mąż jest niewierny ?
- Całkiem pewna nie jestem. Ale już od ponad dwóch lat
nie wraca do domu...
K ~:~ G ~:~ P
Nieletnia córka wraca do domu i mówi do matki.
- Mamo, będę miała dziecko !
- A z kim ?
- Możesz zgadywać ! Do... ośmiu !
K ~:~ G ~:~ P
Matka mówi do swojej dorastającej córki:
- Kiedy ja byłam w twoim wieku, to pisałam pamiętnik.
- Pamiętnik ? To staromodne, ja założyłam kartotekę..
K ~:~ G ~:~ P
Matka ze swoim 17-letnim synem jedzie tramwajem.
Syn marudzi:
- Ależ tutaj tłok, w ogóle nie można się ruszyć.
Matka: - Tak ? W czasie twoich imprez jest tak samo,
ale ty wtedy mówisz, że jest miła atmosfera.
K ~:~ G ~:~ P
Moja żona potrzebuje seksu z rana, w południe i wieczorem ?
- l to ci odpowiada ?
- Nie mam pojęcia bo jeszcze nigdy nie próbowałem !
K ~:~ G ~:~ P
Po starcie samolotu, piloci rozmawiają:
- No! teraz napijemy się kawy a potem "wypróbujemy" tę nową
stewardessę.
Nie zauważyli jednak że mikrofon jest włączony i rozmowa jest
słyszana w całym samolocie, także przez pasażerów. Stewardessa,
która była na sali, biegnie do nich, aby powiedzieć im o tej
gafie. Nagle jeden z pasażerów podkłada jej nogę, ona wywraca
się jak długa a gościu mówi:
- Gdzie lecisz dziwko ! Nie słyszałaś ? Panowie piloci najpierw
będą pili kawę.
K ~:~ G ~:~ P
Murzyn i biały stoją na brzegu rzeki. Biały przechwala się:
- Wiesz, ja to mam takiego czułego, że mógłbym nim zmierzyć
temperaturę wody.
- To zmierz - podpuszcza go Murzyn.
Biały wyciąga, wkłada do wody, trzyma w niej dwie minuty, po
czym mówi z triumfem w głosie:
- Temperatura wody wynosi 25 stopni!
Murzyn na to ściągnął spodnie, włożył swojego do wody i po chwili mówi:
- Rzeczywiście, temperatura wody wynosi 25 stopni, a głębokość
1.6 metra...
K ~:~ G ~:~ P
Dwie staruszki wychodzą z kina i spotykają trzecią.
- Na czym byłyście? - pyta trzecia.
- Hm... - zaczyna jedna - zaraz, bo zapomniałam... Pomóżcie mi. Co to jest: takie czerwone z łodygą i listkami?
- Kwiat.
- Jasne, kwiat. A taki kwiat z kolcami.
- Róża.
- O właśnie! Róża, na czym byłyśmy?
K ~:~ G ~:~ P
Idzie mały Jaś z mamą i zobaczył łysego:
- Mamo, mamo, ten pan jest łysy!
- Cicho bo usłyszy!
- To ten pan nie wie, że jest łysy?
K ~:~ G ~:~ P
Żona do męża stojącego na wadze:
- Myślisz, że jak wciągniesz brzuch to ci coś pomoże?
- Tak - będę widział wagę !!
K ~:~ G ~:~ P
Spotyka się dwóch facetów:
- Ten twój kolega to ma szczęście! Dwie żony już pochował, bo struły się grzybami, a teraz trzeci raz owdowiał.
- No, ale tym razem to był uraz czaszki.
- Tak słyszałem. Ponoć nie chciała jeść grzybów
K ~:~ G ~:~ P
- Jaka jest różnica między komedią a tragedią?
- Komedia jest wtedy, kiedy masz dziewczynę a nie masz chaty. Tragedia jest natomiast wtedy, kiedy masz chatę a nie masz dziewczyny....
K ~:~ G ~:~ P
Dzieci miały przynieść do szkoły rożne przedmioty związane z medycyna. Małgosia przyniosła strzykawkę, Kasia bandaż, a Basia słuchawki.
- A ty co przyniosłeś? - pyta nauczycielka Jasia.
- Aparat tlenowy!
- Tak...? A skąd go wziąłeś?
- Od dziadka.
- A co na to dziadek?
- Eeeech... cheeee...
K ~:~ G ~:~ P
- Wyobraź sobie: wracam wczoraj niespodziewanie do domu i zastaje moja żonę w łóżku z jakimś Francuzem..
- I co powiedziałeś ?
- A co miałem powiedzieć ? Przecież wiesz, że nie znam francuskiego.
K ~:~ G ~:~ P
Pijany facet załatwia się na moście.
Podchodzi do niego policjant i zwraca mu uwagę.
- Panie, a tutaj można tak lać?
- A lej pan!
K ~:~ G ~:~ P
Mężowi zaginęła żona. Kamień w wodę! On szaleje: wydzwania na policję, pogotowie, szuka po szpitalach, dręczy rodzinę i znajomych - NIC! Po dwóch dniach usilnych poszukiwań wpada do domu i... słyszy jakiś hałas w kuchni. Zagląda i widzi, że żona krząta się przygotowując mnóstwo kanapek...
- Kochanie, ja od zmysłów odchodzę, co się stało, gdzie byłaś, pół miasta Cię szuka!
- Ach, skarbie, nie uwierzysz, co mi się przytrafiło: porwało mnie paru facetów, zawiozło "na chatę", a tam przymusili do seksu: orgie, seks w pojedynkę, dwójkami, trójkami, grupowy, pozycje takie, siakie, z przodu, z tyłu, afrodyzjaki, gadżety, no mówię ci - koszmar! I tak przez cały tydzień!
- Zaraz, zaraz, skarbie, jaki tydzień? Przecież nie było cię dwa dni?
- No tak, ale ja tylko wpadłam na chwilę po kanapki!
K ~:~ G ~:~ P
Rodzice usypiają rozkapryszoną córeczkę. Żona proponuje:
- A może jej coś zaśpiewam?
- Nie, nie, kochanie! - mówi mąż. - Lepiej spróbujmy po dobroci...
K ~:~ G ~:~ P
Mąż do żony:
- Kochanie, mam dzisiaj zebranie i wrócę trochę później.
- Znam te twoje zebrania, wrócisz rano kompletnie pijany i bez pieniędzy!
- No wiesz kochanie, jak możesz tak myśleć!?
Godzina 5 rano, pijany mąż stoi pod drzwiami i mówi:
- No i wykrakała cholera!
K ~:~ G ~:~ P
Dziadek pyta wnuczka:
- Nie wiesz jak nazywa się ten Niemiec co mi wszystko chowa?
- Alzeheimer, dziadku...
K ~:~ G ~:~ P
Na pewnej propagandowej trasie przez Amerykę, prezydent Bush odwiedził pewną szkołę w celu wyjaśnienia swojej polityki. Potem poprosił dzieci o zadawanie pytań. Mały Bob zabrał głos:
- Panie prezydencie, mam trzy pytania:
1. Jak się pan czuje po sfingowanych wyborach, które pan wygrał?
2. Dlaczego pragnie pan bezpodstawnie zaatakować Irak?
3. Czy nie myśli pan, że bomba w Hiroshimie była największym atakiem terrorystycznym wszechczasów?
W pewnym momencie zadzwonił dzwonek i wszyscy wyszli z klasy. Po powrocie z przerwy prezydentowi Bushowi dalej stawiano pytania, lecz tym razem zabrał glos Joey:
- Panie prezydencie, mam pięć pytań:
1. Jak się pan czuje po sfingowanych wyborach, które pan wygrał?
2. Dlaczego pragnie pan bezpodstawnie zaatakować Irak?
3. Czy nie myśli pan, że bomba w Hiroshimie była największym atakiem terrorystycznym wszechczasów?
4. Dlaczego dzwonek na przerwę był 20 minut wcześniej?
5. Gdzie jest Bob?
K ~:~ G ~:~ P
- Tata, kto to jest ta duża pani z marmuru? Tam na pomniku?
- To jest, synku, Dziewica Orleańska.
- A dlaczego Orleańska?
- Bo z Orleanu...
- A dlaczego Dziewica?
- Bo z marmuru...
K ~:~ G ~:~ P
Pijak opowiada pijakowi:
- Stary, szedłem sobie wczoraj pijany, nagle łup! Coś mnie w plecy uderzyło. Odwracam się, patrzę, a tu asfalt!
K ~:~ G ~:~ P
- Dziewczęta! Kupcie los na loterii. Można wygrać samochód! - namawia kolporter na miejskim deptaku
- Nie potrzebujemy samochodu.
- To nic, kupcie. Przecież nie każdy los wygrywa.
K ~:~ G ~:~ P
Żona pyta męża:
- Kochanie, co wy robicie w tej filharmonii?
- No, pijemy, palimy...
- A kiedy śpiewacie?
- Jak wracamy do domu.
K ~:~ G ~:~ P
6:30, student odsypia ciężka imprezę. Nagle ze snu budzi go telefon.
- Klinika?
- Nie, pomyłka. - odpowiada zaspany student.
Po trzech minutach znowu dzwoni telefon.
- Klinika?
- Nie, pomyłka! - odpowiada jeszcze raz.
Po następnych trzech minutach znowu telefon.
- Klinika?
- Do jasnej cholery, ile mam razy mam tłumaczyć, że nie! - krzyczy wściekły.
- Heniu, a może jednak walniemy z rana jednego klinika.
K ~:~ G ~:~ P
Przychodzi pijany student na egzamin z matematyki i pyta profesora, czy może zdawać, jeżeli jest pijany. Egzaminator był litościwy, więc stwierdził, że nie ma sprawy. Na rozgrzewkę kazał studentowi narysować sinusoidę. Student wziął kredę, podszedł do tablicy i narysował piękną sinusoidę. Egzaminator powiedział:
- No widzi Pan, jednak Pan umie.
Na to student:
- Niech Pan poczeka, to dopiero układ współrzędnych.
K ~:~ G ~:~ P
- Jasiu, nie huśtaj dziadziusia! - mówi mama. - Jasiu, słyszysz?
- ...
- Jasiu!!! Nie po to się dziadziuś powiesił, żebyś go teraz huśtał!
K ~:~ G ~:~ P
Na egzamin wchodzi brzydka kobieta. Profesor popatrzył się na nią z obrzydzeniem i mówi:
- Proszę stanąć za szafą, bym mógł panią obiektywnie ocenić.
K ~:~ G ~:~ P
Leci Amerykanin rosyjskimi liniami lotniczymi. Podchodzi do niego miła stewardessa i pyta:
- Życzy pan sobie obiad?
- A jaki jest wybór?
- Tak lub nie.
K ~:~ G ~:~ P
Córeczka budzi się o trzeciej w nocy i mówi:
- Mamo, opowiedz mi bajkę.
- Zaraz wróci tatuś i opowie nam obu...
K ~:~ G ~:~ P
Józek, stary wędkarz, chce zaprosić Staśka na ryby:
- Stasiek, jedź ze mną w sobotę na ryby!
- Józek, ale co ty mi proponujesz, przecież ja nigdy w życiu żadnej ryby nie złowiłem, bo nie umiem...
- A co tu umieć? Nalewasz i pijesz...
K ~:~ G ~:~ P
Mąż zwraca się do blondynki:
- W tym tygodniu już piąty raz byłaś u lekarza. Czy ciebie nie krępuje to ciągłe rozbieranie się?
- A dlaczego miałoby mnie krępować? Przecież to taki sam mężczyzna, jak wszyscy inni...
K ~:~ G ~:~ P
Facet u bram niebios. Św. Piotr mówi do niego:
- Zanim wejdziesz opowiedz mi jakiś swój dobry uczynek.
- Wiec to było tak: jechałem do domu i przy drodze zauważyłem bandę motocyklistów znęcających się nad dziewczyną. Ona była przerażona, krzyczała o pomoc. Nie mogłem tego ignorować, zresztą nienawidzę takich brudnych typków, więc wziąłem łyżkę do opon i ruszyłem w ich stronę. Stanęli wokół mnie i jeden z nich krzyknął "Zmiataj stąd, albo będziesz następny". Ja nie bojąc się, przywaliłem z całej siły w twarz największemu z nich i krzyknąłem: "Zostawcie tą biedną dziewczynę w spokoju! Albo pokażę wam, co to jest prawdziwy ból, wy chorzy degeneraci!"
- No, no, no! Twoja odwaga jest imponujące. A kiedy się tak popisałeś?
- Jakieś trzy minuty temu...
K ~:~ G ~:~ P
Pewnego razu Bóg chciał zobaczyć, jak żyją ludzie na Ziemi. Kazał więc sprowadzić telewizor, włączył - akurat kobieta rodziła. Męczy się ona okrutnie, krzyczy, więc Bóg pyta aniołów:
- Co to jest? Dlaczego ta kobieta się tak męczy?
- No bo powiedziałeś: "I będziesz rodziła w bólu..." - odpowiada któryś z aniołów.
- Tak? No... tego... ja tak żartowałem...
Przełącza kanał - górnicy. Zharowani, spoceni, walą kilofami. Bóg znowu pyta:
- A to co to jest? Oni musza się tak męczyć?
- Ale sam powiedziałeś: "I w trudzie będziesz pracował..."
- Oj, "powiedziałeś, powiedziałeś..." - mówi Bóg, drapiąc się w głowę - to takie żarty były, ja żartowałem...
Przełącza, a tam piękna, wielka świątynia, bogato zdobiona, od zewnątrz i wewnątrz, przed nią luksusowe lśniące samochody, w środku gromada biskupów - dobrze odżywieni, pięknie ubrani, złote łańcuchy, itp, itd. Bóg się uśmiecha promieniście:
- O, to mi się podoba! A co to jest?
- A to są właśnie ci, którzy wiedzą, że żartowałeś.
K ~:~ G ~:~ P
Stoi żebrak pod luksusowym hotelem. Podjeżdża limuzyna, zatrzymuje się i wysiada z niej bogaty facet odziany w futro. Podchodzi do żebraka i pyta się ze zdumieniem:
- Jacek?!!!
- Zenek?!!!
- Kopę lat, co u Ciebie słychać? - pyta żebrak.
- Wiesz mówi bogacz, kiepsko, interesy na giełdzie ot tak sobie, hotele mam trzy takie jak ten, ale kiepściutko, ledwo te dwa - trzy miliony miesięcznie wyciągam, no ale mów co u Ciebie? - pyta bogacz.
- Wiesz ja już trzy dni nie jadłem...
- O, stary... - klepie go po plecach bogacz -TO TY SIĘ ZMUŚ!!!
K ~:~ G ~:~ P
Mąż do żony w kłótni:
- Nie rozumiem dlaczego nosisz biustonosz. Przecież nie masz co do niego włożyć.
Na to żona:
- Przecież Ty nosisz slipki, nieprawdaż?
K ~:~ G ~:~ P
Złodziej upatrzył sobie duży dom, w którym nie świeciło się żadne światło. Po wybiciu szyby, wszedł do domu. Idzie przez salon świecąc sobie latarką, nagle słyszy głos:
- Uważaj, bo Anioł patrzy na ciebie.
Złodziej się tym nie przejął i idzie dalej. Za chwilę znowu słyszy głos:
- Uważaj, bo Anioł patrzy na ciebie.
Złodziej zaintrygowany tym głosem, poświecił w stronę, z której dochodził owy głos. Patrzy, a to papuga.
- Cześć, umiesz mówić? - pyta złodziej.
- Umiem - odpowiada papuga.
- A jak masz na imię? - pyta znowu złodziej.
- Kleopatra - odpowiada papuga.
- Ha-ha-ha - śmieje się złodziej. - Co za idiota nazwał papugę Kleopatra?!
- Ten sam, który rotweillera nazwał Anioł - odpowiada papuga.
K ~:~ G ~:~ P
Jak zaimponować kobiecie?
- Prawić komplementy, szanować, zaszczycać, tulić, całować, pieścić, kochać, głaskać, drażnić, zapewnić wygodę, chronić, przytulać, trzymać, wydawać na nią pieniądze, poić i karmić, kupować jej ciuchy, słuchać jej, dbać o nią, zostać z nią, popierać ją, trzymać się jej, iść dla niej na koniec świata.
- A jak zaimponować mężczyźnie?
- Pokazać nagość. Przynieść jedzenie i piwo!
K ~:~ G ~:~ P
W szpitalu:
- Dlaczego do tej pory nie odwiedziła pana żona?
- Bo ona też leży w szpitalu.
- Tragedia rodzinna?
- Tak, ale ona pierwsza zaczęła.
K ~:~ G ~:~ P
Do nieba trafili jednocześnie: Rober DeNiro, Robert Redford i nasz Zbigniew Wodecki.
Św. Piotr kazał im poczekać na instrukcje w poczekalni.
Nagle "z góry" słyszą głos:
- Robercie DeNiro, idź do pokoju 38.
DeNiro posłusznie idzie do wyznaczonego pokoju, patrzy, a tam na łóżku siedzi strasznie brzydka kobieta. "Z góry" znowu odzywa się głos:
- Robercie DeNiro, za twoje grzechy i rozpustne życie, wieczność spędzisz w pokoju 38!
I drzwi się zatrzasnęły.
W poczekalni odzywa się głos "z góry".
- Robercie Redford, idź do pokoju 36.
Redford posłusznie idzie do wyznaczonego pokoju, patrzy, a tam na łóżku siedzi jeszcze paskudniejsza stara kobieta. "Z góry" znowu odzywa się głos:
- Robercie Redford, za twoje grzechy i rozpustne życie, wieczność spędzisz w pokoju 36!
I drzwi się zatrzasnęły.
W końcu głos zwraca się do Wodeckiego
- Zbigniewie Wodecki, idź do pokoju 37.
Wodecki posłusznie idzie do wyznaczonego pokoju, patrzy, a tam na łóżku siedzi przepiękna dziewczyna - Claudia Shiffer we własnej osobie!.
Wodecki uśmiechnął się w duchu i tylko czeka na to co powie głos.
Wtem głos się odzywa:
- Claudio Shiffer, za twoje grzechy...
K ~:~ G ~:~ P
Po powrocie z miesiąca miodowego para młoda nie odzywa
się do siebie. Świeżo upieczeni mąż i żona nawet nie patrzą w swoim kierunku. Zaniepokojony tym stanem rzeczy najlepszy przyjaciel
pana młodego postanowił z nim porozmawiać.
- Stary, co się dzieje?
- Po naszej nocy poślubnej, kiedy wstałem wziąć prysznic, odruchowo, tak jak zwykle, wyciągnąłem z portfela 200 złotych i położyłem na poduszce.
- Nie martw się. Twoja żona to rozsądna babka, na pewno szybko o tym zapomni.
- Ale nie wiem czy ja zapomnę to, że gdy wróciłem z łazienki, na poduszce leżało 50 złotych reszty.
K ~:~ G ~:~ P
Rozmawiają dwaj studenci:
- Jak mam napisać rodzicom, że znów oblałem egzaminy?
- Napisz:... - odpowiada drugi. - "Już po egzaminach, u mnie nic nowego!".
K ~:~ G ~:~ P
Dwóch robotników naprawia coś w klasztorze. Z podziwem patrzą na obrazy, a zakonnica wyjaśnia im:
- To jest Dziewica na skale, to Dziewica z Dzieciątkiem, a to Dziewica ze świętym Józefem.
- Wspaniale - mówi jeden z robotników. - A tamten obraz to także dziewica?
- Nie - odpowiada siostra. - To jest nasza matka przełożona.
K ~:~ G ~:~ P
Mąż pyta żonę:
- Skąd wracasz?
- Z salonu piękności.
- I co było zamknięte?
K ~:~ G ~:~ P
Wchodzi pacjent do lekarza i pyta.
- Przepraszam doktorze, do której dzisiaj pan przyjmuje?
- Do tej - mówi lekarz, pokazując lewą wewnętrzną kieszeń marynarki.
K ~:~ G ~:~ P
Wynaleziono maszynę ukazującą marzenia ludzi. Gdy naukowcy podłączyli do niej Anglika - ujrzeli dom na obrzeżach miasta, samochód, elegancki garnitur.
U Francuza ekran ukazał dwie kochanki, apartament w centrum miasta i kolekcję dzieł sztuki.
Po podłączeniu Rosjanina ekran pozostał ciemny.
Wybitny sowietolog wpadł na pomysł, by dać badanemu Rosjaninowi szklankę wódki, ale gdy wypił ekran nadal pozostawał ciemny. Dopiero po trzeciej szklance naukowcy ujrzeli malutką, zieloną plamkę. Po jej powiększeniu okazało się, że jest to... malutki ogóreczek.
K ~:~ G ~:~ P
- Dzień dobry panie Wacku. Co się panu stało, ze ma pan takiego siniaka na karku?
- Byłem u lekarza, bo mam łupież. Zalecił mi nacierać włosy wodą toaletową. Nacierałem, nacierałem, aż mi deska sedesowa spadła na kark...
K ~:~ G ~:~ P
Lekarz pyta otyłą kobietę:
- Czy stosuje pani ścisłą dietę, którą zaleciłem?
- Ależ panie doktorze! Nie zamierzam zagłodzić się na śmierć żeby żyć rok lub dwa dłużej!
K ~:~ G ~:~ P
- Co ma Murzyn białego?
- Murzyn ma białego słuchać.
K ~:~ G ~:~ P
Chodzi ksiądz po kolędzie. Dzwoni do drzwi pewnego mieszkanka.
- Czy to ty aniołku? - odzywa się damski głos zza drzwi.
- Nie, ale jestem z tej samej firmy.
K ~:~ G ~:~ P
Facet przyszedł do sklepu myśliwskiego, kupić nowy celownik teleskopowy do swojej dwururki. Sprzedawca podał mu teleskop i powiedział:
- Niech pan wypróbuje. Proszę popatrzeć na tamto wzgórze, tam jest mój dom.
Facet sp[ogląda przez lunetę i zaczyna się śmiać.
- Co w tym śmiesznego? - pytał sprzedawca.
- Widzę w oknie pana domu nagiego mężczyznę i nagą kobietę baraszkujących w łóżku.
Sprzedawca wyrwał mu lunetę, popatrzył, po czym powiedział:
- Dam panu za darmo dwie kule, jeśli odstrzeli pan głowę mojej niewiernej żonie i jaja jej gachowi!
Klient jeszcze raz przyłożył lunetę do oka, po czym mówi:
- Wie pan co? Chyba potrafię zrobić to jedną kulą...
K ~:~ G ~:~ P
Idzie baca przez las nagle słyszy wrzaski:
- Ludzieee! Ratunku, na pomoc!!!
Podchodzi, patrzy i widzi gołego faceta przywiazanego do drzewa.
- Panie, ratuj mnie pan! Pedały mnie złapały i zgwałciły!
Na to baca, rozpinając rozporek:
- No ni mos pan dzisiaj szczęścia!
K ~:~ G ~:~ P
Facet z babeczką zatrzymują się na środku chodnika i zatapiając się w namiętnym, głębokim pocałunku. Mocno się pieszczą, nie zwracając na nikogo uwagi. W pewnej chwili podchodzi do nich mężczyzna, zagląda przez jedno ramię, przez drugie ramię, głośno chrząka. Widać, że próbuje zwrócić na siebie ich uwagę... Facet przestaje więc całować babeczkę i poirytowany pyta:
- Panie, czego pan chce do cholery?!
Mężczyzna speszony pokazuje palcem na kobietę i bąka:
- Bardzo przepraszam że przeszkadzam, ale żona ma klucze do domu...
K ~:~ G ~:~ P
Mężczyzna wyszedł na spacer nad brzegiem jeziora. Po chwili ujrzał blondynkę biegającą wzdłuż brzegu i powtarzającą: "To niemożliwe! To niemożliwe!".
Mężczyzna zainteresowany jej zachowaniem, zapytał jej o to co się dzieje. A ona na to:
- To niemożliwe, mój mąż zaledwie wczoraj nauczył się pływać, a dzisiaj nurkuje już prawie od godziny!
K ~:~ G ~:~ P
Żona szyje sukienkę na maszynie, a mąż stoi nad nią i krzyczy:
- Teraz w lewo! Jeszcze bardziej! Prosto! Uważaj, nie za szybko!
- Przecież ty nie umiesz szyć! No i po co te twoje głupie komentarze?
- Chciałem ci tylko pokazać jak się czuję, gdy jedziemy samochodem...
K ~:~ G ~:~ P
Przychodzi facet do sklepu monopolowego:
- Dzień dobry, nazywam się Antoni Kluska i chciałbym kupić pół litra czystej wódki.
- Proszę bardzo - mówi sprzedawczyni. - Ale wcale nie musi mi się pan przedstawiać.
- Ależ droga pani, ja nie jestem anonimowym alkoholikiem!
K ~:~ G ~:~ P
- Czym różni się kobieta-informatyk w spodniach od kobiety-informatyka w spódnicy?
- Czasem dostępu...
K ~:~ G ~:~ P
Co ma wiedzieć:
- Student?: Wszystko.
- Magister?: Wszystko ze swojej dziedziny.
- Doktor?: Wszystko ze swojej specjalności.
- Doktor habilitowany?: Co jest w której książce.
- Profesor nadzwyczajny?: Gdzie jest biblioteka.
- Profesor zwyczajny?: Gdzie jest nadzwyczajny.
K ~:~ G ~:~ P
Pani na lekcji geografii nie mogła zainteresować uczniów tematem o globusie.
Żaden z uczniów nie chciał jej słuchać. Poprosiła o pomoc dyrektora. Dyrektor wszedł do klasy i powiedział:
- Kochane dzieci, dziś nauczymy się zakładać prezerwatywę na globus!!!
Po sekundzie namysłu dzieci zapytały:
Panie dyrektorze:
- A co to jest globus?
Dyrektor na to: A o globusie opowie wam pani nauczycielka!
K ~:~ G ~:~ P
Jeśli mąż wysiada, żeby otworzyć drzwiczki od samochodu swojej żonie, to są dwie możliwości:
- albo to jest nowy samochód,
- albo to jest nowa żona.
K ~:~ G ~:~ P
Pewna pani płaci w kasie supersamu za zakupy.
- Ten banknot jest fałszywy - mówi kasjerka.
- Co?! - pyta zdziwiona kobieta. - W takim razie zostałam zgwałcona
K ~:~ G ~:~ P
Wraca kobieta pracująca z zakupami. Siaty ciężkie, ręce jej się do ziemi wyciągnęły. Wchodzi na klatkę przez ciężkie drzwi do bloku, a tam wyskakuje przed nią ekshibicjonista. Staje przed nią i teatralnym gestem rozchyla płaszcz. A kobieta patrząc w wiadomy punkt:
- O masz! Jajek nie kupiłam.
K ~:~ G ~:~ P
Jasiu pyta ojca:
- Tato, ile kosztuje ślub?
- Nie wiem synu, jeszcze płacę - mówi ojciec.
| | |