Biblioteka Humorów

..:: Dla Dorosłych ::..
..:: K O C H A N K O W I E ::..
= Kochankowie =
Kowalski pojechał w delegację, a Kowalska zaprosiła sobie kochanka
boksera. Leżą w łóżku, kiedy nagle słychać chrobot klucza w zamku.
- Co byś zrobił, gdyby się okazało, że to mój mąż wcześniej wrócił
z delegacji? - pyta Kowalska.
- O, już ja bym mu pokazał. Przyłożyłbym mu w szczękę, potem z lewej,
potem jeszcze raz po głowie!
To pomyłka - słychać z przedpokoju drżący głos. - Ja jeszcze wcale nie
wróciłem z delegacji...

K ~:~ G ~:~ P

Kowalska starannie obejrzała marynarkę męża i nie znalazłszy na niej
nawet śladu damskiego włosa, krzyczy:
- No tak - to już nawet łysym kobietom nie dajesz spokoju!

K ~:~ G ~:~ P

Mąż wrócił wcześniej do domu, gdy kochanek nie zdążył wyjść od żony.
Ta nerwowo radzi mu by uciekał przez okno.
- Nie wygłupiaj się. Nie dość, że jestem nago, to jeszcze pada
deszcz. Ale rozejrzawszy się widzi, że ulicą biegnie grupa
maratończyków. Postanowił do nich dołączyć.
Jeden z biegaczy pyta "nowego zawodnika":
- Koleś, ty zawsze biegasz bez kostiumu?
- Tak, w ten sposób znakomicie się dotleniam.
- Rzeczywiście
- A czy zawsze biegasz z prezerwatywą.
- Nie
Odpowiada zawodnik.
- Tylko wtedy gdy pada deszcz.

K ~:~ G ~:~ P

Mąż do żony:
- Jutro kupię kilka kondomów o różnych smakach, a ty po ciemku
zgadniesz jaki to smak...
Żona:
- OK.
Na drugi dzień, żona próbuje i mówi:
- Serowo-cebulowe???
Mąż:
- GŁUPIA!!! Jeszcze nie założyłem !!!

K ~:~ G ~:~ P

Mąż i żona oglądają Milionerów. Mąż pyta żonę:
- Może byśmy się pokochali?
- Nie - odpowiada żona.
- Na pewno, zastanów się jeszcze ? - pyta mąż.
- Na pewno nie! - mówi żona
- Czy to jest Twoja ostateczna odpowiedź ? - pyta mąż
- Tak! - odpowiada żona.
Na to mąż:
- W takim razie chciałbym zadzwonić do przyjaciółki.

K ~:~ G ~:~ P

Południe, czyli czas gdy wszyscy porządni mężowie są w pracy...
Dziesiąte piętro, czyli bardzo niebezpieczny balkon... W łóżku
panienka korzystając z nieobecności małżonka flirtuje z Szybkim
Lopezem. Wtem ktoś puka do drzwi! Szybki Lopez ubiera kurtkę,
spodnie, czapkę i sruuuuuuu... przez okno. Kobitka szybko wstaje z
łóżka, narzuca szybko szlafrok, podbiega do drzwi i wprawnym ruchem
ręki je otwiera:
- To ja, Szybki Lopez. Zapomniałem butów.

K ~:~ G ~:~ P

Szybki Bill wybiera się do kochanki. Ponieważ wie, że może go nakryć
jej mąż, umawia się ze swoim koniem.
- Słuchaj. Ustawiasz się na ulicy pod oknem. Jak usłyszę pukanie,
wyskakuję przez okno i uciekamy. Kumasz?
- Tak.
Szybki Bill spokojnie uprawia sex, nagle słychać pukanie. Bill
wyskakuje przez okno, kobieta otwiera drzwi. Stoi za nimi koń i mówi:
- Powiedz Billowi, że zaczął padać deszcz. Stoję teraz pod daszkiem.

K ~:~ G ~:~ P

Facet chodzi cały czas nerwowo po domu. Od ściany do ściany. Żona
nie wytrzymuje i w końcu zadaje konkretne, krótkie pytanie:
- Co jest?!!!
Mąż na to z ogniem w oczach:
- Mam ochotę na sex!!!
Żona chcąc pomóc mężowi:
- No to chodź!!!
- No to chodzę!!!

K ~:~ G ~:~ P

- Po co ci kaseta magnetofonowa? Przecież nie masz
magnetofonu - pyta żona męża.
- A czy ja ciebie pytam, po co ty kupujesz biustonosze?

K ~:~ G ~:~ P

Mąż przyłapał żonę z kochankiem.
- Ty tu? - patrzy na niego zdziwiona. - To z kim ja leżę w łóżku?!

K ~:~ G ~:~ P

Pewien rozjuszony mężczyzna wpada z dubeltówką do niewiernej
żony, która leży w łóżku z kochankiem. Wyrzuca gacha z pościeli,
grożąc mu odstrzeleniem jąder. Kochanek pada na kolana i błaga o litość:
-Proszę, nie, wybacz mi, daj mi szansę.
-Dobrze - odpowiada spokojnie ślubny małżonek, po czym unosi
strzelbę i mierzy w jądra amanta. - No, dalej, rozhuśtaj je !

K ~:~ G ~:~ P

Pewien faraon wezwał swojego pisarza i zaczął mu dyktować. Pisarz
natychmiast przypadł do kamiennej tablicy z młotkiem i dłutem.
- Mam wielkie plany - rzekł wolno faraon - powołania wspaniałej
armii...silnych...mężnych...i męskich... młodzieńców...
Pisarz odłożył dłuto i spojrzał na faraona.
- Proszę mi wybaczyć. Wasza Wysokość...
- O co chodzi ? - zniecierpliwił się faraon.
- Nie wiem, jak napisać "męski", Wasza Wysokość. Z jednym jądrem
czy z dwoma ?

K ~:~ G ~:~ P

Przybyła do Wenus załoga astronautów chciała się dowiedzieć,
w jaki sposób Wenusjanie robią dzieci, tubylcy zaprowadzili
ich więc do zmyślnej maszyny. Po naciśnięciu guzika wprowadzało
się do niej informacje dotyczące pożądanych cech potomka. Zawirowały
trybiki, posypały się błękitne iskierki i z luku głównej konsolety
wyszedł wenusjański osesek.
- Ot i po wszystkim - oznajmił wódz Wenusjan. - A jak wy, Ziemianie
robicie dzieci?
Po gorączkowej dyskusji zgłasza się na ochotnika jedna z astronautek
dla dobra stosunków międzyplanetarnych i kapitan załogi spółkuje z
nią na stole.
- Bardzo ciekawe - konstatuje wenusjański przywódca - A gdzie
jest dziecko ?
- Urodzi się za dziewięć miesięcy - informuje astronauta.
- Ach tak ? To dlaczego tak wam się na końcu spieszyło.

K ~:~ G ~:~ P

Pewien rycerz miał bardzo szpetną żonę. Gdy przyszło mu wyruszyć
na wyprawę krzyżową, założył żonie pas cnoty, wsiadł na konia i
pojechał. W pewnym momencie giermek, który szedł obok mówi:
- Panie chyba niepotrzebnie zakładaliście ten pas cnoty.
- Potrzebnie, potrzebnie... Jak wrócę to powiem, że kluczyk zgubiłem.

K ~:~ G ~:~ P

Mężowi kończą się pieniądze na wczasach, a chciałby jeszcze trochę
zostać. Wysyła więc depeszę do żony:
-Przyślij mi 1000zl, to mi przedłużą !
Za tydzień przychodzi odpowiedź:
-Wysyłam 2000zl. Niech ci też pogrubią !!!

K ~:~ G ~:~ P

Czterdziestoletnia kobieta mieszkała samotnie na skraju puszczy.
Za towarzystwo miała tylko czarnego kota. Pewnego dnia siedząc w
domu westchnęła do niego:
- Oj, żebyś ty był człowiekiem...
Akurat koło domu kobiety przechodziła dobra wróżka, usłyszała co
ta mówiła i zamieniła kota w pięknego księcia. Gdy to kobieta
zobaczyła zaczęła piać ze szczęścia. Na to królewicz ponuro spojrzał
na nią i mówi:
- No to teraz, stara, żałuj, że dwa dni temu kazałaś mnie wykastrować.

K ~:~ G ~:~ P

Patrol & Grzeniok
Powrót do góry