= Małżeństwo =
TAK TO BYWA W MAŁŻEŃSTWIE.
W kuchni u Kowalskich zepsuł się kran. Żona prosi Kowalskiego,
żeby naprawił.
- A co to ja, hydraulik jestem? - wzrusza ramionami Kowalski.
Następnego dnia wraca z pracy, patrzy, kran naprawiony.
- Kto naprawił kran? - pyta żonę.
- Poprosiłam sąsiada i naprawił.
- I nic za to nie chciał?
- A chciał, chciał! Powiedział, żebym się z nim przespała albo
żebym mu zaśpiewała.
- No i co mu zaśpiewałaś?
- A co to ja, śpiewaczka jestem?
K ~:~ G ~:~ P
Jeśli mąż wysiada, żeby otworzy+ drzwiczki od samochodu swojej
żonie, to są dwie możliwości:
- albo to jest nowy samochód,
- albo to jest nową żoną.
K ~:~ G ~:~ P
Masztalkski do Ecika:
- Lubisz głupie baby?
- Nie.
- A baby, które piją?
- Też nie.
- A takie, co nie umią gotować?
- Dopiero nie!
- To po jakiemu łazisz za moją starą?
K ~:~ G ~:~ P
- Macie widzenie - mówi strażnik więzienny do Masztalskiego.
- Żona przyszła was odwiedzić.
- O Jezusie! Powiedźcie jej, że mnie nie ma.
K ~:~ G ~:~ P
Wzburzona pani domu oznajmia mężowi:
- Wyobraź sobie: na ulicy niespodziewanie wpadamy na siebie z
Baśką...
- Te babskie sprawy i plotki nie obchodzą mnie - odpowiada mąż
zza gazety.
- Jak uważasz, ale lakiernik mówił, że auto będzie gotowe nie
wcześniej niż za tydzień.
K ~:~ G ~:~ P
- No i co mówiła wychowawczyni o postępach naszego Kazia?
- "Co mówiła?", "Co mówiła?". To jesteś cała ty, wysłałaś mnie
na wywiadówkę i nawet nie powiedziałaś do której szkoły chodzi
nasz syn....
K ~:~ G ~:~ P
- Co ty robisz w łóżku z tym Cyganem?!! - wrzeszczy mąż.
- A bo widzisz, on prosił, aby mu dać coś zdartego po mężu.
K ~:~ G ~:~ P
- Wracasz do domu, zjadasz kolację i od razu rozkazujesz:
"do łóżka!".
- A przecież najpierw trzeba porozmawiać o sztuce, o literaturze,
o pięknie...- poucza żona męża.
Następnego dnia po kolacji mąż pyta:
- Słuchaj, czy czytałaś Rembranta?
- Nie...
- No to do łóżka!
K ~:~ G ~:~ P
- Mam dla ciebie dobrą wiadomość - mówi żona od progu - od dziś
w naszym garażu jest wjazd nie tylko od przodu, ale i z tyłu...
K ~:~ G ~:~ P
- Całymi dniami tylko słyszę: sukienki, garsonki, halki...
Czy ty nie masz innych zainteresowań?
- A buciki, to co?
K ~:~ G ~:~ P
Kowalski przyszedł z pracy zupełnie załamany.
- Czy ty wiesz, że koledzy nazywają mnie królem rogaczy ? - mówi
do żony.
- Jaki tam z ciebie król ...
K ~:~ G ~:~ P
Umiera Angielka. Na łożu śmierci mówi do męża:
- Oh Johny, kochałam cię bardzo, ale raz cię zdradziłam. Ten
czarny Rolls-Royce, którym tak lubisz jeździć to właśnie od
niego.
Umiera Francuzka. Na łożu śmierci mówi do męża:
- Oh Jean, kochałam cię bardzo, ale jeden raz cię zdradziłam.
Ta willa na Lazurowym Wybrzeżu, którą tak lubisz, to właśnie
od niego.
Umiera Rosjanka. Na łożu śmierci mówi do męża:
- Oh Wania, kochałam cię bardzo, ale jeden raz cię zdradziłam.
Pamiętasz tą skórzaną pilotkę, którą tak bardzo lubiłeś nosić?
To on ci ją wtedy ukradł.
K ~:~ G ~:~ P
Żona do męża:
- Kochanie, jakie lubisz kobiety, ładne czy inteligentne?
- Ani jedne, ani drugie, tylko ty mi się podobasz!
K ~:~ G ~:~ P
- Chciałabym kupić dla męża jakieś stylowe krzesło.
- Ludwik ?
- Nie, Czesław.
K ~:~ G ~:~ P
Na oddziale chirurgicznym leżą dwaj panowie, mocno poturbowani.
- Co się panu stało? - pyta jeden.
- Wie pan... kupiłem żonie samochód. A panu co się stało?
- U mnie było na odwrót. Ja odmówiłem żonie kupna samochodu.
K ~:~ G ~:~ P
Facet skarży się koledze:
- Ja to mam żonę, niechlujną, bałaganiarę, jaka pyskata. Nigdy
nie sprząta. Budze się, a tu brud, bałagan, nawet wysikać się
nie można bo naczynia nieumyte leżą w zlewie.
K ~:~ G ~:~ P
Do szpitala dla umysłowo chorych wpada zdenerwowany mężczyzna:
- Czy nikt od was nie uciekł?
- Nie! A dlaczego pan pyta?
- Bo właśnie ktoś porwał moją żonę...
K ~:~ G ~:~ P
- Dowiedziono, że na ogół żony odchodzą od mężów alkoholików
- mówi prelegent.
Głos z sali:
- A ile trzeba wypić?
K ~:~ G ~:~ P
- Cześć stary, słyszałem, że się ożeniłeś.
- Ożeniłem się...
- Musisz być szczęśliwy ?
- Muszę.
K ~:~ G ~:~ P
Mąż wraca z pracy i ma wielka ochotę przyłożyć swojej żonie.
Szuka pretekstu.
- Zupa ! - wydaje polecenie.
W tym samym momencie na stole pojawia się talerz gorącej,
pachnącej zupy.
- Drugie danie !
W tym samym momencie na stół podane zostaje ulubione drugie
danie męża.
Ten jest wściekły, że żona mu utrudnia.
- Pod stół !
Potulna żona wskakuje pod stół.
- Szczekaj!
- Hau, hau - odzywa się z pod stołu żona.
- Na swojego szczekasz...!!!
K ~:~ G ~:~ P
Karlik wraca z wczasów i żona go wypytuje:
- Mów, czy byłeś mi wierny?
- Oczywiście, tak jak i ty kochanie.
- Ostatni raz pojechałeś na wczasy!
K ~:~ G ~:~ P
- Ależ ty wczoraj był zalany! Nie wlepili ci przypadkiem mandatu
za zakłócanie ciszy nocnej?
- Mnie nie, tylko mojej starej.
K ~:~ G ~:~ P
- Nie radzę panu palić, pić alkoholu i... kochać się. - mówi
lekarz do pacjenta po ciężkiej chorobie.
Po dwóch miesiącach wstrzemięźliwości mężczyzna nie wytrzymał
i zapalił papierosa.
- No tak, palić to możesz... - dogaduje żona.
K ~:~ G ~:~ P
Rozmawia dwóch kumpli:
- Co byś zrobił, gdyby żona porzuciła cię dla jaiegoś innego
mężczyzny? Byłoby ci żal?
- Kogo? Jakiegoś obcego faceta?
K ~:~ G ~:~ P
Wraca mąż wcześniej do domu. Żona bierze wpycha kochanka do
piwnicy i wrzuca za nim ubranie. Mąż zauważa jednak obce buty.
Porywa siekierę i schodzi do piwnicy. Pyta się:
- Kto tu?!
Ze stojącego w rogu, trzęsącego się worka dochodzi głos:
- Tto myy, bieeeednee kaartoffeelkiii...
K ~:~ G ~:~ P
- Twoja żona opowiada, że kupisz jej na imieniny futro z norek...
- Aaaa, niech sobie opowiada...
K ~:~ G ~:~ P
- Czemu tak krzyczałeś w nocy?
- Miałem straszny sen. Śniło mi się, że muszę się ożenić!
- Z kim?
- Znow z tobą!!!
K ~:~ G ~:~ P
Rozmowa w pociągu:
- Ja, proszę pana, najmilsze godziny zawdzięczam filmom.
- Nie wiedziałem, że z pana taki kinoman.
- To nie ja chodzę do kina, ale moja żona.
K ~:~ G ~:~ P
Małżonek wraca cichaczem, późno do domu.
- Która godzina? -pyta zaspana żona.
- Dziesiąta - odpowiada mąż.
- Tak? Słyszę że właśnie bije pierwsza...?
- No przecież zera nie może wybić, kochanie...
K ~:~ G ~:~ P
Podczas kłótni, żona żeby do żywego dopiec mężowi, mówi:
- Jak umrzesz, natychmiast wyjdę za mąż!
- No wiesz, a co mnie obchodzi nieszczęście obcego człowieka?!
K ~:~ G ~:~ P
Mąż wraca późną nocą do domu i żeby nie budzić żony rozbiera
się już w przedpokoju i nago wślizguje się do sypialni. Żona
jednak się budzi i widząc golasa zauważa:
- To dziś przepiłeś i ubranie?!
K ~:~ G ~:~ P
Mąż przychodzi do domu, żona całuje go na powitanie. On pyta:
- Właśnie zgoliłem wąsy, jak ci się podobam?
- To ty???
K ~:~ G ~:~ P
- Mój sąsiad usiłuje mnie objąć - skarży się żona mężowi podczas
filmowego seansu.
- Nie przejmuj się, kiedy zapala światło, na pewno da ci spokój...
K ~:~ G ~:~ P
Mąż oglądając mecz w telewizji, zasnął na kanapie. Żona go budzi:
- Wstawaj, już dziesiąta!
- Tak?! A kto ją strzelił?...
K ~:~ G ~:~ P
- Wczoraj pokłóciliśmy się z żoną po raz pierwszy od dnia ślubu!
- A o co poszło?
- Ona chciała na obiad zrobić pieczeń, a ja wolałem befsztyki!
- No i jak ci smakowała pieczeń?
K ~:~ G ~:~ P
- Wiesz, nasz sąsiad dwa miesiące temu ogłuch^!
- A jak to znosi jego żona?
- Jeszcze nie zauważyła...
K ~:~ G ~:~ P
- Coś ty najlepszego zrobił! - wita żona męża, wracającego z
pracy.
- Gosposia złożyła wymówienie, bo podobno ordynarnie nawymyślałeś
jej przez telefon...
- A to nie byłaś ty?!?
K ~:~ G ~:~ P
- No i jak się skończyła twoja awantura z teściową?
- Aaa! Przyszła do mnie na kolanach!
- Tak? No i co powiedziała?
- Wyłaź spod łóżka, ty tchórzu!
K ~:~ G ~:~ P
W szpitalu:
- Dlaczego do tej pory nie odwiedziła pana żona?
- Bo ona też leży w szpitalu.
- Tragedia rodzinna?
- Tak, ale ona pierwsza zaczęła.
K ~:~ G ~:~ P
Kowalska dokładnie sprawdza garnitur męża po powrocie z pracy,
nie znajduje ani jednego kobiecego włoska i mówi:
- No tak! Ty już nawet łysej babie nie przepuścisz!!!
K ~:~ G ~:~ P
Mąż dzwoni do żony i pyta:
- Czy to ty kochanie ?
- Tak, a kto mówi ?
K ~:~ G ~:~ P
W biurze pyta kolega kolegi:
- Co wycinasz z gazety?
- Notatkę o tym, jak mąż zamordował żonę, bo mu stale przeszukiwała
kieszenie...
- I co masz zamiar zrobić z tym wycinkiem?
- Schowam do kieszeni!
K ~:~ G ~:~ P
Mąż przyłapuje żonę z kochankiem w łóżku.
- Co tu się dzieje?!? Kim pan, do diabła, jest?!?
- Mój mąż ma rację - mówi kobieta - jak się pan właściwie nazywa?
K ~:~ G ~:~ P
Przesłuchanie świadka w sądzie:
- Na jakiej podstawie świadek utrzymuje, że oskarżony był pijany?
- Bo wykrzykiwał, że nie boi się żony...
K ~:~ G ~:~ P
Powinienem zwolnić swojego kierowcę - mówi minister do żony.
- Jeździ jak wariat, już piaty raz ledwo uszedłem z życiem...
- Daj mu jeszcze jedną szansę!
K ~:~ G ~:~ P
Kobieta pyta męża:
- Dlaczego nasz sąsiad tak klnie?
- Albo mu pies uciekł, albo żona wróciła...
K ~:~ G ~:~ P
Mąż rano patrzy w lustro i mówi do żony:
- Co sobie pomyślałaś wczoraj, jak przyszedłem pijany do domu
z tym sińcem?
- Jak przyszedłeś to go wcale nie miałeś.
K ~:~ G ~:~ P
Mąż do żony:
- Słyszałaś? Wynaleziono kosmetyk, który niezawodnie upi(c)ksza
wszystkie kobiety.
- Nie tylko słyszałam, ale i używam go.
- No tak, od razu wiedziałem, że to jakaś lipa.
K ~:~ G ~:~ P
Przychodzi facet do domu, patrzy a tu żona kocha się z innym.
Podchodzi i zaczyna żonie wypominać:
- Jaka ty jesteś. Chciałaś futro - kupiłem Ci, chciałaś
biżuterię - kupiłem Ci, chciałaś samochód - kupiłem Ci,
chciałaś... Czy mógłby pan przestać kiedy ja mówię?
K ~:~ G ~:~ P
Gdy żona wszczęła kolejną awanturę, doprowadzony do ostateczności
mąż krzyczy:
- Nooo, teraz powiem ci całą prawdę. Dziesięć lat temu zagwizdałem
na taksówkę, nie na ciebie!
K ~:~ G ~:~ P
Na jednej z bram wiodących do raju widać napis: 'Dla pantoflarzy',
na drugiej: 'Dla mężczyzn, którzy nie dali się zdominować przez
kobiety'. Przed pierwszĄ bramą kłębi się tłum zmarłych, przed drugą
stoi jedna samotna duszyczka. Podchodzi do niej Święty Piotr:
- A ty co tu robisz?
- Ja nie wiem, żona kazała mi tu stanąć!
K ~:~ G ~:~ P
Pogrążony w smutku mąż mówi do żony:
- Rzuciłem papierosy, rzuciłem wódkę, teraz to już chyba kolej
na ciebie...
K ~:~ G ~:~ P
Rozmowa dwóch kumpli:
- Powiedz Karol, kto cię poznał z twoją żoną?
- To był przypadek, nawet nie ma kogo winić.
K ~:~ G ~:~ P
Filip składał właśnie kolejny pocałunek na ustach pani Maryli,
gdy ta nagle wskazując palcem okno, pisnęła przeraźliwie:
- Mój mąż!!
Uwodziciel spojrzał na przylepioną do szyby, wykrzywioną ze
wściekłości twarz mężczyzny i mruknął:
- A to fujara ze mnie! Przecież on już od pół godziny sterczy
nieruchomo morda w oknie, a ja myślałem, że to jakiś portret
rodzinny ...
K ~:~ G ~:~ P
Skarży się mąż żonie:
- Nasz syn znów podbierał mi pieniądze z portfela.
- Dlaczego myślisz, że to nasz Kazio? Może to ja wzięłam pieniądze?
- broni matka syna.
- To niemożliwe, w portfelu tym razem coś zostało...
K ~:~ G ~:~ P
- Panie Heniu, co pan sobie myśli? Ja wiem, że pan się niedawno
ożenił, żona pana jest wcale, wcale, w dodatku z dobrej rodziny.
Ale jak można się tak nieskromnie zachowywać.
- ???
- Mieszkasz pan na parterze, okien pan wieczorami nie zasłaniasz
i takie szopki pan z żonĄ wyprawiasz po stole, wersalce, w całym
mieszkaniu, że od paru dni ludzie się gromadzą przed pańskimi
oknami. Nie wstyd panu?
- Panie Kazimierzu, jak ja panu coś powiem, to pan ze śmiechu pęknie.
- ???
- Ja dopiero dziś rano wróciłem z Gdańska.
K ~:~ G ~:~ P
Teściowa do zięcia:
- Nie zasłaniaj się gazetą! Nie udawaj, że czytasz. Dobrze wiem,
że mnie słyszysz, bo widzę, że ci się kolana trzęsą...
K ~:~ G ~:~ P
- Dlaczego - pyta żona swego męża - mówi się o kotach, że są
okrutne i fałszywe?
- Ponieważ to jest prawda, mój kotku - odpowiada mąż.
K ~:~ G ~:~ P
- Do kogo piszesz ten list ? - pyta żona męża.
- Czemu pytasz ?
- Oj, ty zawsze musisz wszystko wiedzieć! - odpowiada żona.
K ~:~ G ~:~ P
Kupiła sobie babka w IKEA i najnowszy szyk mody: szafa do
samodzielnego składania. Ale, że mąż jeszcze nie wrócił z pracy
więc postanowiła złożyć ją sama. Zrobiła wszystko jak należy.
Nagle przejechał tramwaj za oknem i szafa się rozleciała.
Sprobowała jeszcze raz, dokładnie z instrukcją. Szafa stoi jak
malowana. Znowu przejechał tramwaj i szafa się rozsypała. Kobita
myśli: może nie mam zdolności do majsterkowania, pójdę do sąsiada
może on złoży lepiej. Sąsiad przyszedł popatrzył w instrukcję i
mówi, że wszystkie części są. Raz dwa trzy poskładał. Przejechał
tramwaj i szafa się rozpadła. Złożył jeszcze raz. Znowu tramwaj
i znowu szafa w częściach. W końcu sąsiad mówi:
- Wie pani co, to złożymy ją jeszcze raz i ja wejdę do szafy i
jak będzie przejeżdżał tramwaj to zobaczę co tam puszcza, że ta
szafa się rozpada. Jak powiedział tak i zrobił. W tym momencie
do domu przyszedł mąż. Patrzy i mówi:
- Jaka śliczna nowa szafa. Podchodzi, otwiera i widzi w środku
schowanego sąsiada.
A sĄsiad:
- Ja wiem, że to głupio brzmi, ale ja naprawdę czekam na tramwaj.
K ~:~ G ~:~ P
- Mija dziś 40 lat od naszego ślubu. Może zarżnąć kurę?
- A co ona winna?
K ~:~ G ~:~ P
Po powrocie z pracy mąż mówi do żony:
- Czy zauważyłaś, że w dzisiejszej gazecie piszą o nas i o naszym
piętnastym dziecku?
- Tak zauważyłam, ale dlaczego oni piszą o nas w rubryce sportowej?
K ~:~ G ~:~ P
- Pani mąż wygląda w tym nowym ubraniu wyśmienicie!
- To nie jest nowe ubranie, to jest nowy mąż.
K ~:~ G ~:~ P
Pierwsza w nocy. Kobieta pyta małżonka:
- Kochany, czy kupisz mi futro?
- Kupię.
- Tak się cieszę!
- Nie ma z czego.
- Dlaczego?
- Bo ja mówię przez sen.
K ~:~ G ~:~ P
Na ulicy całuje się facet z babką. Podchodzi do nich gość i tak
przez ramię zagląda. Raz zagląda, obchodzi w kółko i znowu zagląda
i tak dłuższy czas. W końcu facet się zdenerwował i do gościa:
- Panie co pan zboczeniec jakiś ?!!!
Gość:
- Nie, ale żona ma klucze ...
K ~:~ G ~:~ P
W łóżku leży para. Nagle rozlega się odgłos otwieranych drzwi do
domu:
- O Boże! - krzyczy kobieta - mój mąż.
On wyskakuje z łóżka, chwyta w pośpiechu ubranie i chowa się za
kotarę. Po chwili wychodzi jednak z ukrycia i ze zdumieniem rzuca:
- Zaraz, chwileczkę! Przecież to ja jestem twoim mężem!
K ~:~ G ~:~ P
Do sypialni wpada mąż i woła do leżącej w łóżku żony:
- Ubieraj się szybko! Pożar !!!
Z szafy przerażony męski głos:
- Meble! Ratujcie meble!
K ~:~ G ~:~ P
U wróżki:
- Karty mówią, że mąż panią zdradza!
- Oj, chyba rozłożyła pani karty odwrotnie.
K ~:~ G ~:~ P
- Panie doktorze, proszę przyjechać do mojej żony!
- A co jej dolega ?
- Nie wiem, ale jest tak słaba, że musiałem ją zanieść do kuchni,
żeby mi zrobiła śniadanie !
K ~:~ G ~:~ P
Młodzi małżonkowie zasiadają do pierwszego obiadu, który jest
debiutem kulinarnym żony.
- A czym kochanie nadziewałaś tego pieczonego kurczaka?
- Niczym. On przecież nie był w środku pusty.....
K ~:~ G ~:~ P
- Jesteś głupia, podstępna, fałszywa, kłamiesz, zdradzasz mnie ...
- Mój drogi, przecież każdy człowiek ma jakieś drobne wady.
K ~:~ G ~:~ P
Żona do męża:
- Ktoś chodzi po naszym domu...
- To co mam robić ?!!!
- Idź obudź psa..
K ~:~ G ~:~ P
Rozmawiają sobie trzy małżonki. Pierwsza mówi:
- Mój się tak ugania za spódniczkami że jak widzę dzieci na ulicy
to zawsze zastanawiam się czy to nie jego.
Druga żona:
- Mój tak rzadko sypia w domu że się zastanawiam czy on jest ojcem
moich dzieci.
Trzecia żona:
- Ja to dopiero mam problem. Mój mąż mnie tyle razy oszukał że ja
nie jestem pewna czy naprawdę jestem matką moich dzieci.
K ~:~ G ~:~ P
- Dokąd tak pędzisz stary?
- Do domu, muszę zrobić obiad.
- A co, żona chora?
- Nie, głodna
K ~:~ G ~:~ P
Mosiek budzi się w nocy i widzi, że z jego łoża wystają TRZY
pary nóg. Jeszcze trochę zaspany liczy dla pewności:
- Moje nogi, Salci nogi, a to czyje nogi???
Powtarza:
- Moje nogi, Salci nogi, a to czyje nogi???
Wyskakuje z łóżka i jeszcze raz liczy:
- Moje nogi, Salci nogi... a ja się głupi denerwował!
K ~:~ G ~:~ P
Mosiek wpada do mieszkania i przyłapuje swoją żonę na gorącym
uczynku. Żona Mośka nie traci głowy i pyta ze zdumieniem:
- Mosiek, ty tutaj? To z kim ja leżę w łóżku?
K ~:~ G ~:~ P
Po powrocie z sanatorium podczas pierwszej nocy mąż przez sen
ciągle powtarza: "Basiu, Basiu, Baaaasiuuu".
Rano żona żąda wyjaśnień.
- Koło sanatorium było gospodarstwo rolne, a tam w zagrodzie
stała piękna klacz o tym imieniu. Chodziłem ją karmić chlebem.
Widocznie ona mi się przyśniła - tłumaczy się mąż.
Minęło kilka dni, mąż wraca z pracy i widzi, że na stole leży
list w rozerwanej kopercie.
- Od kogo ? - pyta się mąż.
- Ta klacz do ciebie napisała.
K ~:~ G ~:~ P
- Czy pani mąż też co wieczór wychodzi na spacer dla zdrowia ?
- Nie, mój pije w domu.
K ~:~ G ~:~ P
- W domu czuję się jak mucha !
- Taki jesteś słaby ?
- Nie, tylko jak gdzieś przysiądę, to zaraz żona mnie przegania !
K ~:~ G ~:~ P
Każdej nocy pod okno kobiety, której mąż pracuje na trzecią zmianę,
przychodzi mężczyzna, puka w szybę, a kiedy ona podchodzi do okna,
to pyta:
- Czy pani ma dupę?
Kobieta nie odpowiada, tylko zdenerwowana zamyka okno. Wreszcie
poskarżyła się mężowi, żeby choć raz został na noc w domu. On
zostaje. Późnym wieczorem zjawia się pod oknem mężczyzna i jak
zwykle pyta:
- Czy pani ma dupę?
- Odpowiedź "mam" - szepcze mąż - a ja go walnę w głowę.
- Mam! - odpowiada żona.
- To niech pani spyta swego męża, czemu w takim razie chodzi do
mojej żony?
K ~:~ G ~:~ P
- Kochanie - mówi zaspanym głosem mąż - wyłącz telewizor, zapal
światło i podaj mi herbatę...
- To nie możliwe - jesteśmy w kinie.
K ~:~ G ~:~ P
Wieczorna rozmowa małżeństwa w łożu:
- Bądż miły i powiedz mi przed snem coś czułego,na przykład
"kocham cię!"...
- Kocham cię!
- Powiedz jeszcze "Mój najdroższy skarbie!"...
- Mój najdroższy skarbie!
- I dodaj coś od siebie...
- Dobranoc!
K ~:~ G ~:~ P
Przychodzi mąż po wypłacie, na gazie, wali pięścią w stół i pyta
się:
- Kto tu rządzi?
Na to żona:
- Ja, czyli Twoja żona, i moja matka, czyli Twoja teściowa...
- Taaaak? No to się rządżcie, bo właśnie przepiłem całą wypłatę...
K ~:~ G ~:~ P
Rozgniewana żona robi wyrzuty mężowi:
- Znam już na pamięć wszystkie twoje wykręty, kiedy wracasz do
domu późno w nocy. Ciekawe co wymyślisz dzisiaj.
- Nic.
- I ty chcesz, żebym w to uwieżyła?
K ~:~ G ~:~ P
Przyprowadza jeden pijak drugiego do siebie do domu. Żona i
teściowa skaczś koło nich - może wódeczki, może coś z zakąsek itd
- a ten drugi się dziwi:
- Ty, jak ty to zrobiłeś, że tak koło ciebie skaczą?
- Bo widzisz: miałem takiego owczarka, co na mnie szczekał. Więc
go ostrzygłem. Ale szczekał na mnie dalej, więc ostrzygłem go
drugi raz. A że szczekał na mnie dalej - to go zabiłem.
- No i co z tego?
- One są po drugim strzyżeniu.
K ~:~ G ~:~ P
Małżeństwo wybrało się do ZOO. Przed klatką z dorodnym gorylem
żona mówi:
- Przyjrzyj mu się! Tak właśnie powinien wygladąć prawdziwy
mężczyzna - te bicepsy, ten dziki wzrok, ta postura...
W tym momencie goryl wyciąga łapę, wciąga kobietę do klatki i
wykazuje jednoznaczne zamiary. Żona woła do męża:
- Ratuj mnie! Na co czekasz?
- A powiedz mu teraz, że cię boli głowa...
K ~:~ G ~:~ P
Rozmowa małżeńska w Hollywood:
Pijany mąż wraca do domu:
- Gdzie się podziało honorarium? - pyta żona.
- "Przeminęło z wiatrem"...
- Kiedy to się stało?
- "W samo południe"...
- Kto cię tak urządził?
- "Ostatni Mohikanin"...
- A co na to policja?
- "Milczenie owiec"...
K ~:~ G ~:~ P
Mąż wraca z pracy, zastaje swoją żonę w łóżku z kochankiem.
Staje jak wryty.
- Jurek - mówi żona - ty się nie gap, ty się ucz!
K ~:~ G ~:~ P
Mąż do żony:
- Co to ma znaczy+? Znalazłem w twojej torebce list z biura
matrymonialnego, źe będą mieli propozycję na twoją ofertę?
- Och nie gniewaj się, to stare dzieje.
- ????
- No, wtedy kiedy byłeś tak ciężko chory...
K ~:~ G ~:~ P
Pewne małżeństwo ma "ciche dni". Wieczorem mąż pisze kartkę
do żony:
'Stara, obudż mnie o piątej.'
Nazajutrz mąż budzi się o siódmej i spostrzega na stole kartkę:
'Stary wstawaj, już piąta...!'
K ~:~ G ~:~ P
Małżonka Mietka wraca z wczasów z Bułgarii.. Mąż pyta jadowicie:
- Ile tym razem zarobiłaś??
Ta odpowiada rezolutnie:
- Tysiąc dolarów!
- Ja za ciebie nie dałbym nawet dolara.
- A ja i więcej nie brałam !
K ~:~ G ~:~ P
W drodze do nieba spotykają się dusze dwóch facetów i
zaczynają rozmowę:
- Ja zmarłem przez zimno. No wiesz niska temperatura, organizm
nie wytrzymał.
- Ja zmarłem ze zdziwienia..
- Jak to ze zdziwienia?
- Wracam wcześniej z pracy, widzę gołą żonę w łóżku, no to
szukam faceta.
Sprawdzam pod łóżkiem, za szafą, w szafie, na balkonie, w
łazience, w kuchni, jednym słowem wszędzie i nie mogę go
znaleźć. I z tego zdziwienia umarłem.
- Oj, żebyś ty wtedy zajrzał do lodówki, to obaj byśmy żyli.
K ~:~ G ~:~ P
- Wyobraz sobie: wracam wczoraj niespodziewanie do domu i
zastaję moją żonę w łóżku z jakimś Francuzem..
- I co powiedziałeś??
- A co miałem powiedzieć?? Przecież wiesz, że nie znam
francuskiego..
K ~:~ G ~:~ P
- O co tak się wczoraj twoja żona awanturowała ?
- To z powodu listu.
- Zapomniałeś wysłać ?
- Nie, zapomniałem zniszczyć.
K ~:~ G ~:~ P
Wielkie sympozjum nt. "Czy mężczyzna powinien mieć żonę, czy
kochankę ?" Lekarz stwierdza, że przede wszystkim żonę bo to
zdrowiej seksualne... Psycholog, ľe kochankę, bo wtedy jest
uprzejmy, elegancki i wogóle się stara.. Naukowiec dowodzi,
że i żonę i kochankę, bo żona myśli, że jest u kochanki,
kochanka, że u żony, a on tup tup tup i do biblioteki....
K ~:~ G ~:~ P
Pan Władek wraca po alkoholowym przyjęciu do domu. Puka do
drzwi.
- To ty Władek? - pyta się przez drzwi żona.
Odpowiada jej milczenie, więc wraca do łóżka. Po chwili znowu
słyszy pukanie.
- Władek, czy to ty pukasz?
Cisza, więc żona na dobre udaje się na spoczynek. Rano otwiera
drzwi i widzi swojego męża siedzącego na wycieraczce i trzesącego
się z zimna.
- Władziu, to ty pukałeś w nocy?
- Ja...
- To dlaczego nie odpowiadałeś na moje pytania?
- Jak to nie odpowiadałem, kiwałem głową...
K ~:~ G ~:~ P
- Chodź! - woła namiętnie żona z sypialni.
Mąż wstaje i zaczyna krecić się po pokoju.
- Chodź szybciej!
- No przecież chodzę... - denerwuje się mąż.
K ~:~ G ~:~ P
Siedzi mąż w WC i próbuje zrobić kupę. Ciężko mu idzie bo ma
zatwardzenie, postękuje cicho jak to w takich przypadkach. Obok
drzwi przechodzi żona i widząc, że w WC świeci się światło gasi
je bez zastanowienia. I wtedy nagle ze środka dobiega głośne
wycie:
- AAAAaaaaaaa... OjOjOj.....oooooooOOOoooo AjAjaaaajAAAA ... !!
Na to wystraszona żona zapala światło i zagląda do środka
przestraszona. Mąż siedzi z wytrzeszczonymi oczami ale już nie
drze się. Popatrzył na swoją starą i powiedział:
- A to ty, a już myślałem, że mi oczy pękły !
K ~:~ G ~:~ P
Młoda żona do męża przy śniadaniu:
- Wiesz, kochanie, dzisiejszej nocy śniło mi się...
Mąż wzdycha, wstaje od stołu i pyta:
- Ile ci na to potrzeba?
K ~:~ G ~:~ P
- Do czego można porównać narzeczoną?
- Do butelki dobrego wina.
- A żonę?
- Do butelki po winie...
K ~:~ G ~:~ P
- Kochana, dlaczego do naszej sypialni wstawiłaś ten duży wieszak?
- pyta mąż żonę.
- Bo chciałam, aby w naszej sypialni wreszcie coś stało...
K ~:~ G ~:~ P
W 25-ta rocznicę ślubu para społywa uroczysty obiad w milczeniu.
W pewnej chwili żona mówi do męża:
- Wiesz. Jak pomyśle sobie że to juz 25 lat to mi się ciepło robi
koło serca.
- Nie truj. Poprostu biust ci wpadł do zupy.
K ~:~ G ~:~ P
Rozmowa dwóch kolegów:
- Słyszałem, że są w sprzedaży takie szkła, przez które wszystko
wydaje się piękniejsze, nawet własną żona...
- Znam je już od lat. Są dobre, tylko stale trzeba je napełniać...
K ~:~ G ~:~ P
Żona pokazuje mężowi magazyn mody z najnowszymi modelami zimowymi
i mówi :
- Chciałabym mieć takie futro ...
Na co mąż zza gazety :
- To żryj whiskas.
K ~:~ G ~:~ P
Podczas przyjęcia pani domu nalewając gościom alkohol nieustannie
omija kieliszek jednego z gości. Wreszcie ten niewytrzymuje i
pyta?
- A dlaczego mi pani nie nalewa?
- To pan nie jest abstynentem?
- Nie, ja jestem impotentem.
- No właśnie, mąż mi mówił, że panu to nie warto dawać...
K ~:~ G ~:~ P
- Kochanie, czy nie krępuje cię gdy musisz się rozbierać do
naga w czasie wizyty u ginekologa? - pyta się mąż żony.
- Dlaczego bym się miała krępować, przecież to taki sam
mężczyzna jak wszyscy inni.
K ~:~ G ~:~ P
Żona podaje z groźną miną kartkę mężowi. On czyta:
- Kochany Stasiu, pamiętasz ostatnie wakacje? Ten zachód słońca,
który razem podziwialiśmy? Wyobraż sobie, że wtedy nie tylko
słońce zaszło....
K ~:~ G ~:~ P
W noc poślubną pan młody nie sprawdził się jako mężczyzna. Pani
stara się jak może, wreszcie zniechęcona stwierdza:
- Wiesz, już nie mogę. Ręce mnie bolą.
- Jak się ma chore ręce, to się nie wychodzi za mąż!
K ~:~ G ~:~ P
Pani Kowalska, czy pani wie, że mój mąż to 300 procentowy
impotent ?
- 300 procentowy ?
- Ano tak, Do wczoraj to on był 100 procentowy, ale wczoraj
spadł z drabiny, złamał sobie palec i zębami odgryzł język...
K ~:~ G ~:~ P
On i ona siedzą (blisko siebie) na kanapce. Dzwoni telefon.
Ona odbiera.
- Kto dzwonił?
- Mój mąż.
- O! Co mówił?
- Ze spóźni się do domu, bo gra z tobą w brydża...
K ~:~ G ~:~ P
Młoda małżonka skarży się, że mąż nie chce z nią współżyć:
- Wiesz moja droga, musisz zadbać o siebie, o swoją higienę
osobistą. Wykąp się, kup dobre perfumy, ładną bieliznę - radzi
koleżanka.
Niechciana małżonka kupiła cały flakon wody brzozowej, dokładnie
się nią wysmarowała i w nocy zaczyna dobierać się do męża. Ten
wcale nie przejawia ochoty na miłosne igraszki. Zawiedziona
małżonka pyta:
- Nie czujesz jak pachnę?
Mąż przez chwilę skupia uwagę na zapachu żony, po czym mówi:
- Wiesz, pachniesz tak, jak gdyby kto się zesrał w lasku brzozowym...
K ~:~ G ~:~ P
Rozmawiają dwie młode małżonki:
- Wyobraź sobie, jaką wczoraj strzeliłam gafę. Podałam mężowi
na śniadanie płatki mydlane zamiast owsianych.
- I co on na to?
- Strasznie się spienił...
K ~:~ G ~:~ P
- Czy ty wiesz kochana, że mój mąż ma granatowego malucha?
- Tak? Kupił?
- Nie, przytrzasnął drzwiami...
K ~:~ G ~:~ P
Mąż dzwoni z pracy do domu.
- Kochanie, wrócą dzisiaj nieco później. Wiesz, przyjechała
dzisiaj do nas zagraniczna delegacja. Będziemy z nimi omawiać
szczegóły kontraktu...
- Akurat, ja cię dobrze znam. Wrócisz o czwartej nad ranem,
pijany w sztok i bez pieniędzy.
Po 22-giej mąż znowu dzwoni do domu i nieco "zmęczonym" głosem
mówi:
- Kochanie, już za godzinę będę w domu. Te negocjacje nieco się
przedłużyły, ale niedługo koniec.
- Akurat, ja cię dobrze znam. Wrócisz o czwartej nad ranem pijany
w sztok i bez pieniędzy.
Jest czwarta rano. Facet stoi przed drzwiami swojego domu. Jest
pijany w sztok i bez pieniędzy. Kiwa się nad wycieraczką i mruczy:
- No i wykrakała...
K ~:~ G ~:~ P
- Dlaczego pozwana podrapała męża? Czyżby nie wiedziała, że mąż
to głowa rodziny?
- To już nie wolno podrapać się po głowie ?
K ~:~ G ~:~ P
- Kim jest ta kobieta, z którą widziałem cię wczoraj na przyjęciu?
- Moja druga żona.
- A co się stało z pierwszą?
- Została w domu.
K ~:~ G ~:~ P
- Moje dzieci są mało uzdolnione.
- To przestań sypiać ze swoją żoną.
K ~:~ G ~:~ P
- Teraz zostałaś mi tylko ty! - powiedział do żony z płaczem
leśniczy, któremu zdechł pies.
K ~:~ G ~:~ P
Żona do kochanka w łóżku:
- Pamiętaj, jak wejdzie mój mąż, to udajemy, że się nie znamy.
K ~:~ G ~:~ P
Mąż po tęgiej popijawie wraca nad ranem do domu. Wita go grobowa
cisza.
- No rzesz zacznij, stara, tą swą litanię, bo nie trafię do łóżka!
K ~:~ G ~:~ P
Rozmawiają dwie żony biznesmenów:
- Słyszałam, że oprócz męża masz jeszcze kochanka?
- Co się tak dziwisz? Pieniądze to nie wszystko. Muszę mieć trochę
przyjemności.
K ~:~ G ~:~ P
- Weż mnie - namiętnie mruczy żona.
- Oszalałaś? Przecież ja nigdzie nie wychodzę!
K ~:~ G ~:~ P
Żona wyrzuca mężowi:
- Dziwny jesteś. Pół roku zastanawiasz się jaki model samochodu
kupić, a mnie zaproponowałeś małżeństwo już po dwóch tygodniach
znajomości.
- Co ty chcesz? Samochód to poważna sprawa!
K ~:~ G ~:~ P
|