Biblioteka Humorów

..:: Dla Dorosłych ::..
..:: S K L E P ::..
= Sklep =
W sex-shopie starsza, dystyngowana pani interesuje się sztucznymi
członkami. Wszystkie prezentowane przez sprzedawcę wydają się jej
za małe. Dama rozgląda się i dostrzega wreszcie coś, co zwraca
jej uwagę.
- A ten, tam na półce za panem? - pyta.
Sprzedawca spogląda we wskazanym kierunku i odpowiada:
- Niestety, to jest mój prywatny termos.

K ~:~ G ~:~ P

Na 30 rocznice ślubu mąż wybrał się z żoną do miasta, żeby jej
coś kupić. Weszli do sklepu z ubraniami, gdzie żonie strasznie
spodobały się delikatne koronkowe majteczki. Na to mąż:
- Coś ty Zośka, masz dupę, jak młockarnia, przecież w nie nie
wejdziesz.
Żona się oczywiście obraziła i powiedziała, że nic nie chce.
Wrócili do domu położyli się spać, a mężowi zachciało się pieszczot.
Na to żona:
- Co ja dla jednej słomki mam uruchamiać całą młockarnię?!

K ~:~ G ~:~ P

Przychodzi mały Jasiu do apteki i mówi do aptekarza:
- Proszę mi dać coś do zapobiegania ciąży!!!
Aptekarz się zdenerwował i reprymenduje Jasia:
- Po pierwsze, to o takim czymś mówi się szeptem, a nie na cały głos.
- Po drugie - to nie jest dla dzieci,
- Po trzecie - niech ojciec sobie sam przyjdzie,
- Po czwarte - są tego różne rozmiary.
Jasiu też się w tym momencie wkurzył, więc mówi:
- Po pierwsze - w przedszkolu uczyli mnie, żeby mówić głośno i
wyraźnie,
- Po drugie - to nie jest "nie dla dzieci", tylko przeciwko
dzieciom,
- Po trzecie - to nie dla ojca, tylko dla mamy,
- Po czwarte - mama jedzie do sanatorium i potrzebuje wszystkie
rozmiary.

K ~:~ G ~:~ P

- Poproszę wibrator!
- Zapakować ? - pyta sprzedawca.
- Jeśli pan ma ochotę - odpowiada klientka rozkładając nogi.

K ~:~ G ~:~ P

Do sklepu z damską bielizną wchodzi mężczyzna. Czeka, aż wyjdą
wszyscy klienci i zmieszany podchodzi do ekspedientki.
- Chciałbym kupić żonie biustonosz.
- Jaki rozmiar?
- Nooo, nie wiem.
- Czy pańska żona ma piersi, tak duże jak grejpfruty?
- Nie.
- A może takie, jak jabłka?
- Nie.
- Może takie jak jajka? Mężczyzna zastanawia się przez chwilę.
- Tak, tak - jak jajka. Sadzone.

K ~:~ G ~:~ P

Do apteki zgłasza się przygarbiona staruszka:
- Poproszę 30 prezerwatyw!
- A na co to pani babciu? - pyta się farmaceutka.
- Na ból głowy.
- Kondomy na ból głowy pomagają?!
- A tak. Jak zapakuję mojej wnuczce do tornistra 30 prezerwatyw,
to potem chętnie biegnie do szkoły i przez cały miesiąc głowa
jej nie boli.

K ~:~ G ~:~ P

Patrol & Grzeniok
Powrót do góry