Biblioteka Humorów

..:: Humory ::..
..:: D O W C I P Y ::..

DOWCIPY

Sytuacja ma miejsce w Ljublianie na Słowenii.
Przychodzi policjant do domu i mówi do syna:
- Pokaż no swój dzienniczek.
Syn leci do mamy.
- Mamo, tata kazał pokazać dzienniczek,
a tam są uwagi o moim zachowaniu i dwóje. Co robić?
- Włóż do dzienniczka 10 dolarów i dopiero wtedy go pokaż!
Policjant ogląda dzienniczek i mruczy:
- No przynajmniej w domu wszystko normalnie.

K ~:~ G ~:~ P

Pięć tysięcy lat temu Estończycy i Węgrzy byli tym samym narodem.
Następnie wyruszyli w świat w poszukiwaniu lepszego miejsca na zamieszkanie.
W pewnym momencie trafili na skrzyżowanie z drogowskazem:
Na jednym ramieniu był napis:
"Tu dojdziesz na słoneczne południe z winem i kobietami",
na drugim:
"Tu dojdziesz na zimną północ, z kwaśnym piwem, babochłopami i Rosjanami".
Ci, którzy z wędrowców umieli czytać, stali się Węgrami.

K ~:~ G ~:~ P

Jakie są trzy największe kłamstwa studenta?
- Od jutra nie piję.
- Od jutra się uczę.
- Dziękuję, nie jestem głodny... :-)

K ~:~ G ~:~ P

Wszystko jest do dupy, tylko pasta jest do zębów.

K ~:~ G ~:~ P

Idzie dwóch baców koło sklepu spożywczego...
- Baco! Wiejemy stąd ino żywo!!!
- A czemuż to!?
- Bo tu piszą "Dżemy jaja!!!"

K ~:~ G ~:~ P

- Baco, czym zabiliście sąsiada?
- A synecką, Wysoki Sądzie...
- Wieprzową, czy wołową?
- Kolejową... :-]

K ~:~ G ~:~ P

Siedzi baca przed chałupą i pierze w misce kota.
Turysta słysząc straszne piski próbuje zaprotestować:
- Baco, co robicie?!
- Ano kota piere - rzecze baca.
- Ale baco, kotów się nie pierze!
- Piere się piere.
Nie przekonawszy bacy, turysta wybrał się w dalszą drogę.
Kiedy wracał po kilku godzinach zobaczył bacę i leżącego obok zdechłego kota.
Pokiwał głową i mówi:
- A mówiłem, że kotów się nie pierze?
- Piere się piere, jeno nie wyżyma...

K ~:~ G ~:~ P

- Czy wiecie co to jest łóżko?
- Przedmiot do rozładowania energii jądrowej :D

K ~:~ G ~:~ P

Czy biust kobiety jest ozdobą, czy ciężarem?
- Ani ozdobą ani ciężarem. Gdyby był ozdobą, to by go nosiła na wierzchu,
a gdyby był ciężarem, to by go nosiła na plecach.

K ~:~ G ~:~ P

- Jaki jest szczyt optymizmu?
- Dwóch pedałów kupujących wózek dziecięcy :-)

K ~:~ G ~:~ P

I to będzie wsjo (polska wersja).
Do zobaczenie w przyszłości.
Niech moc będzie z wami.
I tak jeszcze prywatnie: Zabić Billa Gatesa !!!

K ~:~ G ~:~ P

Co mówi mąż do żony przechodzącej przez jezdnię w kolejnych latach małżeństwa:
Rok 1. Poczekaj, kochanie, aż auto przejedzie.
Rok 2. Zosiu, poczekaj, bo auto.
Rok 3. Czekaj, auto.
Rok 4. Nie widzisz auta??
Rok 5. Cholera, ślepa jesteś???
Rok 6. (już tylko do siebie) Jak jesteś ślepa, to pchaj się pod te koła !!!

K ~:~ G ~:~ P

- Gdyby pani w żółtym sweterku i pani w różowej bluzce przestały rozmawiać,
to usłyszelibyśmy huk tego pięknego wodospadu
- mówi przewodnik oprowadzający, turystów przy wodospadzie Niagara.

K ~:~ G ~:~ P

- Alu, ile to jest dwa razy pięć? - egzaminuje babcia.
- No... jest... no... tego... dziesięć!
- Brawo! Masz tu za to 10 zł.
- O kurde, a już miałam powiedzieć 25!

K ~:~ G ~:~ P

Na balkonie opala się piękna, naga kobieta.
Nagle z góry zjeżdża kartka na sznurku.
"Jeśli chcesz się ze mną kochać, pociągnij dwa razy.
Jeśli nie, pociągnij czterdzieści razy, z czego ostatnie 10 szybciej".

K ~:~ G ~:~ P

<< 1 z 4 >>

Powered by PatrolScript 1.0
Based on PsNews
Patrol & Grzeniok
Powrót do góry
© Biblioteka Humorów