Biblioteka Humorów

..:: Humory ::..
..:: G R Z E S I U ::..

Grzesiu

Po operacji chirurg zwraca się do pacjenta:
- Usunięcie nerki powiodło się. Nie wiem czemu się tak pan wyrywał przed narkozą.
- Bo ja przyszedłem tutaj naprawić kaloryfer. :-X

K ~:~ G ~:~ P

Izraelski czołg jedzie powoli za uciekającym pieszo Palestyńczykiem.
Ten, coraz bardziej zziajany, raz na jakiś czas odwraca się i strzela z pistoletu.
W końcu zrezygnowany pada na ziemię i czeka na śmierć.
Czołg zatrzymuje się przed nim, właz się otwiera, wygląda Żyd:
- Ty. Arab? Czemu nie uciekasz?
- Naboje mi się skończyły.
- A chcesz kupić?? :-)

K ~:~ G ~:~ P

Firma zatrudnia nowego dyrektora finansowego.
Wybrała kilku kandydatów. Wśród nich matematyka, filozofa, ekonomistę i prawnika.

Pierwszy na rozmowę kwalifikacyjną do prezesa wchodzi ekonomista.
- Mam tylko jedno pytanie: ile jest dwa plus dwa?
- No, jeżeli spojrzymy na to pod kątem matematyki, to 4,
ale jeżeli weźmiemy pod uwagę zasadę zysków korporacyjnych...
- Dziękuję, skontaktujemy się z panem.
Następnie filozof.
- Mam tylko jedno pytanie: ile jest dwa plus dwa?
- Hmmmm, trzeba by się zastanowić nad symbolika liczby dwa...
można by zacząć od kultury antycznej albo nawet hinduizmu...
trzeba by też pomyśleć o aspektach znaczenia połączenia obu dwójek...
- Dziękuje, skontaktujemy się z panem.
Następnie wchodzi matematyk.
- Mam tylko Jedno pytanie: ile jest dwa plus dwa?
- Cztery.
- Dziękuję, skontaktujemy się z panem.
Ostatni wchodzi prawnik.
- Mam tylko jedno pytanie: ile jest dwa plus dwa?
Prawnik powoli wstał, podszedł do okna, zaciągnął żaluzje,
potem podszedł do drzwi i zamknął je na klucz.
Następnie wrócił na swoje miejsce, usiadł,
spojrzał prezesowi prosto w oczy i spytał:
- A ile ma być?
- Dziękuję. Jest pan zatrudniony. :-D

K ~:~ G ~:~ P

- Co ci się stało w rękę?
- Prąd mnie kopnął.
- A w nogę?
- Oddałem mu.

K ~:~ G ~:~ P

- Jak myślisz, ile może kosztować ten naszyjnik?
- pyta włamywacz kolegę przed wystawą sklepu jubilerskiego.
- Myślę, że jakieś pięć lat. Przy dobrym adwokacie...

K ~:~ G ~:~ P

- Tato, jaki to jest czas: "Mama rozmawia z sąsiadką".
- Stracony, synku, stracony. :-)

K ~:~ G ~:~ P

- Czym, babciu, przyjechałaś do nas na święta?
- Pociągiem - odpowiada zmęczona.
- Tak? A tatuś mówił, że diabli cię przyniosą.

K ~:~ G ~:~ P

- Przeczytałem twoją listę życzeń i już wiem, co dostaniesz pod choinkę.
- Co, tato?
- Słownik ortograficzny, synku.

K ~:~ G ~:~ P

- Dlaczego oskarżony pobił biletera w kinie? - pyta sędzia.
- Bo podarł mi bilet, wysoki sądzie.

K ~:~ G ~:~ P

- Święty Mikołaju! Przynieś mi klocki Lego! - krzyczy Adaś.
- Dlaczego tak wrzeszczysz. Przecież święty Mikołaj słyszy każdy szept.
- Tak, ale tatuś zamknął za sobą drzwi do pokoju i może nie usłyszeć.

K ~:~ G ~:~ P

Ksiądz trafia po kolędzie do biednej wiejskiej rodziny.
Pociesza, że święta rodzina też była biedna i zostawia
obrazek przedstawiający Jezusa, Józefa i Maryję.
Gdy tylko ksiądz wyszedł, ojciec wziął obrazek i zadumał się:
- Chyba nie byli tacy biedni, skoro stać ich na fotografa.

K ~:~ G ~:~ P

- Wyprowadzam się z takiego domu - woła Michaś, nie mogąc znieść kłótni rodziców.
- A dokąd?
- Do bocianów!

K ~:~ G ~:~ P

Wchodzi facet z karabinem do autobusu i woła:
- Gdzie jest Zenek ?!?
Pasażerowie wskazuje młodego mężczyznę i dyskretnie odsuwają się od niego.
- Zenek, kryj się - mówi facet i puszcza serię po pasażerach. :-D

K ~:~ G ~:~ P

W autobusie do grupy skinów podchodzi kanar.
- Bilety do kontroli!
- Spadaj! - krzyknęli skini.
Kanar zrezygnował i podszedł do łysego staruszka.
- Proszę bilecik do kontroli.
- Nie słyszał pan, co koledzy powiedzieli !?!

K ~:~ G ~:~ P

- Ile jest: 2 razy 2 ? - pyta psycholog kandydata na ochroniarza.
- 5284.
- A pan co powie? - pyta drugiego.
- Środa.
- A pan? - zwraca się zrezygnowany do trzeciego.
- Cztery!
- Świetnie! W jaki sposób uzyskał pan ten wynik?
- To bardzo proste: podzieliłem 5284 przez środę. :-D

K ~:~ G ~:~ P

<< 1 z 3 >>

Powered by PatrolScript 1.0
Based on PsNews
Patrol & Grzeniok
Powrót do góry
© Biblioteka Humorów