Biblioteka Humorów

..:: Humory ::..
..:: K A W A Ł Y ::..

KAWAŁY

Na egzamin z logiki studentka przyszła bardzo wydekoltowana i w mini.
Myślała, że pójdzie jej jak z płatka. Weszła do sali, profesor zadał jej
kolejno trzy pytania, na które nie znała oczywiście odpowiedzi.
Wdzięczyła się za to strasznie, więc zdenerwowany profesor wpisał jej dwóje
i wywalił za drzwi. Na korytarzu kumple od razu pytają jak poszło.
Ona na to:
- Ten alfons wpisał mi dwóje!!!
Profesor usłyszał to przez uchylone drzwi, wybiegł na korytarz
i poprosił ją o indeks. Przepisał ocenę na trzy i powiedział:
- Może i jestem alfons, ale o swoje dziwki dbam. :-)

K ~:~ G ~:~ P

Dlaczego Jezus nie urodził się w Polsce?
-Bo ciężko było znaleźć dziewicę i trzech mędrców... :-)

K ~:~ G ~:~ P

- Widzę, ze masz jakiś problem - mówi ojciec do osiemnastoletniego syna.
- Porozmawiajmy, więc szczerze jak syn z ojcem.
- Wołałbym tato, porozmawiać jak ojciec z ojcem! :D

K ~:~ G ~:~ P

Dzwonek do drzwi. Rodzice otwierają, a w nich stoi facet
z dwiema małymi trumienkami pod pachą.
- Przywiozłem dzieci z wakacji - mówi.
- A gdzie czapeczki? - pyta się tata.

K ~:~ G ~:~ P

Konduktor usiłuje zatrzasnąć drzwi wagonu. Po paru nieudanych próbach krzyczy:
- Weź pan w końcu ta rękę!

K ~:~ G ~:~ P

- Pański kaszel wcale mi się nie podoba - mówi doktor.
- To dziwne - powiada pacjent - całą noc trenowałem!

K ~:~ G ~:~ P

Przychodzi facet do lokalu, a przy wejściu stoi bramkarz który go pyta:
- Masz jakiś nóż?
- Nie nie mam.
- A jakieś ostre narzędzie?
- Też nie posiadam.
- A może pistolet?
- Nie! Gdzie tam!!
- A może chociaż kastet?
- Nie! Nie! Nic z tych rzeczy.
Bramkarz spojrzał na niego z politowaniem, rozbił butelkę.
- No to masz!!

K ~:~ G ~:~ P

Pacjent radzi się lekarza co zrobić, aby pozbyć się tasiemca.
- Proszę przez tydzień jeść ciastka i popijać je mlekiem.
Po tygodniu pacjent wraca.
- Panie doktorze, nie pomogło.
- Niech pan pije samo mleko!
Chory zrobił, jak mu radził lekarz, a tu na drugi dzień tasiemiec wychodzi i pyta:
- A ciacho gdzie? :-))

K ~:~ G ~:~ P

Dwóch kiblonurków oczyszcza kanalizację, majster w akwalungu zanurza się
i co chwila wypływa z szamba prosząc o klucze:
- Kazik, szóstka!
...
- Kazik, czternastka!
...
- Kazik, piętnastka!
Po skończonej robocie majster mówi:
- Ucz się Kaziu, bo całe życie będziesz klucze podawał :-]

K ~:~ G ~:~ P

- Co się pan tak pchasz na chama !!
- A bo to człowiek wie na kogo się pcha :))

K ~:~ G ~:~ P

W kinie trwa seans filmowy. Ciemno. Nagle rozlega się oburzony męski głos:
- Panie, weź pan stad tą rękę! To nie spódnica tylko sutanna!!!

K ~:~ G ~:~ P

Idą sobie dwie zakonnice ulicą i spotykają dwóch metali.
Jedna do drugiej ze zgrozą:
- Ojej, oni chyba w życiu nie widzieli prysznica!
Zakonnice poszły, a metale miedzy sobą:
- Ty, co to jest prysznic?
- Nie wiem, jestem niewierzący.

K ~:~ G ~:~ P

Do przedziału wagonu kolejowego wchodzą trzy osoby:
kobieta, młody mężczyzna i ksiądz.
Zaczyna się długa podróż, więc aby skrócić czas wszyscy wyjmują gazety,
traf chciał, że takie same i zaczynają rozwiązywać krzyżówkę.
W pewnej chwili odzywa się kobieta:
- Czy któryś z panów może wie, co to może być:
7 pionowo, część ciała kobiety, na pięć liter, pierwsza "p", ostatnia "a".
- Pięta - odpowiada chłopak.
- Czy ktoś z państwa ma gumkę? - pyta ksiądz. :-))

K ~:~ G ~:~ P

Przez prerie jadą trzej kowboje. Nagle John pyta:
- Bill, ile jest dwa razy dwa?
- Cztery.
John wyciąga pistolet i zabija Billa. Trzeci kowboj pyta:
- Dlaczego go zabiłeś?
- Za dużo wiedział. :D

K ~:~ G ~:~ P

Przy ognisku siedzą: Winnetou, Old Shatterhand i Inczuczuna i palą fajkę pokoju.
W pewnym momencie Winnetou wstaje i odchodzi w mrok. Po chwili słychać:
ŁUP! Aua!!! i Winnetou wraca z ogromnym guzem na czole.
Nic jednak nie mówi, tylko siada przy ognisku i pali dalej fajkę.
Po chwili wstaje Inczuczuna i odchodzi w ciemność. I znów słychać:
ŁUP! Aua! i Inczuczuna wraca z ogromnym guzem na czole.
Jest jednak indiańskim wodzem, więc spokojnie i bez słowa siada przy ognisku.
Widząc to Old Shatterhand wstaje i rusza w ciemność. I znów słychać:
ŁUP! Aua!!! i Old Shatterhand wraca do ogniska z ogromną bułą na czole.
Widząc to Winnetou mówi do Old Shatterhanda:
- Widzę, że mój biały brat też nadepnął na te cholerne grabie.

K ~:~ G ~:~ P

<< 1 z 2 >>

Powered by PatrolScript 1.0
Based on PsNews
Patrol & Grzeniok
Powrót do góry
© Biblioteka Humorów