O Zajączku i innych zwierzątkach
Misiu z zajączkiem siedzą w jednej celi. Misiu siedzi w kącie, a zajączek cały czas biega. - Misiu uciekajmy stąd, oni nas zabiją! - Zajączku usiądz sobie, jesteś ze mną, nic ci nie zrobią. Zajączek jednak po chwili wstaje i znów chodzi. - Misiu uciekajmy oni nas zabiją! - Zajączku uspokój się i siadaj. Zajączek siada. Otwierają się drzwi do celi wchodzi wielbłąd. A zajączek: - Misiu uciekajmy, zobacz co oni zrobili z tym koniem!
K ~:~ G ~:~ P
Słoń i mrówka wlokł się przez pustynię. Skwar, żar i ani kropli wody. - Już nie mogę - jęczy słoń - Umrę z pragnienia! - Weź się w garść, słoniku! - pociesza go mrówka. - Na najbliższym postoju dam ci łyk wody z mojej manierki.
K ~:~ G ~:~ P
Idzie zajączek przez las i zobaczył maleńką dziurkę w ziemi. Podchodzi i woła: - juuuuuuhuuuuu.... Coś mu odpisnęło "juuuuuhuuuuu" i wyskoczyła myszka. Zajączek idzie dalej i zobaczył większa dziurkę, podchodzi i woła: - juuuuhuuuu.... Coś mu odpowiedziało "juuuuhuuuu" i wyskoczył króliczek. Zajączek idzie dalej i zobaczył jeszcze większą dziurę, podchodzi i woła: - juuuuuhuuuu.... Coś mu odpowiedziało "juuuuhuuuu" i wyskoczył lis, więc zajączek dał nogę. Idzie dalej a tam jeszcze większa dziura, podchodzi i woła: - juuuuhuuuu.... Coś mu odpowiedziało "juuuuuuhuuuu" i wyskoczył niedźwiedź. Zajączek idzie dalej i widzi ogromną dziurę. Podchodzi i woła: - juuuuuuuuuhuuuuuu.... Coś mu odpowiedziało "juuuuuuuhuuuuuuuu" i przejechał go pociąg. :-)
K ~:~ G ~:~ P
Jadą dwie mrówki na motorze. Nagle jedna mówi: - Chyba mucha do oka mi wpadła!
K ~:~ G ~:~ P
Siedzi zajączek i coś pisze. Podchodzi wilk: - Zajączku, co piszesz? - Doktorat o wyższości zajączków nad wilkami! - Ja ci zaraz! I za zającem w krzaki. Zakotłowało się i wychodzi potargany wilk. Za nim niedźwiedź: - Trzeba się było zapytać, kto jest promotorem!
K ~:~ G ~:~ P
Dzwoni telefon. Pies odbiera i mówi: - Hau ! - Halo? - Hau ! - Nic nie rozumiem. - Hau ! - Proszę mówić wyraźniej ! - H jak Henryk, A jak Agnieszka, U jak Urszula : Hau !!
K ~:~ G ~:~ P
Siedzą dwie muchy przy gównie. Jedna pierdnęła, na to druga : - No wiesz, przy jedzeniu!!!
K ~:~ G ~:~ P
Niedźwiedź zakazał w lesie się załatwiać. Ale pewnego dnia zajączek był w samym jego środku i nagle mu się strasznie zachciało. Nie wie co zrobić ale jednak musiał, więc się załatwił. Ale słychać, że niedźwiedź idzie. Więc wiele nie myśląc wziął i ukrył gówno w łapkach. Przychodzi niedźwiedź i pyta: - Ej, Zajączek, a co ty tam trzymasz w tych łapkach? - Nic takiego, motylka... Ale świnia, jak się zesrała!!!
K ~:~ G ~:~ P
Wraca nawalona wrona z imprezy. Leci i kracze: - Krrra, Krrra ... Nagle (było już ciemnawo) walnęła w drzewo. Spadła. Po chwili podnosi się, otrzepuje z kurzu i próbuje: - Hau, miau - cholera jak to było? :-))))
K ~:~ G ~:~ P
Miś otworzyl sklep wielobranżowy. Można w nim znaleźć wszystko czego dusza zapragnie (towar oczywiście pierwszej jakości). Pewnego razu do sklepu przychodzi zajączek i pyta: - Czy są zgnite marchewki? Na to miś: - W tym sklepie jest tylko świeży towar, nie ma nic starego, ani zgniłego. Zając poszedł. Jednak następnego dnia przychodzi znów i pyta: - Czy są zgnite marchewki? Miś się wkurzył opieprzył zajączka i wywalił ze sklepu. Jednak myśli sobie: "Ten zając nie da mi spokoju dopóki nie załatwię mu tych marchewek". Następnego dnia zając znów przychodzi i pyta: - Czy są zgnite marchewki? Na to miś: - Wiesz zając to w zasadzie jest porządny sklep i nie ma tu zgnitych marchewek, ale specjalnie dla ciebie załatwiłem kilka. Tak, są zgnite marchewki. A zajączek na to wyjmuje legitymacje i mówi : - Kontrola, Sanepid.
K ~:~ G ~:~ P
Jedzie zajączek z niedźwiedziem na jeden bilet i przychodzi kanar. To niedżwiedż schował zajączka do kieszeni w marynarce i pokazuje bilet. Kanar się pyta: - A co pan tam trzyma w kieszeni marynarki? Niedźwiedż uderza się w pierś (tu powinien być taki zamaszysty gest) i wyciąga spłaszczonego zajączka i mówi: - Zdjęcie kolegi. :-)
K ~:~ G ~:~ P
Idzie zając z magnetowidem przez las, spotyka niedźwiedżia. Ten się pyta: - Zając, a skąd masz video? - A, dostałem od lisicy. - E, jak to, od lisicy? Przecież ona taka chytra... - No tak, zaprosiła mnie na kolację, postawiła winko, potem się rozebrała, zgasiła światło i mówi: "Bierz, co mam najlepszego". No to wziąłem video i poszedłem. Niedźwiedż się śmieje rozbawiony: - Och, głupiutki zajączku, trzeba było mnie zawołać, wzielibyśmy lodówkę! :-]
K ~:~ G ~:~ P
- Zajączku, dlaczego masz takie krótkie uszy? - Bo jestem romantyczny. - Nie rozumiem. - Wczoraj siedziałem na łące i słuchałem śpiewu słowika. Tak się zasłuchałem, że nie usłyszałem kosiarki.
K ~:~ G ~:~ P
Niedźwiedż był strasznym pijakiem i wszystkie pieniądze przepijał. Natomiast zajączek był prawym zwierzakiem. Pewnego razu niedźwiedż widzi zajączka jadącego Fiatem 126p i pyta: - Skąd to masz? - Jak się oszczędza to się ma! Nazajutrz zajączek jedzie Polonezem Caro i mijając zalanego niedźwiedżia woła: - Jak się oszczędza to się ma! Na trzeci dzień zajączek idzie do sklepu, przechodzi przez ulicę, a tu wprost na niego jedzie Ferrari F40. Samochód hamuje z piskiem opon, wysiada zalany, jak zwykle, niedźwiedż i mówi: - Jak się sprzeda butelki to się ma! :-)
K ~:~ G ~:~ P
Synek wielbląda pyta tatę: - Tato, po co nam są potrzebne te garby? - Widzisz synku kiedy przemierzamy pustynię przechowywujemy w nich wodę, która jest nam potrzebną na długą wędrówkę. - A po co nam takie szerokie kopyta? - Żeby nam łatwiej było iść po piasku. - A po co nam tak gęsta sierść? - W dzień chroni nas przed palącym słońcem, a nocą przed chłodem na pustyni. - Tato a po co nam to wszystko skoro my mieszkamy w ZOO? ;-)
K ~:~ G ~:~ P
<< 1 z 4 >> Powered by PatrolScript 1.0 Based on PsNews
|