Biblioteka Humorów

..:: Humory ::..
..:: Z A J Ą C Z E K ::..

O Zajączku i innych zwierzątkach

Misiu z zajączkiem siedzą w jednej celi. Misiu siedzi w kącie,
a zajączek cały czas biega.
- Misiu uciekajmy stąd, oni nas zabiją!
- Zajączku usiądz sobie, jesteś ze mną, nic ci nie zrobią.
Zajączek jednak po chwili wstaje i znów chodzi.
- Misiu uciekajmy oni nas zabiją!
- Zajączku uspokój się i siadaj.
Zajączek siada. Otwierają się drzwi do celi wchodzi wielbłąd.
A zajączek:
- Misiu uciekajmy, zobacz co oni zrobili z tym koniem!

K ~:~ G ~:~ P

Słoń i mrówka wlokł się przez pustynię. Skwar, żar i ani kropli wody.
- Już nie mogę - jęczy słoń - Umrę z pragnienia!
- Weź się w garść, słoniku! - pociesza go mrówka.
- Na najbliższym postoju dam ci łyk wody z mojej manierki.

K ~:~ G ~:~ P

Idzie zajączek przez las i zobaczył maleńką dziurkę w ziemi.
Podchodzi i woła:
- juuuuuuhuuuuu....
Coś mu odpisnęło "juuuuuhuuuuu" i wyskoczyła myszka.
Zajączek idzie dalej i zobaczył większa dziurkę, podchodzi i woła:
- juuuuhuuuu....
Coś mu odpowiedziało "juuuuhuuuu" i wyskoczył króliczek.
Zajączek idzie dalej i zobaczył jeszcze większą dziurę, podchodzi i woła:
- juuuuuhuuuu....
Coś mu odpowiedziało "juuuuhuuuu" i wyskoczył lis, więc zajączek dał nogę.
Idzie dalej a tam jeszcze większa dziura, podchodzi i woła:
- juuuuhuuuu....
Coś mu odpowiedziało "juuuuuuhuuuu" i wyskoczył niedźwiedź.
Zajączek idzie dalej i widzi ogromną dziurę. Podchodzi i woła:
- juuuuuuuuuhuuuuuu....
Coś mu odpowiedziało "juuuuuuuhuuuuuuuu" i przejechał go pociąg. :-)

K ~:~ G ~:~ P

Jadą dwie mrówki na motorze. Nagle jedna mówi:
- Chyba mucha do oka mi wpadła!

K ~:~ G ~:~ P

Siedzi zajączek i coś pisze. Podchodzi wilk:
- Zajączku, co piszesz?
- Doktorat o wyższości zajączków nad wilkami!
- Ja ci zaraz!
I za zającem w krzaki. Zakotłowało się i wychodzi potargany wilk.
Za nim niedźwiedź:
- Trzeba się było zapytać, kto jest promotorem!

K ~:~ G ~:~ P

Dzwoni telefon. Pies odbiera i mówi:
- Hau !
- Halo?
- Hau !
- Nic nie rozumiem.
- Hau !
- Proszę mówić wyraźniej !
- H jak Henryk, A jak Agnieszka, U jak Urszula : Hau !!

K ~:~ G ~:~ P

Siedzą dwie muchy przy gównie. Jedna pierdnęła, na to druga :
- No wiesz, przy jedzeniu!!!

K ~:~ G ~:~ P

Niedźwiedź zakazał w lesie się załatwiać. Ale pewnego dnia
zajączek był w samym jego środku i nagle mu się strasznie
zachciało. Nie wie co zrobić ale jednak musiał, więc się
załatwił. Ale słychać, że niedźwiedź idzie. Więc wiele nie
myśląc wziął i ukrył gówno w łapkach.
Przychodzi niedźwiedź i pyta:
- Ej, Zajączek, a co ty tam trzymasz w tych łapkach?
- Nic takiego, motylka... Ale świnia, jak się zesrała!!!

K ~:~ G ~:~ P

Wraca nawalona wrona z imprezy. Leci i kracze:
- Krrra, Krrra ...
Nagle (było już ciemnawo) walnęła w drzewo. Spadła.
Po chwili podnosi się, otrzepuje z kurzu i próbuje:
- Hau, miau - cholera jak to było? :-))))

K ~:~ G ~:~ P

Miś otworzyl sklep wielobranżowy. Można w nim znaleźć wszystko
czego dusza zapragnie (towar oczywiście pierwszej jakości).
Pewnego razu do sklepu przychodzi zajączek i pyta:
- Czy są zgnite marchewki?
Na to miś:
- W tym sklepie jest tylko świeży towar, nie ma nic starego, ani zgniłego.
Zając poszedł. Jednak następnego dnia przychodzi znów i pyta:
- Czy są zgnite marchewki?
Miś się wkurzył opieprzył zajączka i wywalił ze sklepu.
Jednak myśli sobie: "Ten zając nie da mi spokoju dopóki nie
załatwię mu tych marchewek".
Następnego dnia zając znów przychodzi i pyta:
- Czy są zgnite marchewki?
Na to miś:
- Wiesz zając to w zasadzie jest porządny sklep i nie ma tu
zgnitych marchewek, ale specjalnie dla ciebie załatwiłem kilka.
Tak, są zgnite marchewki.
A zajączek na to wyjmuje legitymacje i mówi :
- Kontrola, Sanepid.

K ~:~ G ~:~ P

Jedzie zajączek z niedźwiedziem na jeden bilet i przychodzi kanar.
To niedżwiedż schował zajączka do kieszeni w marynarce i pokazuje bilet.
Kanar się pyta:
- A co pan tam trzyma w kieszeni marynarki?
Niedźwiedż uderza się w pierś (tu powinien być taki zamaszysty gest)
i wyciąga spłaszczonego zajączka i mówi:
- Zdjęcie kolegi. :-)

K ~:~ G ~:~ P

Idzie zając z magnetowidem przez las, spotyka niedźwiedżia.
Ten się pyta:
- Zając, a skąd masz video?
- A, dostałem od lisicy.
- E, jak to, od lisicy? Przecież ona taka chytra...
- No tak, zaprosiła mnie na kolację, postawiła winko,
potem się rozebrała, zgasiła światło i mówi:
"Bierz, co mam najlepszego".
No to wziąłem video i poszedłem. Niedźwiedż się śmieje rozbawiony:
- Och, głupiutki zajączku, trzeba było mnie zawołać, wzielibyśmy lodówkę! :-]

K ~:~ G ~:~ P

- Zajączku, dlaczego masz takie krótkie uszy?
- Bo jestem romantyczny.
- Nie rozumiem.
- Wczoraj siedziałem na łące i słuchałem śpiewu słowika.
Tak się zasłuchałem, że nie usłyszałem kosiarki.

K ~:~ G ~:~ P

Niedźwiedż był strasznym pijakiem i wszystkie pieniądze przepijał.
Natomiast zajączek był prawym zwierzakiem. Pewnego razu
niedźwiedż widzi zajączka jadącego Fiatem 126p i pyta:
- Skąd to masz?
- Jak się oszczędza to się ma!
Nazajutrz zajączek jedzie Polonezem Caro i mijając zalanego niedźwiedżia woła:
- Jak się oszczędza to się ma!
Na trzeci dzień zajączek idzie do sklepu, przechodzi przez ulicę,
a tu wprost na niego jedzie Ferrari F40. Samochód hamuje z
piskiem opon, wysiada zalany, jak zwykle, niedźwiedż i mówi:
- Jak się sprzeda butelki to się ma! :-)

K ~:~ G ~:~ P

Synek wielbląda pyta tatę:
- Tato, po co nam są potrzebne te garby?
- Widzisz synku kiedy przemierzamy pustynię przechowywujemy
w nich wodę, która jest nam potrzebną na długą wędrówkę.
- A po co nam takie szerokie kopyta?
- Żeby nam łatwiej było iść po piasku.
- A po co nam tak gęsta sierść?
- W dzień chroni nas przed palącym słońcem, a nocą przed chłodem na pustyni.
- Tato a po co nam to wszystko skoro my mieszkamy w ZOO? ;-)

K ~:~ G ~:~ P

<< 1 z 4 >>

Powered by PatrolScript 1.0
Based on PsNews
Patrol & Grzeniok
Powrót do góry
© Biblioteka Humorów